Goa, India - non stop party!

Światowe imprezy & festiwale psytrance :: World psytrance parties & festivals
Awatar użytkownika
Janusz
Respected User
Posty: 188
Rejestracja: 03 cze 2005, 11:38
Lokalizacja: Aberdeenshire / Goa

Goa, India - non stop party!

Post autor: Janusz » 26 lut 2007, 15:04

Dla wszystkich zmeczonych dluga polska zima - pozdrowienia ze slonecznych plaz Goa!
Wbrew temu co mowia niektorzy, imprezy na Goa wcale nie umarly. Hippisi trzymaja sie tu mocno, zarowno ci mlodzi, jak i starzy. Pomimo pewnych uciazliwosci ze strony policjantow, ktorzy ciagle zadajaja lapowek za przymykanie oczu na to co sie tu wyrabia, prawie codziennie organizowane sa imprezy - czy to na plazy, czy w klubie, czy tez w 'secret location'. Jezeli juz nic nie ma, zawsze pozostaje popularny Nine bar do 10pm a potem nieco juz komercyjne Paradiso.
Spedzilem tu 6 tygodni i teraz przemieszczam sie do Nepalu, az zal stad wyjezdzac :(
Czy ktos jeszcze byl na Goa?
Jakie wrazenia???

Awatar użytkownika
Styropian
Psytrance.pl / Psylesia / MAE
Posty: 4539
Rejestracja: 25 wrz 2003, 13:26
Lokalizacja: Katowice
Kontaktowanie:

Post autor: Styropian » 26 lut 2007, 16:14

No tak Goa to TAK, a do INQbatora to NIE ;)
Będziemy pamiętali :)

Janusz masz jakieś foty :?: Zapodaj no :) Ty tam pracujesz? zwiedzasz....rany co to się stało, że aż tak daleko Cię "wywiało".
pozniejsze doznania wynagrodzily to tym ktorzy wiedzieli po co przyszli i tym ktorzy nie sa jak Styropian ograniczonymi lans-transiarzami ktorzy pewnego dnia mieli wizje jak powinna wygladac TRUE psychedelic imreza

Awatar użytkownika
Oliwia
Telepateam / Syndromm
Posty: 841
Rejestracja: 08 mar 2005, 13:17
Lokalizacja: Południowy Wschód Góry Lasy

Re: Goa, India - non stop party!

Post autor: Oliwia » 27 lut 2007, 08:27

Janusz pisze: Wbrew temu co mowia niektorzy, imprezy na Goa wcale nie umarly. Hippisi trzymaja sie tu mocno, zarowno ci mlodzi, jak i starzy.
Jak dobrze to słyszeć.... 8)

Pozdrawiamy umęczeni ta "szarą" zimą.....Na szczęście już powoli budzimy się do życia i jeszcze dodałeś nam trochę optymizmu... :)
The truth can not be said...
gg 5343579

Awatar użytkownika
wyrzyk
Egodrop
Posty: 884
Rejestracja: 01 sie 2005, 11:29
Lokalizacja: 3siti

Post autor: wyrzyk » 28 lut 2007, 12:30

co to za zima, skoro deshch caly czas pada... :?
Obrazek
just like szyparapa

Awatar użytkownika
Janusz
Respected User
Posty: 188
Rejestracja: 03 cze 2005, 11:38
Lokalizacja: Aberdeenshire / Goa

Post autor: Janusz » 27 mar 2007, 16:28

Styropian pisze:No tak Goa to TAK, a do INQbatora to NIE ;)
Będziemy pamiętali :)

Janusz masz jakieś foty :?: Zapodaj no :) Ty tam pracujesz? zwiedzasz....rany co to się stało, że aż tak daleko Cię "wywiało".
Om Nama Shiva!

Dlugo nie odpowiadalem, bo lazilem po Himalajach, a tam z internetem ciezko...
No wiec nie pracuje, tylko zrobilem sobie 3-miesieczne wakacje. Dlugo? Niby tak, ale juz za 2 tygodnie wakacje sie koncza, a ja ciagle czuje niedosyt.
Fotki zapodam juz niedlugo, a teraz musze konczyc, bo za chwile mam z Bombaju pociag... z powrotem na Goa :D

Peace & Love i do zobacznia!

Awatar użytkownika
Astral
Elite User
Posty: 4902
Rejestracja: 05 lip 2006, 15:12
Lokalizacja: STOLICA

Post autor: Astral » 27 mar 2007, 20:18

Takiemu to dobrze... :lol:
Tylko pozazdroscic takich wakacji "zycia" ;)

Awatar użytkownika
Janusz
Respected User
Posty: 188
Rejestracja: 03 cze 2005, 11:38
Lokalizacja: Aberdeenshire / Goa

Post autor: Janusz » 30 mar 2007, 09:43

Astral699 pisze:Takiemu to dobrze... :lol:
Tylko pozazdroscic takich wakacji "zycia" ;)
Wbrew pozorom zafundowanie sobie takich wakacji wcale nie jest takie trudne. Jedyne co musisz zrobic to podjac decyzje o wyjezdzie i miec zapal podroznika.
Finansowa strona takiej wyprawy nie nastrecza zadnych problemow - przy rozsadnym wydawaniu pieniedzy wystarczy pol roku pracy za granica, by drugie pol roku spedzic saczac drinki pod palmami Goa. 8)
Musisz tylko sie zdecydowac...

Awatar użytkownika
shizofremia
Elite User
Posty: 758
Rejestracja: 12 lis 2006, 17:41
Lokalizacja: z poludnia

Post autor: shizofremia » 30 mar 2007, 10:12

"...wystarczy pol roku pracy za granica, by drugie pol roku spedzic saczac drinki pod palmami Goa."

ale pracowales na GOA czy tylko wypoczynek?? ;> :D
..:: psychedelic acide life forms ::..

Awatar użytkownika
Astral
Elite User
Posty: 4902
Rejestracja: 05 lip 2006, 15:12
Lokalizacja: STOLICA

Post autor: Astral » 30 mar 2007, 21:13

Janusz pisze:
Astral699 pisze:Takiemu to dobrze... :lol:
Tylko pozazdroscic takich wakacji "zycia" ;)
Wbrew pozorom zafundowanie sobie takich wakacji wcale nie jest takie trudne. Jedyne co musisz zrobic to podjac decyzje o wyjezdzie i miec zapal podroznika.
Finansowa strona takiej wyprawy nie nastrecza zadnych problemow - przy rozsadnym wydawaniu pieniedzy wystarczy pol roku pracy za granica, by drugie pol roku spedzic saczac drinki pod palmami Goa. 8)
Musisz tylko sie zdecydowac...
Myslisz ze jak dalej bede ukladał kostkę brukową na osiedlu przez rok to bedzie mnie stac na półroczny melanzyk na Goa ? Hehehe moze przesadziłęm z tym rokiem, no ale przez 5 lat... :lol:
A tak na serio to tak sie zastanawiam jakie koszta sa potrzebne na załóżmy 30dniowy wypoczynek na goa. Z 7-8tysiaków wliczajac przeloty...?[/url]

Awatar użytkownika
Janusz
Respected User
Posty: 188
Rejestracja: 03 cze 2005, 11:38
Lokalizacja: Aberdeenshire / Goa

Post autor: Janusz » 31 mar 2007, 18:25

shizofremia pisze:"...wystarczy pol roku pracy za granica, by drugie pol roku spedzic saczac drinki pod palmami Goa."

ale pracowales na GOA czy tylko wypoczynek?? ;> :D
Srednia wyplata za 8-godzinny dzien pracy hindusa na Goa wynosi 5 PLN.
Odpowiedz sobie sam...

Dobrze mozna tu zarobic chyba tylko rozprowadzajac rozne substancje - ale to nie praca dla mnie :wink:

Awatar użytkownika
shizofremia
Elite User
Posty: 758
Rejestracja: 12 lis 2006, 17:41
Lokalizacja: z poludnia

Post autor: shizofremia » 31 mar 2007, 18:29

a jak cenowo tam wyglada... np hotel...
bo wlasciwie przy takich ich zarobkach to przecietny europejczyk jest tam wypas turysta... tak mi sie wydaje... :roll:
..:: psychedelic acide life forms ::..

Awatar użytkownika
Janusz
Respected User
Posty: 188
Rejestracja: 03 cze 2005, 11:38
Lokalizacja: Aberdeenshire / Goa

Post autor: Janusz » 31 mar 2007, 19:07

Astral699 pisze: A tak na serio to tak sie zastanawiam jakie koszta sa potrzebne na załóżmy 30dniowy wypoczynek na goa. Z 7-8tysiaków wliczajac przeloty...?[/url]
Przelot powrotny Aeroflotem z Moskwy do Bombaju to ok. 2000PLN. Dodaj do tego ok.600 PLN na podroz do i z Moskwy i 50 PLN na powrotny bilet z Bombaju na Goa.

Koszta pobytu - jak wiadomo moga byc rozne w zaleznosci od trybu zycia jaki bedziesz prowadzil i ile 'zachcianek' bedziesz chcial spedzic.
Dla przykladu podam kilka cen:
(1 rupia indyjska to 7 groszy)
Ladne mieszkanko dla 2 osob (pokoj/lazienka/sat tv/lodowka)=300 rupii
lunch/obiad w restauracji full wypas owoce morza + 1 piwo = 150-200 rupii
samosa w hinduskiej restauracji = 5 rupii
herbata w hinduskiej restauracji = 5 rupii
bulka sniadaniowa = 2 rupie
duzy ananas = 25 rupii
duza papaya = 20 rupii
mleczko z kokosa = 10 rupii
Piwo 0.33 w sklepie 20 rupii, na imprezie 40-50 rupii
butelka 0.75 bardzo dobrego lokalnego brandy = 140 rupii
0.75 dobrego lokalnego rumu = 100 rupii
0.75 lokalnego bimbrowatego brandy = 60 rupii
butelka 0.33 Coca Cola = 10 rupii
1 gr dobrego haszu = 80 rupii
wypozyczenie skutera 100-150/dzien
wypozyczenie motocykla 200-300/dzien

Z powyzszego wynika ze na zycie (jedzenie i mieszkanie) spokojnie wystarczy 500 rupii.
Konsumpcja piwek na imprezach moze wydatnie zwiekszyc dzienne koszty, ale nawet przy szalenstwach laczna suma nie powinna przekroczyc 1000 rupii, czyli 70 PLN.
Oczywiscie trzeba sie tez liczyc z tym ze bedziesz chcial kupic rodzinie i znajomym prezenty, i ze bedziesz chcial tez kupic cos dla siebie, ale ile wydasz na to, zalezy w duzej mierze od umiejetnosci targowania. Hindusi widzac turyste maja zwyczaj zwielokrotniac cene. Dla przykladu, rzezbiona z onyksu figurka Buddy, za ktora sprzedawca wpierw chcial 850 rupii, ostatecznie kupilem za 150.

Jesli przeanalizujesz powyzsze ceny, okaze sie, ze wcale nie bedzie Cie to kosztowac tak duzo jak zakladales. Mysle, ze 6000PLN spokojnie wystarczy na wszystko.
Jesli zas zdecydujesz sie takze na zwiedzanie innych, 'nieturystycznych' zakatkow Indii, okaze sie, ze koszty przezycia moga byc wrecz smieszne.
Stolujac sie w hinduskich restauracjach (ale tam gdzie maja wywieszone ceny) spokojnie najesz sie za 60 rupii dziennie.

Awatar użytkownika
Apollo
Elite User
Posty: 247
Rejestracja: 15 lut 2005, 00:23
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Apollo » 11 kwie 2007, 13:25

a trzeba miec jakiegos przwodnika chroniacego przed jakimis nieprzyjemnymi miejscami/osobami ? da sie przetrwac samemu? jak sie najlepiej przygotowac do takiej wypawy? jak z dogadywaniem sie z hindusami? zakladam ze nie znasz hinduskiego : )
monotonia wolność bezkresna...

Awatar użytkownika
marion
Psylesia / Ashoka
Posty: 3059
Rejestracja: 07 lut 2004, 19:32
Lokalizacja: higher states of consciousness
Kontaktowanie:

Post autor: marion » 11 kwie 2007, 14:06

apollo:
a)dogadasz sie wszedzie po angielsku..., nie ma z tym najmniejszego problemu...
b) przewodnika ktory ma cie chronic? przed czym? tam nie ma mlodziezy wszechpolskiej :> poza tym hindusie (w wie4kszosci) sa maxymalnie friendly
c) internet, ksiazki (polecam przewodnik lonely planet, chyba tylko w wersji ang jest, IMO doskonaly)
Obrazek

Awatar użytkownika
Styropian
Psytrance.pl / Psylesia / MAE
Posty: 4539
Rejestracja: 25 wrz 2003, 13:26
Lokalizacja: Katowice
Kontaktowanie:

Post autor: Styropian » 11 kwie 2007, 14:32

marion pisze:apollo:
a)dogadasz sie wszedzie po angielsku..., nie ma z tym najmniejszego problemu...
b) przewodnika ktory ma cie chronic? przed czym? tam nie ma mlodziezy wszechpolskiej :> poza tym hindusie (w wie4kszosci) sa maxymalnie friendly
c) internet, ksiazki (polecam przewodnik lonely planet, chyba tylko w wersji ang jest, IMO doskonaly)
Marion a skąd TY to wiesz? Też siedzisz w Indiach ?
pozniejsze doznania wynagrodzily to tym ktorzy wiedzieli po co przyszli i tym ktorzy nie sa jak Styropian ograniczonymi lans-transiarzami ktorzy pewnego dnia mieli wizje jak powinna wygladac TRUE psychedelic imreza

Awatar użytkownika
marion
Psylesia / Ashoka
Posty: 3059
Rejestracja: 07 lut 2004, 19:32
Lokalizacja: higher states of consciousness
Kontaktowanie:

Post autor: marion » 11 kwie 2007, 17:13

Styropian pisze:Marion a skąd TY to wiesz? Też siedzisz w Indiach ?
ja nie..., (ale znam kogos kto byl... i powiedzial mi to i owo.... :wink: )


na razie jeszcze nie...
ale od dluzeszego juz czasu sporo czytam na ten temat, czasem pogada sie z jakims hindusem ktorych tu nie brakuje..., a poza tym coz ja takiego odkrywczego napisalem...

a) napisalem tylko ze dogadasz sie po angielsku, to chyba oczywiste skoro angielski jest tam drugim jezykiem...
b) o przewodniu tez raczej oczywiste, mozna wziac (choc ja uwazam ze lepiej samemu), ale nie wiem przed czym mialby cie chronic?
c) jak sie przygotowac, tu chyba tez nic odkrywczego ..., wiadomo czytac czytac i jeszcze raz czytac..., w wolnych chwilach jakis dokument zobaczyc i wiooo

ale moze i masz racje niech sie wypowiedza ci co byli...
janusz! go ahead
Obrazek

Awatar użytkownika
Janusz
Respected User
Posty: 188
Rejestracja: 03 cze 2005, 11:38
Lokalizacja: Aberdeenshire / Goa

Post autor: Janusz » 14 kwie 2007, 02:51

Witam!
Własnie wrócilismy z raju z powrotem na ziemię - od wczoraj jestem w Polsce.
Smutno mi Boze! Na szczęscie Polska przywitala nas widokiem kwitnących kwiatów i pierwszych liści na drzewach. To koi ból zderzenia z twardą ziemią - własciwie to nawet się cieszę, że jestem w naszym pięknym kraju pachnącym wiasną.
Ale dosyć sentymentów, przejdźmy do tematu...

Co do języka - angielski w zupełności wystarcza. Mówią nim prawie wszyscy lokalni, bo doskonale zdają sobie sprawę, że no english = no money. Cale wybrzeze Goa zyje wylącznie z turystyki.

Co do pytania Apolla o przewodnika, to zdecydowanie odpowiadam, że nie jest on na Goa potrzebny (chyba, że potrzebujesz przewodnika duchowego). Po prostu pojedź do Anjuny, Vagator, Shapory lub Arambol i pogadaj z hippisami, a oni Cię już we wszystko wkręcą. Zagrożenia ze strony hindusów nie masz się co obawiać, bo na Goa są oni bardzo pokojowi (slynne ' shanti').
Ale uwaga: powyższe dotyczy Goa, ale niekoniecznie innych części Indii, a zwłaszcza wielkich miast. Jeżeli decydujesz się na podróż po całych Indiach, to lepiej uważnie poczytaj Lonely Planet, bo nieprzyjemnych niespodzianek może czekać całkiem sporo. Hindusi są wprawdzie - jak to mówi Marion - friendly, ale widząc europejczyka, w nadziei na zarobek jego kosztem, mogą być bardzo, ale to baaardzo nahalni.

Z pozostałych potencjalnych zagrożeń mogę wymienić:
a) ruch uliczny, jeżeli decydujesz się na wypożyczenie skutera lub motocykla. Hindusi jeżdżą jak wariaci. Odniosłem wrażenie, jakby wydawało im się, że naklejenie na swój pojazd magicznej sylaby OM lub swastyki miało ich uchronić od wszelkich wypadków. Jak pokazuje praktyka, wcale nie chroni. Widziałem mnóstwo wypadków i spotkałem dużo pokieraszowanych ludzi. Niemniej jednak wypożyczenie motorka polecam, bo to najlepszy sposób na eksplorację terenu.
b) tropikalne choroby zakaźne - to warto potraktować poważnie i przed wyjazdem odpowiednio się zaszczepić.
c) nadmiar imprez - ponieważ cały czas coś się dzieje, łatwo się w tym zatracić. Dobrze jest od czasu do czasu 'wychilloutować' i odpocząć.

Awatar użytkownika
rosik
Respected User
Posty: 153
Rejestracja: 27 sty 2005, 22:33
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: rosik » 14 kwie 2007, 11:47

co do ruchu ulicznego :)
http://youtube.com/watch?v=twMj9MTs3lw

klakson to podstawa :)
jozda jozda wartko wartko pryntko pryntko chyżo chyżo.....

GG--->> 3283610

Awatar użytkownika
anemo
Elite User
Posty: 208
Rejestracja: 26 cze 2008, 16:57
Lokalizacja: Turek

Re: Goa, India - non stop party!

Post autor: anemo » 01 cze 2009, 01:35

Dobre :D . Czytając to wszystko przez chwile czułem się jakbym tam był hehehe . Nic tylko tam jechać i żyć 8)
lubie chleb ze smalcem

Awatar użytkownika
darxe
Elite User
Posty: 260
Rejestracja: 16 lis 2006, 15:35
Lokalizacja: Tempehlandia

Re: Goa, India - non stop party!

Post autor: darxe » 01 cze 2009, 12:48

A jak wygląda sprawa z dostępnością do internetu na Goa i generalnie w Indiach, tzn. czy już standardem są gniazda WiFi w hotelach i czy łatwo da się znaleźć mieszkanko (w rozsądnej cenie) posiadające łącze internetowe?
don't worry be trippy

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość