Dieta etyczna - artykuł o weganizmie

Dyskusje na tematy niekoniecznie związane z transem :: Off topic discussions
Awatar użytkownika
defu
User
Posty: 30
Rejestracja: 27 lut 2006, 21:11

Dieta etyczna - artykuł o weganizmie

Post autor: defu » 22 mar 2006, 11:53

Forumowicze, co sądzicie o weganiźmie?

Ze swojej strony polecam artykuł na ten temat:

http://wiadomosci.onet.pl/1320451,242,kioskart.html

Artykul jest trochę ogólnikowy, ale gdzies tam ociera się o fakty i istotę problemu.
Ostatnio zmieniony 22 mar 2006, 19:33 przez defu, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Oliwia
Telepateam / Syndromm
Posty: 841
Rejestracja: 08 mar 2005, 13:17
Lokalizacja: Południowy Wschód Góry Lasy

Post autor: Oliwia » 22 mar 2006, 14:19

Szanuje wegan i podziwiam.....Sama jestem narazie wegetarianką....ale to nie znaczy, ze pije mleko litrami i jem głównie nabiał. Jem go mało ale jednak....nie wykluczyłam z jadłospisu. Po prostu moja świadomość jeszcze nie dojrzała do takiego kroku jakim jest weganizm i nie będe się deklarować, ze tak sie stanie....bo nie wiem co będzie w przyszłości.......Narazie cieszę się życiem bez mięsa, bo jest się czym cieszyć......
Weganizmu nie uważam za skrajnośc albo za dietę niezdrową, wręcz przeciwnie....I cieszy mnie tez fakt, ze coraz więcej ludzi decyduje się na takie odzywianie i ogólnie bardzo pozytywny styl zycia.
The truth can not be said...
gg 5343579

Awatar użytkownika
FraKte
Respected User
Posty: 124
Rejestracja: 18 lis 2005, 11:20

Post autor: FraKte » 22 mar 2006, 14:58

pitu pitu o bambusie....weganizm nie weganizm, co mnie obchodzi co kto ma na talezu. jak ktos chce niech kapuche z azbestem wtrażala i bedzie mi to tak samo zwisac i powiewac jak przepocone lajkry baletu rosyjskiego.



stej szarp & kip on roking duds
jestem oazą spokoju-------------------pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora

Awatar użytkownika
Oliwia
Telepateam / Syndromm
Posty: 841
Rejestracja: 08 mar 2005, 13:17
Lokalizacja: Południowy Wschód Góry Lasy

Post autor: Oliwia » 22 mar 2006, 15:07

Ciebie nie musi to nic a nic obchodzić......ale nie chodzi o to w temacie czy wolisz bułki czy chleb tylko o pewną życiową filozofię....I nikt tu nie zamierza wyliczać co je ale co sądzi o wyrzekaniu się mięsa czy produktów nabiałowych,w jakim celu i co z tego ma, bo jednak jest to jakas powazna zmaina w życiu, prawda?

Równie dobrze można powiedziec...co mnie obchodzi czego kto słucha o poranku? Albo co jest dla kogoś hicorem transowym.....Chodzi o wymianę opini, jak wkazdym temacie....
The truth can not be said...
gg 5343579

Awatar użytkownika
oscaritta
Elite User
Posty: 704
Rejestracja: 10 sie 2004, 13:55

Post autor: oscaritta » 22 mar 2006, 15:42

tak, miała być dysputa na temat sposobu żywienia ale ignoracja wzieła górę
zaraz przyjdzie jeszcze Wujek Jurgen ze swoim "i tak powiem" i tak powie a potem Templar zamknie temat... :wink:
Frakte ja myślę, że tak Oliwia napisała (zgadzam sie absolutnie) - tu chodzi o filozofię a nie o spór czy schab czy sałata...
odżywianie jest bardzo ważne
podobno jest się tym co się je
ja sie z tym zgadzam...
ps. tak naprawdę 90 procent dysput tutaj to jest pitu pitu mniej lub bardziej. sranie w banie i takie inne

Awatar użytkownika
mescarajah
Mesca
Posty: 777
Rejestracja: 27 mar 2005, 23:31
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Post autor: mescarajah » 22 mar 2006, 15:59

a mnie tam vega nie interere .... mieso rox!

Awatar użytkownika
Masakrator
Derek Oldman
Posty: 882
Rejestracja: 01 kwie 2005, 18:03
Lokalizacja: Tarnów
Kontaktowanie:

Post autor: Masakrator » 22 mar 2006, 16:05

Rzeczywiscie godna jest podziwu postawa wegan, dla mnei jednak troche to juz podchodzi pod jakies zboczenie bo ja rozumie nie jesc miesa ale z miodem to juz chyba lekka przesada.
A gdybym ja mial zostac weganem czy nawet wegetarianinem to musialbym 90% spozywanych przeze mnie rzeczy odstawic na bok. Troche to by trudne bylo. A o tycie sie nie martwie. Moja przemiana materii mi nie pozwala mimo, ze od 2 lat probuje osiagnac wage chociaz z 75 i za chiny ludowe nie daje rady.
Podsumowujac, mam szacunek do ludzi nie jedzacych miesa bo w ich trosce lezy zycie zwierzat i jest to rowniez jakas tam forma manifestu, przeciwko zabijaniu tych niewinnych stworzen.
Natura jest inna ale czlowiek zawsze dzialal w nienaturalny sposob. Ot, taka slabosc ludzka ;)

P.S.
wymyslilo mi sie wlasnie i to bez ironii:
Kapitan Wegeta i wegetarianie ;)
Ostatnio zmieniony 22 mar 2006, 17:28 przez Masakrator, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Wujek Jurgen
Banned User
Posty: 2513
Rejestracja: 21 lip 2004, 09:37

Post autor: Wujek Jurgen » 22 mar 2006, 17:03

FraKte pisze:pitu pitu o bambusie....weganizm nie weganizm, co mnie obchodzi co kto ma na talezu. jak ktos chce niech kapuche z azbestem wtrażala i bedzie mi to tak samo zwisac i powiewac jak przepocone lajkry baletu rosyjskiego

i tak powiem !
ta wypowiedź niesie w swej treści wiele prawd życiowych !
jak ktoś ma ochote niechaj żre ziemie i korę z drzew a ja tymczasem udam się na krwawy deathsztyk !!!

Awatar użytkownika
FraKte
Respected User
Posty: 124
Rejestracja: 18 lis 2005, 11:20

Post autor: FraKte » 22 mar 2006, 18:53

jak jest sie tym co sie je to ja w takim razie jestem wielkim, zmielonym z budą schaboszczakiem.

juz moge teraz przepowiedziec dalszy ciog tej rozmowy. jedni powiedzą ze sie zgadzają i weganizm i inne temu podobne so super, zas drudzy powiedzą- weganizm be i spalic wegan a trzeci jeszcze powiedzą- wale co jedzą inni i jakie sobie ubzdurane filozofie do tego dobierają.

moja filozofia to stektyzm srednio wysmażony :) a moja opinia w tej debacie jest taka: zwisa mi co kto je byle mnie do tego nie zmuszal


jakis wyszukany rym na koniec: jacys ludzie na safarii wielkie slonie podsmazali...
jestem oazą spokoju-------------------pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora

Awatar użytkownika
Templar
Psytrance.pl
Posty: 1833
Rejestracja: 16 mar 2003, 22:35
Lokalizacja: Gdańsk / Konsorcjum
Kontaktowanie:

Post autor: Templar » 22 mar 2006, 18:54

mały off-topic z mojej strony:

Panie i panowie, mam nadzieję, że nikt nie będzie miał mi za złe, ale pozwoliłem sobie nieco ingerować w pierwszy post zgodnie z powyższymi sugestiami ("radze przeedytowac nieco początek a wtedy będziemy mieli kolejny ciekawy kąsek do omówienia" etc) i skasować idące za tym "zbędniki" wynikające z pierwszego postu, ponieważ kroi się dobry temat, czuć tu dobry materiał na dyskusję, zwłaszcza, że mamy tutaj kilku wegetarian na forum. Pamiętajcie, żeby jakoś zainteresować potencjalnego dyskutanta tematem, wszak nie wystarczy "pierdzielnąć" link i nara cześć. Admin nie groźny gdy temat jest prawidłowo i sensownie sformułowany. Marion zdrowo zareagował, moja reakcja byłaby podobna, jako że linka nie okraszono (oczywiście do czasu) żadnym konkretnym komentarzem samego autora tematu. Pamiętajcie, że ze "zwykłego" cytatu w temacie zatytułowanym "swiatowy eksperyment psychodeliczny" wywiązała się rasowa dyskusja i jeden z tych tematów, które, zarówno jako user jak i mod forum, cenie sobię najbardziej.

a teraz możecie się już dalej obrzucać mięsem i warzywkami ;)
Whatever happened to Gary Cooper, the strong, silent type?

Awatar użytkownika
Wujek Jurgen
Banned User
Posty: 2513
Rejestracja: 21 lip 2004, 09:37

Post autor: Wujek Jurgen » 22 mar 2006, 19:09

byłem kiedyś wege ale sie nachlałem piwa i zachciało mi sie kiełbasy....

Awatar użytkownika
defu
User
Posty: 30
Rejestracja: 27 lut 2006, 21:11

Post autor: defu » 22 mar 2006, 19:25

no jak sie zmienia cudze posty to przyajmniej wypada napisac np tak:

admin i tutaj co admin chce powiedziec, bo ja wcale nie napisalem ze polecam ten artykul i nie skasowalem swego drugiego posta :lol:
z mojej strony eot techniczny

a co do tematu, to nie rozumiem, w czym mialoby byc rozne jedzenie miesa od jedzenia nabialu czy miodu, bo wszystkie te rzeczy sa produktami tego samego rpzemyslu, ktory opiera sie na niedobrowolnej eksploatacji innych istot. pszczoly maja struktury spoleczne duzo bardziej zlozone niz ludzkie, a niektore zwierzeta wiecej rozumieja czy odczuwaja niz ludzkie niemowleta, badz dorosli. wiele z nich tez duzo bardziej niz ludzie odczuwa bol. bedac na czasie i poslugujac sie jasnym dla wszystkich ale jakze glupim ze wzgledu na jego populizm porownaniem-to tak jak popierac obalenie lukaszenki i faworyzowac chinskie produkty. stad to zboczenie i ta lekka przesada 8)

Awatar użytkownika
padma
Respected User
Posty: 123
Rejestracja: 11 lut 2005, 22:07
Lokalizacja: Kace

Post autor: padma » 22 mar 2006, 20:33

Thomas Adorno: "Holocaust powtarza sie za kazdym razem, gdy czlowiek przechodzac obok rzezni mysli: przeciez to tylko zwierzeta"

I nie jestem wcale radykalna, ale zgadzam sie z powyzszym i uwazam, ze wegetarianizm a juz na pewno weganizm to jedyna etyczna postawa w dzisiejszym swiecie. Po prostu tak uwazam i nikt, naukowcy, przyjaciele, rodzina, mojej postawy i nastawienia nie zmienia. Kumam czasy, kiedy czlowiek by przetrwac polowal, ubieral sie w skory itd, ale jest rozwoj, ewolucja i teraz mamy wybor. Czy wybierzemy martwe, pelne rozpaczy, bolu i negatywnej energii mieso zwierzat, pokrojone i ofoliowane jak zajebiste cukiereczki pelne konserwantow, czy swieze pozywienie matki ziemii - to wlasnie jest nasz wybor. Ja jestem dumna, ze od 7 lat wybieram zycie a nie smierc.
Zobaczcie tasmy z rzezni, zobaczcie pojebow, ktorzy z zimna krwia zabijaja, skalpuja i mecza zwierzeta i przemyslcie jeszcze raz, jak powiecie ze kochacie steki i inne gowna, symbole cholernej kultury wykreowanej przez miesozerne lobby.
Druga sprawa to kosmetyki testowane na zwierzetach - wiekszosc koncernow nie przyznaje sie do tego. Rowniez mamy wybor, mozemy kupowac te nietestowane, pojsc po prostu do innych sklepow, poszukac. Dla mnie takie zachowanie jest tak normalne, ze dziwni wydaja mi sie ludzie, ktorz w ogole maja to gdzies.
"Bycie w swiecie" oznacza tez odrobine swiadomosci - tego wszystkim zycze :)
love is universal communication

Awatar użytkownika
oscaritta
Elite User
Posty: 704
Rejestracja: 10 sie 2004, 13:55

Post autor: oscaritta » 22 mar 2006, 20:33

wrażliwośc ludzka jest eóżna..jedni są bardziej inni mniej..
wegetarianką byłam..i wcale mi się nie chciało kiełbachy- czułam się lepiej, ale prześladowali mnie :wink: nie mieszkam już sama..
też nie lubie jak się mnie zmusza do czegokolwiek, na szczęście kobiety mają większe zdolności asymilacji / i wiem, że kiedyś przestanę je jeść..(jeszcze troche wytrzymam :) )
miód jadłam, bo to nie zabija pszczół, mleko piłam, jajka gotowałam..
co do weganizmu, hm, kiedyś ludzie byli roślinożerni - ponoć ewoluowali i zaczeli polować i zjadać zwierzaki ...teraz może ewolucja zatoczyła koło- mam taką nadzieję

Awatar użytkownika
FraKte
Respected User
Posty: 124
Rejestracja: 18 lis 2005, 11:20

Post autor: FraKte » 22 mar 2006, 21:05

z tymi rzezniami to przegielas az strach sie bac. przypadki katowanych zwierząt w rzezniach to tylko margines. prawdziwa rzeznia ma obowiozek(so liczne kontrole bardzo szczegolowe) odpowiednio ogluszac zwierze przed zabiciem zeby nie cierpialo. poza tym ciekawe czemu czlowiek ma specjalny enzym trawiący akurat bialko zwierzece? pewnie dla jaj. czlowiek, odkod sie pojawil i mial mozliwosc, je mieso. kto woli warzywka i inne duperele nie mowie, ze jest gorszy-poprostu woli zielenine.


prosto nielegal dzielnica szarosc bloki ziomki mikrofon bez cenzury :)
jestem oazą spokoju-------------------pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora

Awatar użytkownika
oscaritta
Elite User
Posty: 704
Rejestracja: 10 sie 2004, 13:55

Post autor: oscaritta » 22 mar 2006, 21:24

FraKte pisze: prawdziwa rzeznia ma obowiozek(so liczne kontrole bardzo szczegolowe) odpowiednio ogluszac zwierze przed zabiciem zeby nie cierpialo.
tak tak, a każdy piekarz ma obowiązek myć ręce jak wyjdzie z toalety...
wierzysz w to co piszesz?
a człowiek to takie bydle że wiele rzeczy ma, miedzy innymi taki enzym. Dziwne nie :wink:

Awatar użytkownika
FraKte
Respected User
Posty: 124
Rejestracja: 18 lis 2005, 11:20

Post autor: FraKte » 22 mar 2006, 21:29

prosze cie...chyba ktos powinien zrobic sobie wycieczke do rzezni(w tym przypadku).

co do tego co ma w sobie czlowiek-np enzymu trawiocego celuloze nie mamy. a jakby nie patrzec to pochodzenia roslinnego nie?
jestem oazą spokoju-------------------pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora

Awatar użytkownika
Chudzio
Elite User
Posty: 211
Rejestracja: 06 lut 2005, 21:28
Lokalizacja: Świnoujście/Szczecin

Post autor: Chudzio » 22 mar 2006, 21:39

Jem mięso bo:
a) lubie
b) wbrew mitom jest zdrowe(połączenie tłuszcz trans-węglowodany proste jest niekorzystny)
c) jest zgodne z naturą człowieka, co potwierdzają nowe badania.
d) musze- uprawiam kulturystyke od około 5 lat, wszystkich aminokwasów z twarogu i soji nie dostarcze, która zresztą zwiększa estrogen co jest niekorzystne w moim przypadku.

Szanuje wybór wegetarian, wegan, owo-wegeterian,lakto i innych. Jest to dla mnie pewnego rodzaju celibat. Wyżeczenie się mięsa. Jednak osobiście nie popieram takiego stylu żywienia. Możemy tutaj dyskutować o diecie, o badaniach jednak dojdziemy do tego, że różne badania pokazują co innego i trzeba się kierować instynktem. Już był podobny temat i wniosek jest taki, że organizmowi uda się zaadaptować do każdych warunków[co wynika z naszej ewolucji i z tego, że ewolucja zatrzymała się na poziomie jaskiniowca(zbyt szybki postęp techniczny), który często koczował, zmieniał miejsce zamieszkania, a co za tym idzie, źródła energii i organizm musiał dostosować się do tych zmian], a druga sprawa to to, że dieta powinna być adekwatna do stylu życia i uprawianego sportu.
Następna sprawa - aspekt zdrowotny i kojarzenie tłuszczów zwierzęcych z przyczyną miażdżycy, zawałów - wzrost cholesterolu.
Trudno w tej sytuacji uważać cholesterol za przyczynę miażdżycy. Do mitów zaliczyłbym zwłaszcza pogląd, że to zjedzony cholesterol odkłada się w tętnicach człowieka, choć tego rodzaju zjawisko może się zdarzać u niektórych zwierząt roślinożernych w sztucznych warunkach doświadczalnych. Podwaliny tego mitu stworzył na początku XX wieku Aniczkow, który wykazał w badaniach na królikach, że dodatek do paszy znacznych ilości cholesterolu wywołuje u tych zwierząt zmiany w ścianach naczyń o charakterze zbliżonym do miażdżycowych.
Musimy jednak pamiętać, że w naturalnej paszy królika cholesterol w ogóle nie występuje, jest więc dla niego "ciałem obcym".
Karmienie dietą "cholesterolową" zwierząt mięsożernych, jak psy i koty, nie wywoływało u nich miażdżycy. Podobnie jest u człowieka. Jak pisał nieżyjący już polski fizjolog, Walawski, ściana jelita nie jest bibułą, przez którą może wszystko przechodzić tam i z powrotem. Podawał po 10 g cholesterolu dziennie młodym mężczyznom i przekonał się, że wchłaniali nie więcej niż 0,6 g; reszta była wydalana.
Nowsze, precyzyjniejsze, badania izotopowe mówią już tylko o wchłanianiu rzędu 0,35 g cholesterolu.
Następny mit to to, że węglowodany są podstawowym składnikiem energii z czym się oczywiście nie zgadzam.
Tłuszcze są najbardziej skoncentrowanym źródłem energii. Ze wszystkich paliw jest on najlżejszy i najbogatszy w energię (9 kalorii, podczas gdy węglowodany i białka - tylko po 4 kalorie), i nie wiąże wody, w odróżnieniu od białka i węglowodanów. Ze względu na obfitość wodoru, podczas spalania tłuszcz wytwarza całkiem pokaźną ilość wody, co wykorzystuje wiele zwierząt (garb wielbłąda). Spełnia więc wszystkie kryteria idealnego paliwa: jest lekki, wytwarza najwięcej energii a "odpadem" z jego spalania jest czysta woda.
Tłuszcz "doceniła" przyroda. Czy organizm odkładałby go przez tyle milionów lat, gdyby był szkodliwy? Mógłby przecież odkładać białka czy węglowodany, albo jeszcze jakieś inne wymyślne paliwo, gdyby dawało większe szanse przeżycia. Ewolucja "wybrała" jednak rozwiązanie "tłuszczowe". Musiało być nie najgorsze, skoro przetrwaliśmy do dziś.
Węglowodany traktuje z kolei jako taki turbo "dopalacz"

Na koniec, każdy wybiera swoją drogę(tyczy się to nie tylko diety) i nikt nie ma prawa kwestionować czy jest ona dobra czy zła, przedstawiłem swoją opinie, możecie się z nią zgadzać lub nie, dietetyka to nieodłączny element mojego sportu i jest nawet ważniejsza niż ćwiczenie - ćwiczenie to bodziec, mięsień to odpowiednia dieta. Wiadomości nie są wyssane z palca,są poparte badaniami ORAZ oczywiście własnymi obserwacjami, doświadczeniem i wynikami na poziom cholesterolu, hormonów itd.
Nigdy nie pisze o czymś co jest tylko zapisane w teorii.
Jeżeli, ktoś chce podyskutować to zapraszam ;)

Awatar użytkownika
oscaritta
Elite User
Posty: 704
Rejestracja: 10 sie 2004, 13:55

Post autor: oscaritta » 22 mar 2006, 21:41

są różne, już byłam, dziękuje- idź sam :wink:

co do celulozy :)
Większość organizmów nie trawi celulozy, mimo to gra ona ważną rolę jako substancja balastowa, wypełnia i pobudza jelito do ruchów perystaltycznych, dzięki czemu papka pokarmowa jest przesuwana do kolejnych odcinków przewodu pokarmowego. Celuloza jest hydrolizowana przez celulazę. Produktami jej działania są oligosacharydy i dalej glukoza. Enzym ten syntetyzują tylko niektóre bakterie i pierwotniaki, z którymi w oryginalną symbiozę wchodzą niektóre zwierzęta roślinożerne, przez co mogą one wykorzystywać celulozę, hemicelulozę i pektyny jako źródło cukrów prostych. Do zwierząt tych w szczególności należą przeżuwacze, które wchodzą w symbiozę z bakteriami i orzęskami. Niektóre zwierzęta odżywiające się stawonogami, głównie owadami, syntetyzują chitynazę - enzym hydrolizujący chitynę.
i co za tym idzie...
E-460 - celuloza, zakłóca trawienie, składnik preparatów odchudzających.


za jakiś czas przestanie zakłocać, genetycznie przemyconyw anorektycznym społeczeństwie (szerszy temat) organizm się uodporni, tak jak na radioaktywny syf i inne takie. organizm sie obroni, w końcu ludzki :)

Awatar użytkownika
FraKte
Respected User
Posty: 124
Rejestracja: 18 lis 2005, 11:20

Post autor: FraKte » 22 mar 2006, 21:51

w rzezni bylem i przy okazji moj dziadek(weterynarz juz na emeryturze) byl kontrolerem wielu rzezni.

wiem ze byly przypadki takiego a nie innego traktowania zwierzot w wielu tego typu zakladach ale nie generalizujmy. wymogi so takie a nie inne i powazne zaklady nie dopuszczjo mozliwosci ich nie przestrzegania bo kary so dosc dotkliwe.

z mojej strony juz koniec bo porysowac se chce a nie o weganach czy miesolubnych rozprawiac.

kip it ril duds & stej szarp
jestem oazą spokoju-------------------pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość