Dieta etyczna - artykuł o weganizmie

Dyskusje na tematy niekoniecznie związane z transem :: Off topic discussions
Awatar użytkownika
defu
User
Posty: 30
Rejestracja: 27 lut 2006, 21:11

Post autor: defu » 22 mar 2006, 22:00

chudzio-polecam ta strone - http://veganbodybuilding.com/
co do aminokwasow, to kazdy z tych dziewieciu aminokwasow wystepuje w roslinach, wystarczy tylko odpowiednio dobierac jedzenie i to sie nie tyczy tylko kulturystow czy wegan. nie chce mi sie teraz szukac wiadomosci o tym ktory z aminokwasow egzogennych gdzie wystepuje, ale jezeli ktos jest zainteresowany, to na priv moge to zrobic jutro np.

ale dla mnie akurat aspekt zdrowotny jest malo wazny, bo nie przeszedlem na weganizm z powodow problemow ze zdrowiem. i zgadzam sie z tym co napisala padma. ale co do rzezni jeszcze to humanitarne zabijanie to ma byc to stawianie skrzypkow na drodze do komory gazowej praktykowane w nazistowskich obozach tak?

Awatar użytkownika
Chudzio
Elite User
Posty: 211
Rejestracja: 06 lut 2005, 21:28
Lokalizacja: Świnoujście/Szczecin

Post autor: Chudzio » 22 mar 2006, 22:06

Znam tą stronke. Są aminokwasy, które występują TYLKO i wyłącznie w mięsie tak jak np. lizyna.
Oczywiście można na upadłego budować mięsień na diecie wegetariańskiej. Jednak katorgą jest jedzenie takiej ilości wegetariańskiego żarcia, kiedy jest mięso-pełnowartościowe źródło białka, pomijam już fakt, że dostarczenie przykładowo 3500kalorii z warzyw, kasz itd, które dodatkowo zawierają pełno nie trawionego błonnika, celulozy to nie lada wyzwanie. Ale jak ktoś lubi, albo ma wilczy apetyt... czemu nie ;)

Awatar użytkownika
FraKte
Respected User
Posty: 124
Rejestracja: 18 lis 2005, 11:20

Post autor: FraKte » 22 mar 2006, 22:24

nie wytrzymalem....sorry za wyrazenie ale przyjebales z tymi obozami jak łysy czolem o kupe gnoju...chyba jednak nie wszyscy wiedzo jak wygloda rzeznia i jak sie oglusza zwierzeta.


jak czlowiek nie mial wyboru, nie bylo problemu-zjadles mamuta-zyles, strzeliles focha i nie jadles mamuta-wszyscy cie mieli w dupie i zdychales albo jadles korzonki(plemie cie wysmiewalo bo po co im taki dziwak). gdyby nie postep to nie byloby tego typu zachowan jak weganie i inni. im dalej w przyszlosc tym bardziej ludziom sie pod platami czolowymi system wali. jakis reset ludzkosci by sie przydal bo dozymy juz nie wiem do czego.
jestem oazą spokoju-------------------pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora

Awatar użytkownika
padma
Respected User
Posty: 123
Rejestracja: 11 lut 2005, 22:07
Lokalizacja: Kace

Post autor: padma » 22 mar 2006, 22:40

No coz Frakte, ja uwazam, ze reset przydalby sie miesozercom. Zazwyczaj nie jestem agresywna, ale gdy pomysle, ze codziennie zabija sie tyle istnien bo ktos "lubi miecho", "kocha kielbache" "nie moze zyc bez schabowego" to mnie szlag trafia.
Zwierzeta hoduje sie, by zostaly zabite i zjedzone, cale zycie spedzaja zamkniete w klitkach, a "dobre warunki" w rzezniach to wyjatki, a nie norma. Jak wiec taki stan rzeczy moze byc normalny? I etyczny. Bo to, ze jest utrwalony i ludzie z przyzwyczajenia i wygody na niego przystaja i nakrecaja, to juz inna sprawa.
Ostatnio zmieniony 22 mar 2006, 22:43 przez padma, łącznie zmieniany 1 raz.
love is universal communication

Awatar użytkownika
oscaritta
Elite User
Posty: 704
Rejestracja: 10 sie 2004, 13:55

Post autor: oscaritta » 22 mar 2006, 22:42

:lol: Frakte ale mnie rozbawiłeś..ale na serio tak zupełnie to nie było takiej masówy, każdy sobie polował i cześć..w naturze winna być równowaga, a teraz została zachwiana
polowanie to hobby a kurczaki często nie widują słońca
skrajności są złe...

postęp idzie dalej, może już czas przystopować, skoro nie musimy ani nie potrzebujemy mięcha (przynajmniej w takich ilościach)
to już konsumpcjonizm a nie potrzeba, nie biega się już po lesie w poszukiwaniu pożywienia, nie marznie w lesie w zimę
jest tyle pożywienia, że można wybrać, przerobione lub nie, zza mórz ... nie trzeba już piec nad ogniskiem tego co się złapie

ps. już drugi raz pisze i nie widze co piszesz padma :? wtóruje Ci troszkę :)

Awatar użytkownika
FraKte
Respected User
Posty: 124
Rejestracja: 18 lis 2005, 11:20

Post autor: FraKte » 22 mar 2006, 22:50

zgadzam sie ze masówa jest niedobra(w koncu masa tego miesa idzie na spalenie albo do krajów 3 swiata bo w koncu traci date waznosci) ale nie popadajmy w skrajnosci. mieso bylo, jest i bedzie puki ludzi takich jak padma jest naszczescie nadal za malo aby zabronic "produkcji" miesa co mnie cieszy :)
jestem oazą spokoju-------------------pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora

Awatar użytkownika
oscaritta
Elite User
Posty: 704
Rejestracja: 10 sie 2004, 13:55

Post autor: oscaritta » 22 mar 2006, 23:01

gdyby nie tacy ludzie jak padma byłoby bardzo źle ..dobrze że są i że walczą ze schabożercami :)
może przynajmniej zrównoważy się ten cały syf

niedługo (w skali dziejów) takich co będą jeść mięso plemię bedzie mieć w dupie

Awatar użytkownika
padma
Respected User
Posty: 123
Rejestracja: 11 lut 2005, 22:07
Lokalizacja: Kace

Post autor: padma » 22 mar 2006, 23:02

Pokoj i milosc Frakte, bo brak mi innych slow na Twojego ostatniego posta. Jest po prostu tak glupi :)
love is universal communication

Awatar użytkownika
Chudzio
Elite User
Posty: 211
Rejestracja: 06 lut 2005, 21:28
Lokalizacja: Świnoujście/Szczecin

Post autor: Chudzio » 22 mar 2006, 23:06

Ej nie traktujcie z taka agresja miesozercow jak bandytow ;d

Awatar użytkownika
FraKte
Respected User
Posty: 124
Rejestracja: 18 lis 2005, 11:20

Post autor: FraKte » 22 mar 2006, 23:14

spoko padma, dobrze ze twoj jest modry i na tle mojego moze sie wyroznic
jestem oazą spokoju-------------------pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora

Awatar użytkownika
oscaritta
Elite User
Posty: 704
Rejestracja: 10 sie 2004, 13:55

Post autor: oscaritta » 22 mar 2006, 23:14

jaaaa? a w życiu :)
poprostu podoba mi sie idea wegatarianizmu, weganie już trochu jak dla mnie za daleko polecieli..

Awatar użytkownika
reminiscenter
Syndromm
Posty: 481
Rejestracja: 09 maja 2004, 23:39
Lokalizacja: Kraków/Rzeszów

Post autor: reminiscenter » 22 mar 2006, 23:27

oscaritta pisze:tak tak, a każdy piekarz ma obowiązek myć ręce jak wyjdzie z toalety...
dlaczego o tym wspomnialas??? :D wolalem nie wiedziec :P
rzeczywistość to tylko punkt widzenia ------> 1928209

Awatar użytkownika
Styropian
Psytrance.pl / Psylesia / MAE
Posty: 4540
Rejestracja: 25 wrz 2003, 13:26
Lokalizacja: Katowice
Kontaktowanie:

Post autor: Styropian » 22 mar 2006, 23:51

Zapowiada się ciekaw dyskusja :)

Ja to jestem ogólnie dziwny, bowiem jem to co mi smakuje, a jeszcze w ani jednym wpisie tego tematu nie przeczytałem o tym aspekcie jedzenia :)
Wszyscy piszecie o białkach,tłuszczach i innych takich....na które je w sumie nie zwracam uwagi :)

Jem mięso, jem warzywka, jem słodycze - wszystko oczywiście w odpowiednich dawkach (chociaż dziś przesadziłem z kanapeczkami sandwitcha z podwójnym serkiem i ketchupem - pychota). Podziwiam oczywiście wegetarian i te inne odłamy (chociaż niejedzenie miodu lub jaj to już totalny hardcore:!: ), że potrafią się przy swoich postanowieniach utrzymywać. Choć dla mnie to jest to bardziej pasja, bowiem przez to, że nie spożywają pokarmów mięsnych lub pochodzących od zwierząt chcą okazać im swą miłość:?:wdzięczność:?:
W sumie, czy są wegetarianie którzy nie lubią zwierząt :?: 8)

Ja takiej pasji nie mam, dlatego też jem wszystko no i nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Jasne zaraz możecie wyskakiwać z hasłami, jak może nie być mi żal zwierząt itp. Ja swój dług wobec zwierząt (jeśli o jakim koliwiek długu mozna mówić)spłacam w inny sposób (jak dobrze pójdzie to jutro podeślę wam fotki z akcji).

Jak wspomnialem wegetarian szanuję i sam chciałbym być przez nich szanowany, a nie przy każdej lepszej okazji być atakowany, a niestety często tak bywa.
Moja dziewczyna jest wegetarianką, waganką - czy jak to się tam zwie i cieszy mnie to ,że nie próbuje mnie zmieniać i zaakceptowała to ,że lubię sobie od czasu do czasu wszamać kababa ;) [najlepsze od Nazara ;)] - no,ale to już chyba dzięki miłości :lol:

Tak więc w ramach Pokoju i Miłości (jak to mawia Padma) zapraszam wszystkich na "małe conieco (jak to mawia Kubuś Puchatek) :twisted:

Ps: Templar pamiętasz może jak zwał się ten makaron na Full Moonie :?: Bowiem znalazlem książkę "potrawy z Woka" i chciałbym się pobawić troszkę :)
pozniejsze doznania wynagrodzily to tym ktorzy wiedzieli po co przyszli i tym ktorzy nie sa jak Styropian ograniczonymi lans-transiarzami ktorzy pewnego dnia mieli wizje jak powinna wygladac TRUE psychedelic imreza

Awatar użytkownika
defu
User
Posty: 30
Rejestracja: 27 lut 2006, 21:11

Post autor: defu » 23 mar 2006, 00:52

lizyna w duzych ilosciach wystepuje w roslinach straczkowych. wypadalo by wspomniec ze mieso tez nie jest bogatym zrodlem wszystkich aminokwasow egzogennych(ktorychswojadroga jak rozne zrodla podaja jest od 8 do 10)-tryptofan,metionina i walina nie wystepuja w nim w zbyt duzych ilosciach. a teraz czas na najglupszy tekst-skoro mieso jest takie kozackie to czemu kulturysci nie zywia sie samym miesem?
oscaritta czemu uwazasz ze weganie za daleko polecieli?
co do aspektow ktore nie zostaly jeszcze poruszone to dosyc wazny jest aspektekologiczny bo hodowle miesnedo spolki z wycinka lasow pod te wlasnie hodowle sa najbardziej wyniszczajacymi matke ziemie procesami. a co do aspektu smakowego, to zapewniam, ze jeszcze nie slyszalem o takiej miesnej potrawie, ktora nie mialaby swojego wiarygodnego smakowo odpowiednika bezmiesnego(tak samo z nabialem).mozecie gadac o sojowym szicie i takie inne ale wczoraj jadlem po raz kolejny najlepszego kebaba swiata, do ktorego nie trzeba bylo nikogo zabic czy wydoic, a chociaz miesa nei jem od 5 lat to pamietam jak kebab smakuje(zreszta jak inne rzeczy smakuja tez) dosc dobrze bo byl ostatnim miechem jakie zarlem.
trudno mowic peace and love kiedy sie je kebaby u nazara, wiec peace and love bo nigdy tam nie bylem
:lol:
edit: a jeszcze jedno-dla mnie weganska kuchnia to najbardziej wykozaczone potrawy i jedno z nalepszych hobby jakie w zyciu mialem.ktos kiedys na pytanie czy nieczuje ze jego kuchnia zubozala po odejsciu od miesnej diety odpowiedzial ze wreczrzeciwnie-w miejsce kazdego smaku czy zapachu pojawilo sie 10 innych

Awatar użytkownika
Chudzio
Elite User
Posty: 211
Rejestracja: 06 lut 2005, 21:28
Lokalizacja: Świnoujście/Szczecin

Post autor: Chudzio » 23 mar 2006, 08:17

lizyna w duzych ilosciach wystepuje w roslinach straczkowych
.

Zostaje przy tym, że występuje tylko w mięscie i ewentualnie nabiale, różne źródła różnie podają.
na najglupszy tekst-skoro mieso jest takie kozackie to czemu kulturysci nie zywia sie samym miesem?
Bo dieta kulturystyczna od wegetariańskiej różni się tym, że nie uznaje jednego źródła białka/węglowodanów/tłuszczy za najlepsze i najbardziej odpowiednie. Jest zbilansowana i bierze pod uwagę większość nieprzetrworzonego żarcia jako niezbędnego i potrzebnego do zdrowego rozwoju, w tym również warzywa, które odkwaszają organizm, zawierają błonnik, witaminy ale nie są zastępcami mięsa, i tego zdania nie zmienie.

Awatar użytkownika
padma
Respected User
Posty: 123
Rejestracja: 11 lut 2005, 22:07
Lokalizacja: Kace

Post autor: padma » 23 mar 2006, 08:24

Ja tam nie atakuje nikogo, szanuje ludzi i ich wybory, po prostu jesli chodzi o ta plaszczyzne zycia - wywoluje ona u mnie duze emocje. Chcialabym, zeby wzrosla swiadomosc ludzi, by swiadome byly ich wybory. I tyle. Zycze milego dnia i jak zawsze pokoj i milosc :)
love is universal communication

Awatar użytkownika
Oliwia
Telepateam / Syndromm
Posty: 841
Rejestracja: 08 mar 2005, 13:17
Lokalizacja: Południowy Wschód Góry Lasy

Post autor: Oliwia » 23 mar 2006, 09:09

Tak sobie myślę, że gdyby wszyscy ludzie byli tacy jak Padma, z takim pozytywnym podejściem do życia i uśmiechem na twarzy....świat byłby "edenem".
Ja osobiście na szczęscie takich ludzi znam już wielu.....

Co do rzeźni: juz sama nazwa mówi, ze dzieją się tam niedobre rzeczy....rzeź.
Zasady etycznego zabijania? Sprzeczność sama w sobie. zabijanie to zabijanie-odbieranie życia. Zwierzeta tez odbierają sobie życie na wzajem ale robią to dla przetrwania- ludzie robią tak bo im smakuje, bo lubią.......chociaż aby przetrwać nie potrzebują cielęcych parówek na śniadanie, wieprzowej szynki na drugie śniadanie, pieczeni na obiad i salami na kolacje. Aby byc zdrowymi nie potrzebują wcale faszerowac się jogurtami, serkami ani pić litrami mleko-ponieważ jest to sprzeczne z ich naturą ( ssaki nie muszą przez całe życie pić mleka obcych samic- tylko przez kilka miesięcy na początku życia i to mleko samicy tego samego gatunku) Więc to jest absurd.
Ale reklama musi działac cały czas, zeby nie upadł tak potęzny przemysł mleczraki dlatego od rana do wieczora wmawia się nam jak to jest wszystko zdrowe i potrzebne.....


Jeśli nawet rzeźnie zachowały by jakies etyczne zasady zabijania to co z tego skoro przemysł hodowalany "produkuje" zwierzeta na rzeź. I to jest dramat- życie istot spędzane w niewolniczych warunkach. Myśle, ze rzeźnia w tym momencie jest przy tym wszystkim wybawieniem.....uwolnieniem od cierpień.......

Przykad: młode urodzone cielaki zabiera się matkom i zamyka w skrzynkach takiej wielkości, że nie moga się porzuszyć. spędzają tam kilka tygodni a brak ruchu sprawia, ze nie rozwijają się mięsnie...oczywiscie nie widza swiała, ani słońca (zresztą po co? ) To w końcu produkt......Dodatkowo karmione są mało wartościowym pokarmem-celowo wywołuję się u nich anemie- są więc napewno słabe i odczuwają to fizycznie......
Ale dzięki temu pozyskujemy wspaniałą delikatną......BIAłĄ CIELĘCINĘ......
W tej sytuacji moment wyjęcia ich ze skrzynki i zabicia jest chyba juz najlepszy. Bo i tak nie mogłyby żyć nadal w takim stanie......
Zycie wielu zwierząt wygląda w podobny sposób: małe klatki-aby zmieścić ich jak najwięcej na mniejszym obszarze- szybki-nieneturalny wzrost masy ciała-antybiotyki itd....

Wiem,ze dla wielu ludzi to i tak ne ma i nie bezie miało znaczenia. Smak kotleta jest po prostu wazniejszy......
Ja tez kiedys jadłam mięso więc w pewnym sensie nie chcę i nie mogę nikogo krytykować bo tej świadomości nie można obudzic w nikim na siłę. Ale wegetariian czy wegan przybywa.....to sa miliony ludzi na świecie........I liczba ta na szczęscie nie maleje a rośnie.....
The truth can not be said...
gg 5343579

Awatar użytkownika
oscaritta
Elite User
Posty: 704
Rejestracja: 10 sie 2004, 13:55

Post autor: oscaritta » 23 mar 2006, 09:26

defu- ja napisałam dla mnie za daleko, a to dlatego, że jeśli chodzi o filozofię życia i niezabijanie to rozumiem ale sytuacji kiedy samo korzystanie z dobrodziejst natury jest złe, przecież roślinki jadacie, prawda???
a idąc tropem tych filozofii które zapoczątkowały taki nurt "nie krzywdzenia" istot żywych to roślinki też są żywe...
pijąc mleko, nie robisz krzywdy krowie..ona je wyprodukuje czy chce czy nie, jak ją zostawisz z tym mlekiem w wymionach pewnie nie skończy się to dobrze
poza tym wracając, to ja właściwie nie mogę stanowczo powiedzieć, że jedzenie mięsa to zbrodnia, ponieważ jest jakiś łańcuch pokarmowy i nie da się walczyć z tym
to jakby chronić zające przed lisami
mnie satysfakcjonowałoby, gdyby ludzie naprawdę potrafili się żywić racjonalnie. gdyby tony mięcha nie szły na śmietnisko

jestem za racjonalizmem, zdrowym racjonalizmem, nie za popadaniem w skrajność, tylko niestety bez Was (weganów) nie da się tego zrobić
wegetarianizm mi całkowicie odpowiada, weganizm jest za daleko :)

:D

Awatar użytkownika
Oliwia
Telepateam / Syndromm
Posty: 841
Rejestracja: 08 mar 2005, 13:17
Lokalizacja: Południowy Wschód Góry Lasy

Post autor: Oliwia » 23 mar 2006, 09:36

Masz racje, ale pod warunkiem, ze pijesz mleko od krowy, która pasie się na łące a mleka i tak jej zbywa......
Choć mleko- jak wydzielina obcej samicy nie jest naturalnym pokarmem dla ssaka, jakim jest człowiek.....

Natomaist krowy w hodowlach, z opuchnietymi wymionami, których cielaki od razu się zabiera i zabija, albo robi białą cielęcinę, a same krowy są po prostu maszynami do produkcji mleka i spędzją w tych obozach całe życie?
To prawie to samo co "produkcja" mięsa.....

Zawsze trzeba wypośrodkowac wszystko, ja tez do aniłów nie należę i jak pisałam nie uwolniłam się jeszcze całkiem od nabiału.....ale weganizm jest najbardzioej naturalną dietą dla człowieka, korzystanie tylko z darów natury a nie wykorzystywnaie zwierząt do produkcji mięsa czy innych wydzielin....Dlatego myślę , ze dojdę tez do tego punku i będę zyła wetdy juz napewno w zgodzie z sobą...i naturą.....
Czuje,z e ta rozmowa mi w tym pomaga ale też czuje,z e musze sie w tej dziedzinie jeszcze doedukować.....
Przeczytałabym jakąś porządną, wyczerpująca książkę na temat weganizmu.....może mozęcie mi cos polecić?
The truth can not be said...
gg 5343579

Awatar użytkownika
oscaritta
Elite User
Posty: 704
Rejestracja: 10 sie 2004, 13:55

Post autor: oscaritta » 23 mar 2006, 10:06

Oliwia pisze: weganizm jest najbardzioej naturalną dietą dla człowieka, korzystanie tylko z darów natury a nie wykorzystywnaie zwierząt do produkcji mięsa czy innych wydzielin....
jak możesz pisać, że coś jest naturalną dietą...skoro naturalnie ludzkość zaczęła jeść mięso..
co do naturalności zupełnie się nie zgadzam,
ludzie są okropni - świat oszalał i dzieje się co się dzieje ale to nie znaczy że nasza natura się może wyprzeć mięsożerności :wink:
już pisałam, ludzkie dzieje zatoczyły koło..
kiedyś aby przetrwać musieliśmy jeść mięcho, niedługo aby przetrwać będziemy musieli przestać
cieszę się bo płakać mi się chce jak patrze na to co ty biednym zwierzaczkom się robi ale nie uważam że jedzenie mięsa jest hiper-złe a nasza dieta naturalnie jest roślinna- bo naturalnie nie jest
cieszę się, z walki wegan, bo to budzi świadomość ludzi, w większości oburzająca jest postawa społeczności (generalizując) i
dobrze jak ktoś będzie bił w dzwony zanim całkowicie zdziczejemy, pozbędziemy się wrazliwości

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość