Lucid Dreams

Dyskusje na tematy niekoniecznie związane z transem :: Off topic discussions
Awatar użytkownika
4m
Elite User
Posty: 444
Rejestracja: 14 cze 2005, 08:52
Lokalizacja: z pyłów, energii, świateł i cieni...

Re: Lucid Dreams

Post autor: 4m » 09 paź 2008, 16:51

Oliwia pisze:No i co ?
Dobra, inaczej. Złodzieje, mordercy, pedofile, nekrofile, audiofile, gwałciciele...
Oliwia pisze:...każdy ma swoją wizję rzeczywistości , na podstawie swojej wiedzy i doświadczeń która weryfikuje co jest ciekawe, co nie, ładne lub nie, dobre, złe, wartościowe czy do kosza i nie pomogą linki z netu, teorie czy opinie innych.. jeżeli czuje się, że coś jest przydatne i wiele wnosi do naszego osobistego życia...
Czyż nie jest to ciekawsze niż ten kompletnie oderwany od rzeczywistości i pozbawiony większego sensu, lecz pięknie i wyniośle brzmiący banał ;) Heh, i znów offtop się zrobił, ale przynajmniej jest dyskusja :)
from the thunder
and the thought
and the chaos
that free the form

Awatar użytkownika
4m
Elite User
Posty: 444
Rejestracja: 14 cze 2005, 08:52
Lokalizacja: z pyłów, energii, świateł i cieni...

Re: Lucid Dreams

Post autor: 4m » 09 paź 2008, 17:03

Janusz pisze:Tytuł pracy: "Ekofilizofia jako duchowe zadanie naszych czasów" (2005)
Uniwersytet Śląski, Wydział Nauk Społecznych, kierunek: Filozofia
Jak napisałem powyżej, nie była to praca tylko z Junga, ale m.in. z Junga.
Ooo, fajnie, bratnia dusza :) Tylko z tego co wiem to Jung się ekofilozofią w ogóle nie zajmował ;) W przeciwieństwie do mnie :D Tak z ciekawości - ile stron liczy praca, a ile traktuje o Jungu?
Całej pracy Ci nie wyślę, ale jej opublikowany fragment możesz znaleźć tu:
http://www.wegetarianski.pl/podstrona/c ... artykul=87
Thx :) Rzuciłem okiem na początek, ciekawe, doczytam w wolnym czasie.
Być może różnica między nami, 4m, polega na tym, że ja analizując jakieś zagadnienie staram się skontrastować wiele punktów widzenia i zachować otwarty umysł, podczas gdy ty "zawiesiłeś się" na Jungu jako na jedynym słusznym autorze, umniejszając wartość wszystkich innych badaczy.
Być może, hehe. Widzę, że jesteś też obdarzony darem przejrzenia na wylot osoby po zamienieniu z nią kilku zdań przez internet. Niestety, teraz to często spotykana cecha ;)
from the thunder
and the thought
and the chaos
that free the form

Awatar użytkownika
Kamiru
User
Posty: 37
Rejestracja: 13 wrz 2008, 15:48
Lokalizacja: Kraków

Re: Lucid Dreams

Post autor: Kamiru » 09 paź 2008, 17:31

@4m:
Twoje posty nie wnoszą nic do dyskusji. Lubisz się sprzeczać i widocznie musisz postawić na swoim. Nie ma to większego sensu, bo raczej nikogo nie przekonasz do czegokolwiek.

Żeby wrócić do tematu podzielę się tym co ostatnio wyczytałem, a mianowicie że jest coś takiego jak metoda WILD. Polega na wchodzeniu w sen nie tracąc świadomości. Podobno najintensywniejszy rodzaj świadomego snu. Ma z tym związek tzw. Metoda Transowa, do której jak rozumiem mogłyby być użyte techniki medytacyjne. Jeśli ktoś ma doświadczenia z tym związane to chętnie poczytam.

P.S.
metoda (psy)transowa :D

Awatar użytkownika
Oliwia
Telepateam / Syndromm
Posty: 841
Rejestracja: 08 mar 2005, 13:17
Lokalizacja: Południowy Wschód Góry Lasy

Re: Lucid Dreams

Post autor: Oliwia » 09 paź 2008, 21:07

4m pisze:
Oliwia pisze:No i co ?
Dobra, inaczej. Złodzieje, mordercy, pedofile, nekrofile, audiofile, gwałciciele...
Widzisz 4m,nie bardzo wiem co ma piernik do wiatraka :) ale wciąż uważam że każdy ma swoją wizje rzeczywistości budowaną w oparciu o własne doświadczenia i na jej podstawie ocenia co jest dobre a co złe, fajne, ładne, brzydkie, wartościowe czy bezużyteczne ... Nawet złodzej czy nekrofil. Ocena jego dokonań czy zaburzeń psychicznych to odrębny temat nie mający związku z tą dyskusją- bezowocną zresztą i teraz już zupełnie nie na temat bo są tu osoby zainteresowane LD i takie zjazd z tematu moze byc irytujący... :)
Coś co dla ciebie będzie banałem dla mnie już niekoniecznie, podobnie coś co dla ciebie będzie bezwartosciowe może wiele wnieśc do mojego życia i odwrotnie...To jest chyba dosyc oczywiste :)
The truth can not be said...
gg 5343579

Awatar użytkownika
4m
Elite User
Posty: 444
Rejestracja: 14 cze 2005, 08:52
Lokalizacja: z pyłów, energii, świateł i cieni...

Re: Lucid Dreams

Post autor: 4m » 09 paź 2008, 21:17

Oliwia pisze:Widzisz 4m,nie bardzo wiem co ma piernik do wiatraka :)
No to jazda z tymi latającymi supermanami :) Słowo eksperta:
http://www.mocsnu.pl/swiadome_sny.html ;)
VS
Słowo nic nie wnoszące do tematu http://www.racjonalista.pl/index.php/s,38/d,12/t,12558
from the thunder
and the thought
and the chaos
that free the form

Awatar użytkownika
Janusz
Respected User
Posty: 188
Rejestracja: 03 cze 2005, 11:38
Lokalizacja: Aberdeenshire / Goa

Re: Lucid Dreams

Post autor: Janusz » 10 paź 2008, 03:15

4m pisze: Ooo, fajnie, bratnia dusza :) Tylko z tego co wiem to Jung się ekofilozofią w ogóle nie zajmował ;) W przeciwieństwie do mnie :D Tak z ciekawości - ile stron liczy praca, a ile traktuje o Jungu?
To prawda że Jung ekofilozofią jako taką się nie zajmował, jednak zwróć uwagę na to, że wniósł znaczny wkład w zniesienie dominującego materialistycznego i mechanistycznego paradygmatu panującego w filozofii i nauce od XVII wieku (np. poprzez wprowadzenie holistycznej koncepcji psychiki, czy też przez objęcie zasięgiem swych badań zagadnień filozofii Wschodu i taoizmu). Podobnież ekofilozofią nie zajmowali się Kartezjusz, Bacon, Hume i Newton, a jednak wkład (negatywny niestety) w problematykę filozofii ekologicznej mieli.
4m pisze:
Janusz pisze:Być może różnica między nami, 4m, polega na tym, że ja analizując jakieś zagadnienie staram się skontrastować wiele punktów widzenia i zachować otwarty umysł, podczas gdy ty "zawiesiłeś się" na Jungu jako na jedynym słusznym autorze, umniejszając wartość wszystkich innych badaczy.
Być może, hehe. Widzę, że jesteś też obdarzony darem przejrzenia na wylot osoby po zamienieniu z nią kilku zdań przez internet. Niestety, teraz to często spotykana cecha ;)
Z pewnością nie przejrzałem Cię na wylot, niemniej jednak z tego co dotychczas napisałeś wyłania się właśnie taki a nie inny obraz...

Koniec z offtopicami, wróćmy do LD:
4m pisze: No to jazda z tymi latającymi supermanami Słowo eksperta:
http://www.mocsnu.pl/swiadome_sny.html
Faktycznie, nie powinno się mieszać pojęć, sen o lataniu nie koniecznie musi być snem świadomym. Jednak te "latajace supermany" to bardzo fajna sprawa, jeżeli pamiętamy o tym, że we śnie nie ma granic! Dla przykładu podam jeden z moich bardzo wyrazistych LD:

Ide ulicą w mieście przypominającym Amsterdam i podczas tego spaceru uświadamiam sobie że jestem we śnie. Po drodze mijam dwóch żebraków z wyciągniętymi rękami, więc myślę sobie: skoro jestem w LD, to mogę sięgnąć do kieszeni i dać im trochę drobnych. Faktycznie - sięgam do kieszeni i znajduję tam monety. Odwracam się do żebraków żeby wręczyć im monety, ale w tym samym momencie na ich głowach pojawiają się przerażające maski niczym z Halloween i widzę że owych dwóch jegomości zaczyna iść w moim kierunku i bynajmniej nie mają pokojowych zamiarów. Ucieczka pieszo nie daje rezultatów, ponieważ wpadam w ślepą uliczkę. Co robię? Oczywiście akcja z "supermanem" wybawia mnie z opresji!

Dodatkowa atrakcja z lataniem w LD to fakt, że kierunkiem i szybkością lotu można sterować. Jedyne ograniczenie jakie napotkałem to mój poziom energii - jeżeli mam jej dużo, mogę lecieć gdzie tylko chcę i tak wysoko jak mi się podoba. Jeżeli jednak mi jej brakuje, to wzbijam się kilka metrów w górę i czuję że dalej nie dam rady, po prostu brak mi sił by pokonać napotkane przeszkody. To tak samo jak w codziennym życiu...

Awatar użytkownika
4m
Elite User
Posty: 444
Rejestracja: 14 cze 2005, 08:52
Lokalizacja: z pyłów, energii, świateł i cieni...

Re: Lucid Dreams

Post autor: 4m » 10 paź 2008, 08:12

Janusz pisze:To prawda że Jung ekofilozofią jako taką się nie zajmował, jednak zwróć uwagę na to, że wniósł znaczny wkład w zniesienie dominującego materialistycznego i mechanistycznego paradygmatu
Znając zagadnienie mogę powiedzieć, że 'trochę' na wyrost jest więc stwierdzenie, że pisałeś pracę m.in. z Junga ;)
Janusz pisze:Koniec z offtopicami, wróćmy do LD:
Jedyne ograniczenie jakie napotkałem to mój poziom energii - jeżeli mam jej dużo, mogę lecieć gdzie tylko chcę i tak wysoko jak mi się podoba. Jeżeli jednak mi jej brakuje, to wzbijam się kilka metrów w górę i czuję że dalej nie dam rady, po prostu brak mi sił by pokonać napotkane przeszkody. To tak samo jak w codziennym życiu...
Jako guru Lucid Dreams powiadam Ci: dobądź z boku Twego nie miecza świetlnego, lecz Red Bulla cudowny nektar. Zaprawdę on doda Ci skrzydeł!
ps. tak samo jak w codziennym życiu :)
from the thunder
and the thought
and the chaos
that free the form

Awatar użytkownika
Kamiru
User
Posty: 37
Rejestracja: 13 wrz 2008, 15:48
Lokalizacja: Kraków

Re: Lucid Dreams

Post autor: Kamiru » 10 paź 2008, 11:40

Jedyne ograniczenie jakie napotkałem to mój poziom energii - jeżeli mam jej dużo, mogę lecieć gdzie tylko chcę i tak wysoko jak mi się podoba. Jeżeli jednak mi jej brakuje, to wzbijam się kilka metrów w górę i czuję że dalej nie dam rady, po prostu brak mi sił by pokonać napotkane przeszkody
Miałem tak jak piszesz w swoim ostatnim LD. Zrobiłem to co na początku, czyli pomyślałem że to ograniczenie jest tylko częścią snu, do latania we śnie nie potrzeba energii tylko świadomości :) Podziałało natychmiast :)

Awatar użytkownika
Janusz
Respected User
Posty: 188
Rejestracja: 03 cze 2005, 11:38
Lokalizacja: Aberdeenshire / Goa

Re: Lucid Dreams

Post autor: Janusz » 12 paź 2008, 22:13

Skoro juz jestesmy przy snach i zyciu codziennym, i zeszlo tez na Junga, wiec mysle ze nie bedzie offtopicem jezeli spytam sie o zjawisko SYNCHRONICZNOSCI.
Dla nie znajacych tego pojecia skrotowe wyjasnienie tu:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Synchroniczno%C5%9B%C4%87
http://www.taraka.pl/index.php?id=jungsyn.htm

Chodzi wiec o te dziwne, ale bardzo znaczace 'zbiegi okolicznosci', ktore czasem nam sie przydarzaja. Czy ktos tego doswiadczyl i w jakich sytuacjach? Chetnie uslyszalbym o waszych doswiadczeniach.

W zasadzie przejawem synchronicznosci moze byc kazde zdarzenie z zycia codziennego, takie jak np. telefon od przyjaciela w momencie kiedy wlasnie zaczelismy o nim myslec, swoisty 'fart' przy probie zalatwienia jakiejs sprawy, czy tez niezwykle spotkanie osoby, ktora wlasnie 'powinnismy' spotkac.

Dla przykladu opisze serie zdarzen, ktore wydarzyly sie w tym roku podczas mojego pobytu na goa i doprowadzily do zaprzyjaznienia sie z bardzo ciekawa osoba (kto byl na w tym roku na Ozorze, byc moze pamieta moja czarnowlosa przyjaciolke). A wygladalo to tak:
Na wielu imprezach widzialem pewna dziewczyne (ze wzgledu na roznice wieku powinienem raczej powiedziec: kobiete) i bardzo podobal mi sie sposob w jaki tanczyla (bardzo opanowany, pelen kontroli i rownoczesnie na pelnym luzie - nic w tym dziwnego, gdyz, jak sie pozniej dowiedzialem, na goa jezdzila juz od 16 lat). Jednak nigdy nie malem na tyle odwagi by podejsc i porozmawiac. I wtedy z pomoca przyszla mi synchronicznosc:

Pewnej niedzieli byla duza impreza w Hilltop i na parkingu przed impreza zaparkowane bylo moze okolo 500-600 motocykli. I jakims 'dziwnym trafem' zdarzylo sie ze na tym wielkim parkingu dziewczyna ta zaparkowala swoj motor dokladnie obok mojego. Nic to - mysle - po prostu abieg okolicznosci. Zamienilismy kilka slow przy motorach i poszlismy sie bawic. I nie byloby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, ze za tydzien znowu byla impreza w tym samym miejscu, i na tym wielkim i zatloczonym parkingu znowu zaparkowala swoj motor dokladnie obok mojego i z pewnoscia nie zrobila tego celowo. Wtedy zaczalem juz cos podejrzewac, hm... to chyba musi cos znaczyc. Ale jakby i tego bylo malo, nastepnego ranka postanowilem pojechac do pobliskiej wioski na zakupy. Kiedy juz je zrobilem i bylem w drodze do domu, jadac na motorze poczulem jakis dziwny impuls, ktory zamiast skrecic w lewo do mojego domu kazal mi skrecic w prawo w pewna ladna porosnieta palmami alejke. Jeszcze nigdy nie bylem w tym rejonie- pomyslalem- wiec zrobie sobie krajoznawcza przejazdzke. Efekt: zajechalem przed dom tej dziewczyny dokladnie w momencie kiedy wychodzila na sniadanie (i musze tu zaznaczyc ze na prawde nie mialem pojecia gdzie ona mieszka!) - oczywiscie sniadanie zjedlismy juz razem. Pozniej, kiedy poznalismy sie troche lepiej, okazalo sie ze mamy ze soba wiele wspolnego i ze moglismy sie wzajemnie od siebie wiele nauczyc, a takze ze byla mi w stanie pomoc kiedy znalazlem sie w trudnej sytuacji. Wyglada wiec na to, ze jakas kosmiczna sila 'chciala' zebysmy sie poznali i w ten dziwny sposob postanowila do tego doprowadzic.

Innym ciekawym zjawiskiem bazujacym na idei synchronicznosci jest chinska wyrocznia iching. Korzystam z niej dosc czesto kiedy stoje na 'zyciowych rozdrozach' i nie wiem jaka podjac decyzje. Wyniki jakie otrzymuje sa dla mnie zaskakujace: Jesli odpowiednio sformuluje pytanie do wyroczni, nastepnie mocno sie na nim skoncentruje (to wazne) i losuje wynik, odpowiedz jaka daje wyrocznia precyzyjnie pasuje do pytania jakie zadalem i daje zaskakujaco trafne wskazowki. Przy czym musze tu zaznaczyc, ze metoda losowania jest tu dowolna, moze byc rzut monetami, moze byc liczenie listkow krwawnika, a nawet klikniecie myszka, ktore powoduje wylosowanie numeru przez komputer - http://www.iching.pl). Iching bazuje na zjawisku synchronicznosci, bo skoro przyjac ze we Wszechswiecie wszystko jest ze wszystkim polaczone, to akt losowania heksagramu jest rowniez synchronicznie polaczony z energia jaka wkladamy w sformulowanie pytania.

Czy ktos z forum tez sie w to bawi? Chetnie poczytam jakies ciekawe opowiesci :roll:

Awatar użytkownika
darxe
Elite User
Posty: 260
Rejestracja: 16 lis 2006, 15:35
Lokalizacja: Tempehlandia

Re: Lucid Dreams

Post autor: darxe » 13 paź 2008, 12:19

Piękna historia Januszu, faktycznie ilość tych ,,zbiegów okoliczności'' robi wrażenie, a że jeszcze dotyczy kobiety to nabiera dodatkowego smaczku ;)
Nie przeżyłem nigdy tak spektakularnej sytuacji jak Ty, która by tak mocno potwierdzała istnienie zjawiska nazwanego przez Junga ,,synchronicznością'', aczkolwiek odczuwam dosyć często subtelne zjawiska wskazujące na realność takiego oddziaływania.
Bardzo ciekawie i przy tym w logiczny i naukowy sposób zjawisko to wyjaśnia huna, mimo że ten system filozoficzno-psychologiczny liczy już prawdopodobnie kilka tysięcy lat. W skrócie mówiąc, huna rozbija całość świadomości na podświadomość, świadomość i nadświadomość. Kreowanie rzeczywistości świadomości jednostkowej odbywa się poprzez jej komunikację z nadświadomością, co rozgrywa się na drodze odpowiedniego programowania podświadomości pełniącej w tym przypadku rolę pośrednika. Pod pojęciem nadświadomości kryje się tu zapewne to samo, co Jung nazywa nieświadomością zbiorową.
W moim odczuciu nadświadomość można umownie przedstawić jako sieć składającą się z nieskończonej ilości węzłów, czyli świadomości jednostkowych. W sieci takiej wszystko jest ze sobą pośrednio powiązane. Nie istnieje więc takie poruszenie świadomości, które by nie poruszyło całą siatką. Oczywiście tak jak w przypadku takiej fizycznej siatki, czym odleglejsze węzły na siatce to to oddziaływanie jest słabsze i w pewnej odległości oddziaływanie jest już tak słabe że nasza percepcja nie jest tego w stanie dostrzec i powiązać ze sobą. Tym samym wszystkie zjawiska określane jako ''paranormalne'' to po prostu świadoma czy podświadoma zdolność danej jednostki do ,,uporządkowanego'' w pewnym zakresie poruszania się po tej sieci. W przypadku historii z kobietą można powiedzieć, że specyficzne wibracje Twojej świadomości leżały prawdopodobnie na tyle blisko wibracji tej kobiety, że nie mieliście problemów by się porozumieć w ,,poza-świadomy'' sposób.

PS. Polecam artykuły dotyczące huny na tej stronce, ciekawie i logicznie wszystko zostało tu ujęte: http://www.rozwojduchowy.net/artykuly-4 ... wieka.html
don't worry be trippy

Awatar użytkownika
4m
Elite User
Posty: 444
Rejestracja: 14 cze 2005, 08:52
Lokalizacja: z pyłów, energii, świateł i cieni...

Re: Lucid Dreams

Post autor: 4m » 13 paź 2008, 16:18

darxe pisze:Nie przeżyłem nigdy tak spektakularnej sytuacji jak Ty, która by tak mocno potwierdzała istnienie zjawiska nazwanego przez Junga ,,synchronicznością''
ROTFL :mrgreen: Potwierdzała? No Janusz, Nobla miałbyś w kieszeni jak nic, jeżeli tylko ta sytuacja potwierdzałaby synchroniczność.
Bardzo ciekawie i przy tym w logiczny i naukowy sposób zjawisko to wyjaśnia huna
NAUKOWY? Rozwalasz po prostu :D Zapomniałeś "tylko" dodać przerostek para-, paralogiczny i paranaukowy :)
Pod pojęciem nadświadomości kryje się tu zapewne to samo, co Jung nazywa nieświadomością zbiorową.
Oczywiście, że nie :) Nie rób już z siebie durnia lepiej :) Nadświadomością nazywa Jung jaźń, obraz archetypowy stanowiący to miejsce naszej psyche, gdzie następuje połączenie świadomości i nieświadomości. Nieświadomość zbiorowa to też zupełnie coś innego :) Tylko co, w tym momencie Jung zaprzecza paranaukowym teoriom Huny, więc tym gorzej dla Junga. Trzeba zakłamać i zmanipulować! :twisted: Brrr, co za stek bzdur...

Sio do bibliotek i zamiast ćpania czy chlania w ramach poszerzania świadomości jeden weekend przeznaczcie na synchroniczność ;) Wtedy pogadamy...
PS. Polecam artykuły dotyczące huny na tej stronce, ciekawie i logicznie wszystko zostało tu ujęte: http://www.rozwojduchowy.net/artykuly-4 ... wieka.html
"Trzy jaźnie człowieka" - tytuł bez komentarza. Jaźń człowieka z samej nazwy już jest jedna i całkowita :) Jak ten artykuł może być logiczny, jeżeli tytuł zaprzecza logice każdym słowem? :D
from the thunder
and the thought
and the chaos
that free the form

Awatar użytkownika
darxe
Elite User
Posty: 260
Rejestracja: 16 lis 2006, 15:35
Lokalizacja: Tempehlandia

Re: Lucid Dreams

Post autor: darxe » 13 paź 2008, 18:12

4m, mam taką propozycję. Proszę, daj może innym mniej uczonym ludziom głupio ale przynajmniej bez przemądrzania porozmawiać a Ty się zaszyj w tej swojej bibliotece na rok, podyskutuj z profesorami różnej maści i udziel kilku naukowych prelekcji na temat Junga, który już tu nam urósł do pozycji jedynego nieomylnego i wszechwiedzącego absolutu... no, może oprócz Ciebie jeszcze.
don't worry be trippy

Awatar użytkownika
4m
Elite User
Posty: 444
Rejestracja: 14 cze 2005, 08:52
Lokalizacja: z pyłów, energii, świateł i cieni...

Re: Lucid Dreams

Post autor: 4m » 13 paź 2008, 18:34

No fakt, ja Wam tylko przeszkadzam w propagowaniu tych kłamstw i bzdur :)
from the thunder
and the thought
and the chaos
that free the form

Awatar użytkownika
Oliwia
Telepateam / Syndromm
Posty: 841
Rejestracja: 08 mar 2005, 13:17
Lokalizacja: Południowy Wschód Góry Lasy

Re: Lucid Dreams

Post autor: Oliwia » 13 paź 2008, 20:48

4m pisze: Sio do bibliotek i zamiast ćpania czy chlania w ramach poszerzania świadomości jeden weekend przeznaczcie na synchroniczność ;) Wtedy pogadamy...
Darxe, na miłośc boską, nie rób z siebie durnia tylko sio do bioblioteki, zobacz jaką książki dają mądrośc.... wszystko się pięknie układa w sensowną całośc jak sie troche poteoretyzuje... :)

A tak na poważne: "sio do bibliotek" mnie rozwaliło, a raczej wszystko wyjaśniło ;)
The truth can not be said...
gg 5343579

Awatar użytkownika
4m
Elite User
Posty: 444
Rejestracja: 14 cze 2005, 08:52
Lokalizacja: z pyłów, energii, świateł i cieni...

Re: Lucid Dreams

Post autor: 4m » 13 paź 2008, 21:38

Oliwia pisze:
4m pisze: Sio do bibliotek i zamiast ćpania czy chlania w ramach poszerzania świadomości jeden weekend przeznaczcie na synchroniczność ;) Wtedy pogadamy...
Darxe, na miłośc boską, nie rób z siebie durnia tylko sio do bioblioteki, zobacz jaką książki dają mądrośc.... wszystko się pięknie układa w sensowną całośc jak sie troche poteoretyzuje... :)
A tak na poważne: "sio do bibliotek" mnie rozwaliło, a raczej wszystko wyjaśniło ;)
No niestety, przejrzałaś mnie - jestem bibliotekarzem, praktykującym na dodatek, bo nie samą wiarą człowiek żyje ;) A tak na serio, Oliwio, to naprawdę chciałbym o Lucid Dreams czy Synchroniczności podyskutować, no ale jak Darxe mi z takimi wywodami wyjeżdża to mnie zwątpienie ogarnia (w ludzką zdolność do zrozumienia tego co się mówi/pisze). Ja wiem, że wśród transiarzy takie rzeczy są modne jak np. jeden z drugim się palcami macają i sprawdzają czy im się dobrze czakry czy jakieś inne manipury pootwierały (dobrze, że nie muladhary ;) ) i czy im dobrze wirują, ale absolutne minimum zorientowania w danym temacie wymagam, jeżeli ktoś wali dłuższy wywód... A Janusz tak sensownie zaczął... :?
from the thunder
and the thought
and the chaos
that free the form

Awatar użytkownika
Oliwia
Telepateam / Syndromm
Posty: 841
Rejestracja: 08 mar 2005, 13:17
Lokalizacja: Południowy Wschód Góry Lasy

Re: Lucid Dreams

Post autor: Oliwia » 14 paź 2008, 09:27

4m pisze: No niestety, przejrzałaś mnie - jestem bibliotekarzem, praktykującym na dodatek, bo nie samą wiarą człowiek żyje ;)
Książki są niezmiernie przydatne i interesujące ale jak pięknie ujął to Janusz
"Ostatecznie jestem zdania że klucz do rozwikłania zagadek naszej świadomości i jaźni nie leży w żadnej książce (choć mogą one pełnić rolę drogowskazów). Klucz leży w każdym z nas"

I na tym etapie spór o pojęcia wydaję się śmieszny...
4m pisze:A tak na serio, Oliwio, to naprawdę chciałbym o Lucid Dreams czy Synchroniczności podyskutować
Ale zniechęcasz skutecznie do dyskusji swoją "mądrkującą" postawą w stylu "nie rób z siebie durnia"..Wszystko można ująć delikatniej i uczyć się od siebie wzajemnie czy dzielić spostrzeżeniami na dany temat..Prawie każdego masz za idiotę bo nie zgłębił dostatecznie tematu od strony teoretycznej, która wobec doświadczeń wielu osób tutaj nie ma praktycznie znaczenia :)
4m pisze: Ja wiem, że wśród transiarzy takie rzeczy są modne jak np. jeden z drugim się palcami macają i sprawdzają czy im się dobrze czakry czy jakieś inne manipury pootwierały (dobrze, że nie muladhary ;) ) i czy im dobrze wirują,
Stan transu i medytacji są sobie bardzo bliskie, więc na ogół to kwestia doświadczeń a nie mody..
jeżeli już widziałeś macających się transiarzy a nie rozumiałeś po co i dlaczego :)
4m pisze: ale absolutne minimum zorientowania w danym temacie wymagam, jeżeli ktoś wali dłuższy wywód...
Ja tam wymagam w tego typu rozmowach po prostu dzielenia się spostrzeżeniami i doświadczeniami zgodnymi z tym co się wie, przeczytało czego doświadczyło. Zawsze można swoją wiedzę wzajemnie weryfikować i jak pisałam uczyć się czegoś nowego..
The truth can not be said...
gg 5343579

Awatar użytkownika
darxe
Elite User
Posty: 260
Rejestracja: 16 lis 2006, 15:35
Lokalizacja: Tempehlandia

Re: Lucid Dreams

Post autor: darxe » 14 paź 2008, 10:28

Istotne jest to, co wyraża zdanie które Oliwia ma w stopce.
Dlatego też powstało i wciąż powstaje tyle różnych nurtów filozoficznych, psychologicznych, religijnych itd. bo każdy ma jakiś tam własny sposób postrzegania i przetrawiania tego na słowa. To nie jest raczej bardzo istotne czy coś nazwiemy jaźnią, świadomością, atmanem, psyche, podzielimy to coś na 3, 5, czy 243 części, itd.. chodzi raczej o próbę przekazania cząstki czegoś wykraczającego poza nasze zawężone do logiki postrzeganie rzeczywistości i każdy robi to tak jak czuje i jak umie. Książki są pewną pułapką, mogą zbyt zawęzić własne postrzeganie do skostniałych teorii. Mistrzowie zen lubią twierdzić (o ile oni są w ogóle chętni coś twierdzić :) ), że tworami słownymi najbliższymi uchwycenia istoty wszechświata dzięki swojej równoczesnej prostocie i absurdalności są koany oraz wiersze haiku.

A żeby powrócić na maina, stosował ktoś może wspomagacze dźwiękowe pomagające wprowadzić się w stan świadomego snu? Wiem że jest coś takiego, chyba m.in. I-doser ma takiego dose'a. Aha, przypomniało mi się że picie bardzo mocnego naparu melisy przed snem też ułatwia osiągnięcie LD.
don't worry be trippy

Awatar użytkownika
Janusz
Respected User
Posty: 188
Rejestracja: 03 cze 2005, 11:38
Lokalizacja: Aberdeenshire / Goa

Re: Lucid Dreams

Post autor: Janusz » 16 paź 2008, 18:08

Oliwia pisze:
4m pisze:
4m pisze:A tak na serio, Oliwio, to naprawdę chciałbym o Lucid Dreams czy Synchroniczności podyskutować
Ale zniechęcasz skutecznie do dyskusji swoją "mądrkującą" postawą w stylu "nie rób z siebie durnia"..Wszystko można ująć delikatniej i uczyć się od siebie wzajemnie czy dzielić spostrzeżeniami na dany temat..Prawie każdego masz za idiotę bo nie zgłębił dostatecznie tematu od strony teoretycznej, która wobec doświadczeń wielu osób tutaj nie ma praktycznie znaczenia :)
Coz, jak to mawial moj Swietej Pamieci dziadek Konrad:
'Z madrym czlowiekiem zawsze mozesz porozmawiac, z glupim ostatecznie jakos tez sie dogadasz, ale z najmadrzejszym - nie ma szans.'

Awatar użytkownika
4m
Elite User
Posty: 444
Rejestracja: 14 cze 2005, 08:52
Lokalizacja: z pyłów, energii, świateł i cieni...

Re: Lucid Dreams

Post autor: 4m » 17 paź 2008, 17:41

Oliwia pisze:Ale zniechęcasz skutecznie do dyskusji swoją "mądrkującą" postawą w stylu "nie rób z siebie durnia"..Wszystko można ująć delikatniej i uczyć się od siebie wzajemnie czy dzielić spostrzeżeniami na dany temat..
Popatrz na to z mojej strony - był sobie taki jeden gość Jung, który dość jasno wyłożył taką jedną swoją teoryjkę - synchroniczność. Teraz przychodzi Darxe, przekreśla synchroniczność zdefiniowaną przecież przez Junga i twierdzi, że wg Darxe synchroniczność to jest coś zupełnie innego :) Na tej samej zasadzie mógłbym publicznie obwołać, że wg mnie Ogólna i Szczególna Teoria względności to nie jest to, co Einstein zdefiniował, bo wg mnie teorie te dotyczą gimnastyki podczas wypieku ciasteczek. I nie zrobiłbym wtedy z siebie durnia? :)

Synchroniczność ma tyle wspólnego z Huną co Szczególna Teoria Względności z pieczeniem ciasteczek i gimnastyką. No bo jeżeli piekarnik jest nisko to się trzeba często schylać (gimnastyka), żeby czas pieczenia ciasteczek (bardzo ważny dla smaku) nie przekroczył odpowiedniej wartości :) Mimo wszystko STWzgl. ma taką definicję, jaką nadał jej autor, czyli Einstein, a nie ja. Analogicznie z synchronicznością, która ma taką definicję jaką nadał jej autor, czyli Jung, a nie Darxe czy Huna. Dyskutujmy więc nie o tym jak ktoś widziałby daną definicję poza definicją i do jakiego jego widzimisie ona by się odnosiła, a konkretnie o rzeczach w ramach tej definicji. To takie małe moje spostrzeżenie.

Ponieważ weekend się rozpoczął - mała czytanka edukacyjna o synchroniczności, Einsteinie, wróżeniu i zeitgeistach.
http://edukacja.eneteia.pl/index.php?vi ... _znaczenia
Wy czytajcie, a ja idę na piwo :)
from the thunder
and the thought
and the chaos
that free the form

Awatar użytkownika
oscaritta
Elite User
Posty: 704
Rejestracja: 10 sie 2004, 13:55

Re: Lucid Dreams

Post autor: oscaritta » 17 paź 2008, 18:45

4m dziwi mnie, że człowiek o tak bogatej wiedzy, co pokazałeś w wielu tematach uparł sie by udowodnić w temacie Lucid dreams że Jego umysł jest zamkniety na rzeczy nowe..
nie wiem czy zdajesz sobie sprawe ale wiele teorii wyprzedzało swoje czasy, miało zagorzałych przeciwników i też krzyczano o herezjach, propagowaniu bzdur i kłamstw

Z jednej strony Twoje słowa pobudzają dyskusję, jednak patrząc na ich ton chwilami, zdaje mi się że przekraczasz granice dobrego smaku, to juz nawet nie jest pewność siebe na zajmowanym stanowisku w dyskusji ani nawet zarozumiałość w temacie a zwykłe ograniczenie

--------------------------------------------------------

synchroniczność :) pełno jej w moim życiu, cieszę się że w końcu mi Ktoś <Janusz :)> uświadomił, że Super Wybitny Jung to nazwał :) bo nie zgłebiałam tematu wcześniej
Fakt > znaczenie > zachowanie lub akcja > myślenie > uczucie > reakcja

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość