Goa, India - non stop party!

Światowe imprezy & festiwale psytrance :: World psytrance parties & festivals
Awatar użytkownika
damon
Chillumafia
Posty: 3044
Rejestracja: 01 wrz 2006, 06:55
Kontaktowanie:

Re: Goa, India - non stop party!

Post autor: damon » 01 cze 2009, 13:39

Marion: z tym dogadaniem sie wszedzie po angielsku to ... nie jest tak do konca prawda :lol:

Awatar użytkownika
marion
Psylesia / Ashoka
Posty: 3059
Rejestracja: 07 lut 2004, 19:32
Lokalizacja: higher states of consciousness
Kontaktowanie:

Re: Goa, India - non stop party!

Post autor: marion » 01 cze 2009, 16:42

damon pisze:Marion: z tym dogadaniem sie wszedzie po angielsku to ... nie jest tak do konca prawda :lol:
Byłeś?
Napisz coś więcej, wiem że na jakiś ślub miałeś jechać o ile mnie pamięć nie myli... Zaliczyłeś jakąś dobrą imprezę? Napisz co i jak?
Obrazek

Awatar użytkownika
damon
Chillumafia
Posty: 3044
Rejestracja: 01 wrz 2006, 06:55
Kontaktowanie:

Re: Goa, India - non stop party!

Post autor: damon » 01 cze 2009, 17:15

Bylem bylem. Nie za wiele zwiedzilem, bo slub i impreza noworoczna skutecznie ograniczyly nasz czas i mozliwosci podrozy wiec poza Kalkuta i Mayapur nic wiecej nie zdolalismy odwiedzic. Ale powtorka sie szykuje w tym roku ;) I niejedna mielismy sytuacje gdzie sie nie dalo dogadac :lol: :lol: :lol:

PS. http://www.psytrance.pl/forum2/viewtopic.php?f=3&t=3009 :wink:

Awatar użytkownika
marion
Psylesia / Ashoka
Posty: 3059
Rejestracja: 07 lut 2004, 19:32
Lokalizacja: higher states of consciousness
Kontaktowanie:

Re: Goa, India - non stop party!

Post autor: marion » 01 cze 2009, 17:39

Fotki popstrykałeś?
Obrazek

Awatar użytkownika
Psysutra
Cronomi Records
Posty: 4875
Rejestracja: 24 mar 2008, 12:32
Lokalizacja: Katowice

Re:

Post autor: Psysutra » 01 cze 2009, 18:31

rosik pisze:co do ruchu ulicznego :)
http://youtube.com/watch?v=twMj9MTs3lw

klakson to podstawa :)
Prędzej czołg :shock:

Wholy shit...

Kurdek, ja przez całe życie chyba bym sobie zbierał na takowy wyjazd :mrgreen:

Ale w końcu się tam wybiorę- to tak jak dla Muzułmanina podróż do Mekki :)

Awatar użytkownika
wyrzyk
Egodrop
Posty: 884
Rejestracja: 01 sie 2005, 11:29
Lokalizacja: 3siti

Re: Goa, India - non stop party!

Post autor: wyrzyk » 01 cze 2009, 19:17

szkoda tylko, ze w czasie nie mozna sie cofnac;)
Obrazek
just like szyparapa

Awatar użytkownika
damon
Chillumafia
Posty: 3044
Rejestracja: 01 wrz 2006, 06:55
Kontaktowanie:

Re: Goa, India - non stop party!

Post autor: damon » 01 cze 2009, 22:10

marion pisze:Fotki popstrykałeś?
Popstrykalem. Ale nie uzywam zadnych serwisow typu Flickr wiec leza u mnie na dysku :wink:

Awatar użytkownika
funia
LeśnaSzajka / MAE
Posty: 812
Rejestracja: 11 wrz 2007, 22:31
Lokalizacja: Sopot/Warszawa

Re: Goa, India - non stop party!

Post autor: funia » 03 cze 2009, 02:40

ja niecałe dwa tygodnie temu wróciłam z wyprawy po Europie i Maroku i jeżeli o Maroko chodzi to ruch uliczny jest tam tak samo nieogarnięty zapewne ;p tylnych świateł się nie używa bo w końcu ważne jest to co z przodu ;) klakson i długie światła zamiast kierunkowskazów, totalny brak reguł, można się było mimo wszystko przyzwyczaić. W większych miastach naciągacze i naganiacze faktycznie byli również udręką-Marrakesz, Fez np. i generalnie północne Maroko dużo bardziej nastawione jest na turystów niż np. górskie osady w Atlasie wysokim, czy południe kraju. Widoki i przeżycia fantastyczne, ale Indie to i tak moje największe marzenie na razie :D szczerze gratuluje wyprawy!

Awatar użytkownika
dragon
Be Psychedelic
Posty: 3177
Rejestracja: 22 mar 2003, 13:07
Lokalizacja: z szanghaju ;>
Kontaktowanie:

Re: Goa, India - non stop party!

Post autor: dragon » 03 cze 2009, 09:20

super się to czyta :)
523 ::nie karm trolla::
<tel506366626>
https://www.facebook.com/SmokMarcin
smokmarcin@gmail.com

Awatar użytkownika
Janusz
Respected User
Posty: 188
Rejestracja: 03 cze 2005, 11:38
Lokalizacja: Aberdeenshire / Goa

Re: Goa, India - non stop party!

Post autor: Janusz » 03 cze 2009, 23:37

darxe pisze:A jak wygląda sprawa z dostępnością do internetu na Goa i generalnie w Indiach, tzn. czy już standardem są gniazda WiFi w hotelach i czy łatwo da się znaleźć mieszkanko (w rozsądnej cenie) posiadające łącze internetowe?
Hejka,
Internet jest powszechnie dostepny w kafejkach internetowych, jest ich pelno, nie zawsze szybkie, ale tanie jak barszcz.
W drozszych hotelach wifi pewnie jest, ale ktory hippis spi w drogich hotelach? :lol:
Mieszkanko na goa jezeli wziete dlugoterminowo jest tanie (w tym roku placilem 15PLN/dobe za full wypas apartament, umowa na 15tygodni), jednak z takich z netem to nie widzialem.

:arrow: mega wazne - jak ktos sie wybiera na goa to trzeba wiedziec gdzie jechac zeby byl dobry klimat. Pewna czesc goa bezpowrotnie sie skomercjalizowala (np. rejony Calangute i Baga) i obecnie specjalnie sie nie rozni od resortow na pd europy. Jezeli tam osiadziesz to wrocisz zawiedzony ze nudno, drogo, nie ma imprez, a o hippisach to ludzie tylko slyszeli, ale nie widzieli.
"Dobre" miejsca gdzie przetrwal "true spirit" to: Anjuna, Vagator, Arambol, Chapora (dla mnie no1, mala rybacka wioska, gdzie czas sie zatrzymal)

Co do ruchu ulicznego - owszem, w wielkich miastach masakra, ale na goa nie ma wielkich miast, za to pelno widokowych drog, gdzie mozna smigac na wypozyczonym chopperze niczym Easy Rider.

Co do party w Kalkucie o ktorym wspomnial damon - nie wroze temu wielkiego sukcesu, dlaczego? a chociaz dlatego ze jest w brudnej Kalkucie. Lepiej posiedziec na goa, nawiazac dobre znajomosci i ta droga wkrecic sie np. na undergroundowe jungle parties :twisted:
Lub druga opcja: kiedy w kwietniu na goa robi sie za goraco duzo ludzi teleportuje sie do Nepalu, a tam coraz wiecej bardzo dobrych party w Himalajach. Trzeba sie wysilic zeby sie tam dostac, ale wrazenia rekompensuja to z nawiazka.

Awatar użytkownika
damon
Chillumafia
Posty: 3044
Rejestracja: 01 wrz 2006, 06:55
Kontaktowanie:

Re: Goa, India - non stop party!

Post autor: damon » 04 cze 2009, 08:32

Janusz pisze:
Co do party w Kalkucie o ktorym wspomnial damon - nie wroze temu wielkiego sukcesu, dlaczego? a chociaz dlatego ze jest w brudnej Kalkucie. Lepiej posiedziec na goa, nawiazac dobre znajomosci i ta droga wkrecic sie np. na undergroundowe jungle parties :twisted:
Lol.

Po pierwsze to BYLA impreza noworoczna :p Lokal pekal w szwach :p

Po drugie moj przyjaciel ktory mieszka w Kalkucie organizuje raz na jakis czas undergroundowe imprezy tuz za miastem na wlasnej posiadlosci :p

Oczywiscie w samym miescie nigdy raczej nie powstanie taka scena jak na Goa ale nie dla tego iz miasto jest brudne (najglupszy argument jaki chyba slyszalem dotychczas w dyskusjach pt. "dlaczego scena w * nie istnieje") a dlatego iz: nie za duzo do Kalkuty dociera partygoers ktorych jest pelno na Goa, polityka lokalnych wladz jest dosc rygorystyczna (wprowadzono niedawno zakaz organizowania imprez na wolnym powietrzu w miesiacach letnich) lokalna mlodziez jest niewyedukowana muzycznie, wlasciciele lokali (jak w wielu innych czesciach swiata) wola muzyke ktora sprzedaje alkohol, itak dalej i tak dalej.

Zdazaja sie jednak co jakis czas dosc ciekawe imprezy - niedawno gral tam Atmos, Mouse On Mars a teraz przyjezdza Neuromotor.

Z Kalkuta jest podobnie jak z innymi duzymi miastami w Indiach - nie ma tam duzej, preznej i aktywnej sceny i za duzo imprez undergroundowych. Policja bardzo stara sie ograniczac tego typu dzialalnosc i ludzie po prostu nie chca ryzykowac i miec pozniej klopoty (lokalni jak i zagraniczni).

Co do samego Goa to tam tez nie ma tak rozowo i zeby trafic na dobra impreze tez czesto trzeba sie naszukac. Policja tez czesto interweniuje, zakazy grania muzyki po godz 10pm itd itd. ;)

Awatar użytkownika
Janusz
Respected User
Posty: 188
Rejestracja: 03 cze 2005, 11:38
Lokalizacja: Aberdeenshire / Goa

Re: Goa, India - non stop party!

Post autor: Janusz » 04 cze 2009, 09:46

damon pisze:Oczywiscie w samym miescie nigdy raczej nie powstanie taka scena jak na Goa ale nie dla tego iz miasto jest brudne (najglupszy argument jaki chyba slyszalem dotychczas w dyskusjach pt. "dlaczego scena w * nie istnieje")
Hehe :lol: nie o to chodzi ze brudne, ale o to kto na takie party przyjdzie. Widzialem jak sie na parkiecie zachowuja naekstazowani hindusi z Delhi czy Bombaju. Gdybym mial sie bawic wylacznie w takim towarzystwie :shock: , to chyba wolalbym zostac w domu...
damon pisze:Co do samego Goa to tam tez nie ma tak rozowo i zeby trafic na dobra impreze tez czesto trzeba sie naszukac. Policja tez czesto interweniuje, zakazy grania muzyki po godz 10pm itd itd. ;)
Nie trzeba sie naszukac, trzeba po prostu WIEDZIEC gdzie warto isc a co sobie odpuscic. Fakt - przyznam, ze kiedy bylem tam pierwszy raz i nie mialem zadnych znajomych, ktorzy by mnie wkrecili w imprezowe arkana, to wydawalo mi sie ze dobre party znalezc trudno. W tym roku bylem trzeci raz i nie mialem juz tego problemu. Informacja to podstawa 8)
Z zakazem grania muzy w plenerze po 10pm tez sie uporano. Jezeli wywalisz sobie soundsystem bez zezwolenia na plazy to nocna wizyta panow w mundurkach uzbrojonych w bambusowe kije jest wysoce prawdopodobna. Ale jezeli masz klub muzyczny z odpowiednia licencja i klub ten jest outdoor to juz nie moga sie przyczepic. Przykladowo slynny club West End organizowal w tym sezonie 24-godzinne :twisted: imprezy pod palmami 3 razy w tygodniu. Czego wiecej chciec?

Awatar użytkownika
damon
Chillumafia
Posty: 3044
Rejestracja: 01 wrz 2006, 06:55
Kontaktowanie:

Re: Goa, India - non stop party!

Post autor: damon » 04 cze 2009, 10:29

Janusz pisze:
Hehe :lol: nie o to chodzi ze brudne, ale o to kto na takie party przyjdzie. Widzialem jak sie na parkiecie zachowuja naekstazowani hindusi z Delhi czy Bombaju. Gdybym mial sie bawic wylacznie w takim towarzystwie :shock: , to chyba wolalbym zostac w domu...
Wiesz czasami nakwarowani Hindusi na Goa sa gorsi niz naekstazowani Hindusi w klubie w Delhi ;)

No ale mowimy o tym samym ;)

Nie trzeba sie naszukac, trzeba po prostu WIEDZIEC gdzie warto isc a co sobie odpuscic. Fakt - przyznam, ze kiedy bylem tam pierwszy raz i nie mialem zadnych znajomych, ktorzy by mnie wkrecili w imprezowe arkana, to wydawalo mi sie ze dobre party znalezc trudno. W tym roku bylem trzeci raz i nie mialem juz tego problemu. Informacja to podstawa 8)
Dokladnie to mialem na mysli ;)

Awatar użytkownika
Yaniv
Respected User
Posty: 146
Rejestracja: 28 kwie 2003, 12:51
Lokalizacja: Kaszëbë

Re: Goa, India - non stop party!

Post autor: Yaniv » 21 sty 2013, 16:01

Janusz pisze:"Dobre" miejsca gdzie przetrwal "true spirit" to: Anjuna, Vagator, Arambol, Chapora (dla mnie no1, mala rybacka wioska, gdzie czas sie zatrzymal)
Wreszcie moje marzenie spełniło się i dotarłem w te słynne miejsca w połnocnym Goa. Byłem, widziałem. Wciąż klimatyczne miejsca i jeszcze bardzo daleko im do takiego Babilonu jaki ma miejsce np. w Badze czy Calangute pełnym wczasowiczów, którzy przybyli tam dzięki biurom podróży.
Jak dla mnie Chapora z swoim leniwym, sielankowym klimatem, starymi hipisami/hipiskami na motorach Royal Enfield i zapachem zielska w powietrzu też jest numerem jeden na Goa. Numer 2 to wioska Agonda (Południowe Goa) z bambusowymi chatkami, na północnym skraju plaży. Czasem jest tam więcej krów niż ludzi :P

W sezonie sporo oficjalnych transowych imprez (Shiva Valley, Curlies, 9 Bar, Hill Top, UV Bar, Westend, Hippies, Bamboo Forest) , praktycznie codziennie i to nawet po kilka jednego dnia - różnej jakości. Od takich na których DJ puszcza bez jakiegokolwiek ładu i składu stare Goa na zmianę z Darkami dla 5 osób i nawet nie miksuje, po "killer party" z zapełnionym po brzegi "mainem" na plaży. Na nielegalne "secret parties" dla wtajemniczonych, które odbywają się gdzieś w dzunglii jakoś niestety nie dotarłem. :)

Zmyślnie poradzono sobie z przepisem zakazującym puszczania muzyki po 22. Po 22 do rana "Headphone Party" z bezprzewodowymi słuchawkami.

Noworoczna impreza na HillTopie trochę jak taka mini-Ozora. :D
PS. Tydzień temu w Chaporze jeden z rozmówców wspominał nawet o DJ z Polski - Janko :D


(Jednak do gustu bardziej przypadły mi wioski takie jak Gokarna oraz Hampi w sąsiednim stanie Karnataka. Fajniejsza wyluzowana atmosfera, sporo hipisów/trance-freaków, którzy przenieśli się z Goa. Prawie brak wiecznie zaczepiających, uciążliwych sklepikarzy, uparcie starających sprzedać przysłowiowe mydło i powidło, cwaniaczków, mafii, zawyżonych cen i tabunów Rosjan - jak ma to miejsce na Goa. I w przeciwieństwie do Goa, (które przez 450 lat należało do Portugalii) czuć, że jest się na prawdę w Indiach. :) Strasznie żałuję, że nie dotarłem dalej na południe do Keralii oraz na północ w Himalaje do Manali oraz Kasolu/Parvati Valley.)



"New Years Eve @ HillTop"
Obrazek

9 Bar, Vagator
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nowa imprezownia "Hippies" @ Anjuna
Obrazek

Obrazek

Kawałek Anjuna Beach
Obrazek

Poranne pustki na głównej ulicy w Chaporze
Obrazek

Na wzgórzach@Hampi
Obrazek

Smacznie i tanio. 1 Dolar = 54 Rupie (PS.Na Goa ceny x2) :)
Obrazek
Obrazek

yusti93
Posty: 2
Rejestracja: 07 lip 2013, 23:34
Lokalizacja: Waw/Lodz/Rawa Maz

Re: Goa, India - non stop party!

Post autor: yusti93 » 07 lip 2013, 23:57

Spedzilam miesiac na Goa w 2012 r. Bylo super, ale nawet w raju moze sie troche nudzic ;-) Trzeba prewencyjnie zabrac sie z dobra ekipa :-) Najlepiej po Goa poruszac sie skuterem (imprezy sa w roznych miejscach). Bylam w Anjunie, gdzie teraz jest chyba nawiejcej imprez, ale od czasu do czasu trzeba bylo sie przemiescic na inna plaze. Pre Boom byl np. na tzw rosyjskiej plazy ;-) Kazda plaza jest inna. Anjuna spoko pod wzgledem imprez, bo co noc jest wybor gdzie isc, a Palolem to slodkim spokojny, ale bezimprezowy przepiekny raj.

Jedzenie jest tanie, wybor jest bardzo duzy. Mnostwo dan i potraw z kuchni swiata ale nie zawsze przyrzdzone tak jak sie je robi naprawde. Kuchnia indyjska jest pyszna. Za okolo 10 zl mozna zjesc duzy obiad i wypic duze piwo. Noclegi - bardzo roznie. Zalezy czego sie szuka. Jak ktos ma maly budzet to znajdzie za 25 zl za dwie osoby (ale trzeba dobrze szukac i nie miec duzych wymagan). Ja mieszkam przez 3 tygodnie w pokoju z lazienka przy rodzinie (osobne wejscie) za 20 zl w dwie osoby. Byli czysto i mielismy nawet swoja lodowke!!!! 10 min od plazy. Na samej plazy pokoj z lazienka i balkonem mielismy za 600 inr czyli 34 zl na 2 osoby. Podaje ceny w sczycie sezonu (luty).


Jesli duza ekipa chce sie jechac to polecam wynajac dom. Wtedy moze sie okazac ze bedzie za grosze. Fajny dom przy plazy ekipa wynajmowala za 600 inr dziennie O_O.

Gdy odjezdzalam zmienily sie wladze lokalne i podobno imprezy mialy byc zamkniete, wiec polecam sprawdzic co sie dzieje tam teraz.

gabba83
Posty: 7
Rejestracja: 10 maja 2013, 12:18

Re: Goa, India - non stop party!

Post autor: gabba83 » 22 lis 2014, 22:00

Hej. Wybieram się 13 stycznia na GOA będę z dziewczyną tam do 25 stycznia. Ktoś planuje wypad w tym terminie? To środek sezonu, spodziewam się, że będzie tam nadal psytranceowo. Może ktoś był ostatnio i poleca jakieś konkretne miejsca? Mamy zabookowany hotel na Anjunie.

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość