why Facebook =/= fun

Dyskusje na tematy niekoniecznie związane z transem :: Off topic discussions
Awatar użytkownika
*JetMan*
Psytrance.pl
Posty: 4045
Rejestracja: 30 mar 2003, 10:13
Lokalizacja: Dublin, IE
Kontaktowanie:

Re: why Facebook =/= fun

Post autor: *JetMan* » 31 lip 2015, 19:08

Halluciluna pisze:Nie mogę znać transportu na Ozorę tylko dlatego, że nie mam fejsbuka, to już jest jakaś porażka...
a co nigdy nie bylas? dojazd jest banalnie prosty, zreszta jest duze prawdopodobienstwo, ze kogos spotkasz po drodze. zalezy jak chcesz jechac.


w ostatecznosci mozna kogos poprosic o pomoc albo zalozyc konto tylko na ta ewentualnosc a pozniej skasowac. ;)
--
*J3t_Man*

"With a watch you know what time it is,
with two watches you are never sure"

Awatar użytkownika
Halluciluna
Elite User
Posty: 275
Rejestracja: 16 gru 2012, 16:13
Lokalizacja: Nibiru

Re: why Facebook =/= fun

Post autor: Halluciluna » 02 sie 2015, 19:55

Byłam w zeszłym roku, ale ludzie mi mówili, że właśnie dojazd pociągiem to mordęga i nie warto się w to pakować, lepiej znaleźć jakiś samochód. No i ostatecznie nie pojechałam, w sumie... posłuchałam przeczucia.

Co do poprzedniego posta. Nie chodziło mi o żadne 'teorie spiskowe' :D , ale wiesz, są ludzie w wieku, jakby to określić.. w którym inni już zakładają rodziny, mają pracę, dom, zwykłe obowiązki, a oni żyją inaczej - i to mnie kręci. Nie powiedziane, że jak ktoś skończy, powiedzmy 30 lat, to musi się całkowicie przystosować, pogodzić z rzeczywistością i żyć tak jak wszyscy dookoła, zajmować rodziną i tym, o ile deko masło podrożało w Biedronce :mrgreen: , porównywać, kto ma lepszy samochód i zapierdalać codziennie rano w garniturku do pracy, robić przerwy na kawę i siedzenie na feeejsie.
Psychedelia Always In My Heart

Awatar użytkownika
*JetMan*
Psytrance.pl
Posty: 4045
Rejestracja: 30 mar 2003, 10:13
Lokalizacja: Dublin, IE
Kontaktowanie:

Re: why Facebook =/= fun

Post autor: *JetMan* » 03 sie 2015, 02:42

zakladanie rodziny/slub/dzieci to sprawa wylacznie opcjonalna.

niektorzy ludzie musza miec dzieci bo inaczej ich zycie nie mialoby sensu.

inni nie mysla a pozniej sie budza z reka w... pieluszce.

kawa to ciezki narkotyk, zgadzam sie. ;) nie stosuje.
korporacje jeszcze gorsze niz kawa ale czesto tylko one oferuja wynagrodzenie pozwalajace na jakas niezaleznosc. i to wlasnie jest najbardziej chore.

nie wierze, ze ktokolwiek ma ochote na udzial w wyscigu szczurow- tam po prostu na dzien dobry daja Ci szczurze uszka, szczurzy wasik doklejaja ogonek i zapierdalasz. nie ma wyboru.

osobiscie wole zarabiac mniej ale nie miec tego ogonka. ;) juz to przerabialem. za cholere mi ten ogonek nie pasuje, a nawet specjalnie pomalowalem na ladny odcien szarosci.

w sumie smieszne, bo czesto ludzie w zajeciach 'nizszego sortu' wyobrazaja sobie, ze taka codziennosc w mega-korporacji to najwspanialszy rodzaj pracy na swiecie. i wiesz co? fejsik idealnie pasuje wlasnie do takiej typowej korpo-tyry, ze swoimi obrazkami, lajkami i najczesciej gowno znaczacymi postami.

taka wolnosc pod kloszem- biorac pod uwage, ze wszystko jest szpiegowane. To tak jak zakladac i rozkrecac nowa rewolucje antysystemowa pod okiem kamer i mikrofonow obecnego ustroju.
--
*J3t_Man*

"With a watch you know what time it is,
with two watches you are never sure"

Awatar użytkownika
Halluciluna
Elite User
Posty: 275
Rejestracja: 16 gru 2012, 16:13
Lokalizacja: Nibiru

Re: why Facebook =/= fun

Post autor: Halluciluna » 07 sie 2015, 11:44

Z drugiej strony fakt trzeba zapewnić gatunkowi ludzkiemu przetrwanie. :) Aczkolwiek na chwilę obecną za dużo jest ludzi na świecie. Zdecydowanie za dużo.

Już jakiś czas temu doszłyśmy z koleżanką do wniosku, że najgorsze jest to, że, przepraszam bardzo za określenie, bo nie do końca wiem jak to ująć, ciemne masy nie nadające się na rodziców i krzywdzące własne dzieci mają ich mnóstwo, a jednostki, które byłyby do tego idealne i dzieci miałyby u nich jak w raju, wcale.

Kawa to zuo, yerba rządzi! :D Najbardziej śmieszą mnie ludzie, którzy piją po 5 kaw dziennie, a głoszą wszem i wobec, że narkotyki są złe. :P

JetMan znam cię tyle co z postów na psytrance.pl ale już nie wyobrażam sobie ciebie za biurkiem w garniturku. :D W ogóle jakoś transiarze mi do korpo nie pasują. Czy ja wiem, niektórzy to lubią albo są przygotowywani od dzieciństwa do takiego życia. Duch rywalizacji i te sprawy. Nie współpraca, symbioza, tylko gnojenie innych, żeby samemu.. 'być lepszym'? Wtf? Szczerze, ci, jak to określiłeś 'pracownicy niższego sortu' przynajmniej mają w sobie jeszcze odrobinę ludzkości. Znam tyle fajnych sprzątaczek, ekspedientek, roznosicieli ulotek itp. i ani jednego urzędasa. Ja się nawet w to nie zamierzam pchać. Wypruć do Holandii czy gdzieś, gdzie sporo zarobię w krótkim czasie i sru na Goa. Dekosy malować, może jakieś bransoletki wyszywać, sprzedawać, książkę napisać. I nie musieć oglądać śniegu w zimę. :roll:
Wrócić do Polski, zrobić festiwal.

"To tak jak zakladac i rozkrecac nowa rewolucje antysystemowa pod okiem kamer i mikrofonow obecnego ustroju." - hahaha ten wątek już jest śledzony przez CBŚ i w najbliższym czasie do twoich jak i moich drzwi zapukają smutni panowie. :mrgreen:

Właściwie czy nie za duży offtop się zrobił? Miało być o fejsie a przeobraziło się to w ogólnofilozoficzną dyskusję o świecie i mechanizmami rządzącymi ludźmi - może by palnąć wątek 'forumowa filozofia' czy coś w tym stylu. :)
Psychedelia Always In My Heart

Awatar użytkownika
*JetMan*
Psytrance.pl
Posty: 4045
Rejestracja: 30 mar 2003, 10:13
Lokalizacja: Dublin, IE
Kontaktowanie:

Re: why Facebook =/= fun

Post autor: *JetMan* » 07 sie 2015, 19:41

Halluciluna pisze:Kawa to zuo, yerba rządzi! :D Najbardziej śmieszą mnie ludzie, którzy piją po 5 kaw dziennie, a głoszą wszem i wobec, że narkotyki są złe. :P
ano, w obecnych czasach miesiac na trzezwo bez alkoholu, nikotyny, kofeiny i innych narkotykow to juz prawie jak bycie mnichem.
Halluciluna pisze: W ogóle jakoś transiarze mi do korpo nie pasują.
pasuja czy nie, cala masa ich w roznych korpo pracuje.

Halluciluna pisze: Wypruć do Holandii czy gdzieś, gdzie sporo zarobię w krótkim czasie i sru na Goa. Dekosy malować, może jakieś bransoletki wyszywać, sprzedawać, książkę napisać. I nie musieć oglądać śniegu w zimę.
hehe tak Ci sie teraz tylko wydaje ;) rzeczywistosc bywa odmienna od takich marzen. kazdy takie mial.
--
*J3t_Man*

"With a watch you know what time it is,
with two watches you are never sure"

Awatar użytkownika
Psysutra
Cronomi Records
Posty: 4875
Rejestracja: 24 mar 2008, 12:32
Lokalizacja: Katowice

Re: why Facebook =/= fun

Post autor: Psysutra » 07 sie 2015, 21:34

Sam pracuję w korpo, już 4-y rok ;)

Robota jak robota. Robię swoje 8h minut 15 i wychodzę.

Awatar użytkownika
bubblegum
Psylesia / TLG
Posty: 3042
Rejestracja: 20 cze 2005, 18:16
Kontaktowanie:

Re: why Facebook =/= fun

Post autor: bubblegum » 11 sie 2015, 12:11

ja pije 5 kaw na dzień, a do tego w między czasie też yerbę. Mam duże zapotrzebowanie na kofeinę po prostu ;)


Mnie ogólnie śmieszy trochę wywyższanie się, że się jest "transiarzem"
- w niczym taka jednostka nie jest lepsza.

Co do korpo, jak JET i Sutra napisał, robota jak robota, założę się, że dużo ludzi pracuje w korporacjach i chodzi na psyimprezy.

Zresztą co ja tam wiem. Nie czuje się i nigdy nie czułem "transiarzem"

Awatar użytkownika
Halluciluna
Elite User
Posty: 275
Rejestracja: 16 gru 2012, 16:13
Lokalizacja: Nibiru

Re: why Facebook =/= fun

Post autor: Halluciluna » 11 sie 2015, 12:56

Nie chodzi o żadne wywyższanie się - co to w ogóle jest, nie uznaję takiego czegoś - tylko o życie inaczej, bo tak się samemu czuje, w jednoczesnym szacunku i akceptacji do życia innych.

A czy rzeczywistość bywa odmienna od marzeń? Zależy, jak bardzo są intensywne! Jeśli się bardzo w nie wierzy i dąży do ich realizacji, to się spełniają. :wink:

Bo już się zaczynają tworzyć jakieś nadinterpretacje tekstu. :P
Psychedelia Always In My Heart

Awatar użytkownika
*JetMan*
Psytrance.pl
Posty: 4045
Rejestracja: 30 mar 2003, 10:13
Lokalizacja: Dublin, IE
Kontaktowanie:

Re: why Facebook =/= fun

Post autor: *JetMan* » 11 sie 2015, 21:45

bubblegum pisze:ja pije 5 kaw na dzień, a do tego w między czasie też yerbę. Mam duże zapotrzebowanie na kofeinę po prostu ;)
ja bym to nazwal uzaleznieniem ;)
bubblegum pisze: Mnie ogólnie śmieszy trochę wywyższanie się, że się jest "transiarzem"
- w niczym taka jednostka nie jest lepsza.
doleje oliwy i dodam- a czasami nawet i gorsza ;)
bubblegum pisze: Co do korpo, jak JET i Sutra napisał, robota jak robota, założę się, że dużo ludzi pracuje w korporacjach i chodzi na psyimprezy.

no, gdzies ci sztywniacy musza sie zabawic. ;)

bubblegum pisze: Zresztą co ja tam wiem. Nie czuje się i nigdy nie czułem "transiarzem"


wszystko marnosc! :D
--
*J3t_Man*

"With a watch you know what time it is,
with two watches you are never sure"

Awatar użytkownika
*JetMan*
Psytrance.pl
Posty: 4045
Rejestracja: 30 mar 2003, 10:13
Lokalizacja: Dublin, IE
Kontaktowanie:

Re: why Facebook =/= fun

Post autor: *JetMan* » 11 sie 2015, 21:47

Halluciluna pisze:Nie chodzi o żadne wywyższanie się - co to w ogóle jest, nie uznaję takiego czegoś - tylko o życie inaczej, bo tak się samemu czuje, w jednoczesnym szacunku i akceptacji do życia innych.

A czy rzeczywistość bywa odmienna od marzeń? Zależy, jak bardzo są intensywne! Jeśli się bardzo w nie wierzy i dąży do ich realizacji, to się spełniają. :wink:

Bo już się zaczynają tworzyć jakieś nadinterpretacje tekstu. :P
filozof mode on.
z transiarzami jest jak z zyciem- najciemniej pod latarnia. poza przepiekna muzyka, grupka kapitalnych ludzi, artystow, tworcow i innych cudow na kiju znajdziesz tam niesamowita ilosc 'niefajnych'
ludzi (w odmianach wszelakich) zgodnie z zasada- cmy leca do swiatla.

/mode off ;)
--
*J3t_Man*

"With a watch you know what time it is,
with two watches you are never sure"

Awatar użytkownika
Psysutra
Cronomi Records
Posty: 4875
Rejestracja: 24 mar 2008, 12:32
Lokalizacja: Katowice

Re: why Facebook =/= fun

Post autor: Psysutra » 12 sie 2015, 14:33

Ach, Jet, brakowało mi takich Twoich wypowiedzi :wink:

Awatar użytkownika
bubblegum
Psylesia / TLG
Posty: 3042
Rejestracja: 20 cze 2005, 18:16
Kontaktowanie:

Re: why Facebook =/= fun

Post autor: bubblegum » 12 sie 2015, 23:39

Każdy ma inne priorytety. Te priorytety też się z wiekiem zmieniają. Widzę to po sobie. Mają 20+ lat za nic bym nie dał sobie wmówić, że podejście 30-latka jest właściwe.

I będąc te 10 lat później jednak mam inne wyobrażenie rzeczywistości niż będąc 10 lat wcześniej ;)

Awatar użytkownika
*JetMan*
Psytrance.pl
Posty: 4045
Rejestracja: 30 mar 2003, 10:13
Lokalizacja: Dublin, IE
Kontaktowanie:

Re: why Facebook =/= fun

Post autor: *JetMan* » 13 sie 2015, 09:11

bubblegum pisze:Każdy ma inne priorytety. Te priorytety też się z wiekiem zmieniają. Widzę to po sobie. Mają 20+ lat za nic bym nie dał sobie wmówić, że podejście 30-latka jest właściwe.

I będąc te 10 lat później jednak mam inne wyobrażenie rzeczywistości niż będąc 10 lat wcześniej ;)
dokladnie. wszystko zalezy od punktu siedzenia. dla 20 latkow ktos taki bedzie 'skostnialym staruszkiem' [lol] a dla nas to bedzie po prostu rozwoj i patrzenie [czesto z politowaniem ;) ] na wyczyny owych dzieciakow.

strach pomyslec co bedzie przy 80tce ;)
--
*J3t_Man*

"With a watch you know what time it is,
with two watches you are never sure"

Awatar użytkownika
Astral
Elite User
Posty: 4902
Rejestracja: 05 lip 2006, 15:12
Lokalizacja: STOLICA

Re: why Facebook =/= fun

Post autor: Astral » 05 wrz 2015, 13:49

Przy 80tce bedziesz się modlił żeby znów nie wydłużyli wieku emerytalnego ;]

Awatar użytkownika
Halluciluna
Elite User
Posty: 275
Rejestracja: 16 gru 2012, 16:13
Lokalizacja: Nibiru

Re: why Facebook =/= fun

Post autor: Halluciluna » 12 wrz 2015, 11:08

Po prawie miesiącu braku neta wreszcie mogę coś odskrobać. :)
*JetMan* pisze: filozof mode on.
z transiarzami jest jak z zyciem- najciemniej pod latarnia. poza przepiekna muzyka, grupka kapitalnych ludzi, artystow, tworcow i innych cudow na kiju znajdziesz tam niesamowita ilosc 'niefajnych'
ludzi (w odmianach wszelakich) zgodnie z zasada- cmy leca do swiatla.

/mode off ;)
Mam dokładnie to samo zdanie. Przez ten czas, co jeżdżę na transy, zdążyłam się przekonać, że na 100 sympatycznych, pełnych miłości i akceptacji hipi transiarzy zawsze trafi się jedna menda (nie potrafię tego inaczej określić). Sporo takich akcji zaliczyłam, że byłam w szoku, że ktoś się tak na transach może zachować.
*JetMan* pisze: dokladnie. wszystko zalezy od punktu siedzenia. dla 20 latkow ktos taki bedzie 'skostnialym staruszkiem' [lol] a dla nas to bedzie po prostu rozwoj i patrzenie [czesto z politowaniem ;) ] na wyczyny owych dzieciakow.

strach pomyslec co bedzie przy 80tce ;)
A po co w ogóle oceniać po wieku? 'Bo jak ktoś ma 20 lat, to robi tak, a jak ma 30, to tak'. A co, jak ktoś ma 30 lat i myśli tak, jak inna osoba, która ma 20? A jeśli 14-latek ma sposób myślenia przyrównywalny do 40-latków? Tego się nie da zmierzyć i odnieść..
Znam 30-40 - latków, którzy zachowują się jak tzw. gimbusy, a znam gimnazjalistów, którzy są inteligentni, szczerzy, wrażliwi, pełni dobroci, empatii i zrozumienia.
A co do 'patrzenia z politowaniem'... może zamiast tego trochę akceptacji i empatii w stosunku do drugiego człowieka, niezależnie od tego, ile ma lat i co robi? Każdy ma swoje do odpierdolenia.

Jeszcze taka mała dygresja. Co to znaczy 'właściwe podejście'? Takie wychodzenie z założenia, że 'moje podejście jest dobre, a wszystkich innych złe, jeśli jest niezgodne z moim'. Nie ma czegoś takiego, jak właściwe podejście do życia. Jest co najwyżej inne. A to, że na przestrzeni lat się zmienia, nie znaczy, że 5 lat temu było niewłaściwe a teraz jest idealne.
Nie rozumiem tego powszechnego utożsamiania inności poglądów, charakterów itd. , różnic, odmienności z jakimś wywyższaniem się albo tym, że coś jest gorsze.
Psychedelia Always In My Heart

Awatar użytkownika
*JetMan*
Psytrance.pl
Posty: 4045
Rejestracja: 30 mar 2003, 10:13
Lokalizacja: Dublin, IE
Kontaktowanie:

Re: why Facebook =/= fun

Post autor: *JetMan* » 12 wrz 2015, 16:13

Halluciluna pisze: Mam dokładnie to samo zdanie. Przez ten czas, co jeżdżę na transy, zdążyłam się przekonać, że na 100 sympatycznych, pełnych miłości i akceptacji hipi transiarzy zawsze trafi się jedna menda (nie potrafię tego inaczej określić). Sporo takich akcji zaliczyłam, że byłam w szoku, że ktoś się tak na transach może zachować.
ja po tych prawie 20 latach zdazylem sie przekonac, ze jest dokladnie na odwrot- pod plaszczykiem pozytywu, milosci, PLURu i innych tam na 100 osob znajdzie sie moze jedna szczerze dojrzala, pozytywna i godna zaufania. reszta to glownie ludzie slabi, pogubieni (albo jeszcze nie wiedzacy, ze sa pogubieni), toksyczni, uzaleznieni od roznych substancji tudziez wyznawcy szatana. najgorszy jest ten szatan. no dobra, zartuje. bedzie moze z 10 takich na + osob. ;)


Halluciluna pisze: A po co w ogóle oceniać po wieku? 'Bo jak ktoś ma 20 lat, to robi tak, a jak ma 30, to tak'. A co, jak ktoś ma 30 lat i myśli tak, jak inna osoba, która ma 20? A jeśli 14-latek ma sposób myślenia przyrównywalny do 40-latków? Tego się nie da zmierzyć i odnieść..
Znam 30-40 - latków, którzy zachowują się jak tzw. gimbusy, a znam gimnazjalistów, którzy są inteligentni, szczerzy, wrażliwi, pełni dobroci, empatii i zrozumienia.

teoretycznie masz racje, ale praktycznie to sie nie sprawdza. jak dobijesz do tych 35 lat to sama zrozumiesz. niestety inaczej sie tego nie da wyjasnic- w tym wypadku liczy sie jedynie osobiste doswiadczenie.

srednia median niedojrzalych osob w wieku 18 lat jest jednak znacznie wyzsza niz tych w wieku lat 40. tak to po prostu jest. wyjatki nie podwazaja reguly. i zgadza sie- wszyscy maja swoje jazdy. na szczescie wiekszosc z nich po prostu wyrasta. byc moze wsrod psytransiarzy zdarza sie to rzadziej bo to taka juz specyficzna subkultura, ze zrzesza glownie ludzi bioracych duze ilosci narkotykow, poszukujacych/pogubionych, and so on, and so forth.
Halluciluna pisze:Jeszcze taka mała dygresja. Co to znaczy 'właściwe podejście'? Takie wychodzenie z założenia, że 'moje podejście jest dobre, a wszystkich innych złe, jeśli jest niezgodne z moim'. Nie ma czegoś takiego, jak właściwe podejście do życia. Jest co najwyżej inne. A to, że na przestrzeni lat się zmienia, nie znaczy, że 5 lat temu było niewłaściwe a teraz jest idealne.
Nie rozumiem tego powszechnego utożsamiania inności poglądów, charakterów itd. , różnic, odmienności z jakimś wywyższaniem się albo tym, że coś jest gorsze.
ladnie napisane, ale gowno zawsze pozostanie gownem a kwiatek kwiatkiem.

[masz odpowiedz w stylu zen hehehe]
--
*J3t_Man*

"With a watch you know what time it is,
with two watches you are never sure"

Awatar użytkownika
Halluciluna
Elite User
Posty: 275
Rejestracja: 16 gru 2012, 16:13
Lokalizacja: Nibiru

Re: why Facebook =/= fun

Post autor: Halluciluna » 16 wrz 2015, 13:43

*JetMan* pisze: ja po tych prawie 20 latach zdazylem sie przekonac, ze jest dokladnie na odwrot- pod plaszczykiem pozytywu, milosci, PLURu i innych tam na 100 osob znajdzie sie moze jedna szczerze dojrzala, pozytywna i godna zaufania. reszta to glownie ludzie slabi, pogubieni (albo jeszcze nie wiedzacy, ze sa pogubieni), toksyczni, uzaleznieni od roznych substancji tudziez wyznawcy szatana. najgorszy jest ten szatan. no dobra, zartuje. bedzie moze z 10 takich na + osob. ;)
No niestety też miałam nieprzyjemność się przekonać, że dużo 'transiarzy' nie sprawdza się w życiu codziennym, tzn. z jednej strony jest to całe kreowanie się, wycieranie sobie gęby ideologią, z drugiej zaś skrajny egoizm, olewanie wszystkich ludzi, brak empatii. Ale co mogę zrobić? Jedynie pokazywać sobą, że można inaczej. Że to, co się dzieje na transach, jest głębokie i prawdziwe i można z tego korzystać w codziennym życiu.

Pogubieni. To może warto im pomóc się odnaleźć? Zagubienie nie oznacza zepsucia ani perfidii, wręcz im ktoś wrażliwszy, tym bardziej pogubiony we współczesnym świecie. Dlaczego? Bo dzieją się z takim osobami różne rzeczy, których one nie rozumieją, a nie ma im kto wyjaśnić. Zawsze mówię, że na transach każdy czegoś szuka i każdy to odnajduje. Niejedna osoba odnalazła siebie na transach. W tym ja.

*JetMan* pisze:teoretycznie masz racje, ale praktycznie to sie nie sprawdza. jak dobijesz do tych 35 lat to sama zrozumiesz. niestety inaczej sie tego nie da wyjasnic- w tym wypadku liczy sie jedynie osobiste doswiadczenie.
Niekiedy osoba mająca 15-20 lat posiada większe doświadczenie życiowe, niż osoba mająca 30-35. Do każdego najlepiej mieć zupełnie indywidualne podejście. Niezależnie od wieku i wielu innych czynników. Tyle się mówi o ocenianiu poprzez pryzmat wyglądu, narodowości, religii, kultury... a rasizm wiekowy, z tego co zaobserwowałam, jest najbardziej restrykcyjny i powszechnie stosowany. Gimbus to gimbus, nieważne, jaka naprawdę jest, co czuje i przeżywa osoba w wieku 13-16 lat, ważne, że do gimnazjum chodzi.

*JetMan* pisze:ladnie napisane, ale gowno zawsze pozostanie gownem a kwiatek kwiatkiem.

[masz odpowiedz w stylu zen hehehe]
W gównie też można rzeźbić. :D
Psychedelia Always In My Heart

Awatar użytkownika
Psysutra
Cronomi Records
Posty: 4875
Rejestracja: 24 mar 2008, 12:32
Lokalizacja: Katowice

Re: why Facebook =/= fun

Post autor: Psysutra » 16 wrz 2015, 17:08

Powiada się też, żeby nie tykać gówna, bo się nim uwalisz i zaczniesz śmierdzieć ;) każdy kij ma dwa końce, nieprawdaż?

Po 8 latach bycia na scenie już chyba wystarczająco zobaczyłem, jeśli chodzi o ludzi przyciąganych przez psytrance. Resztę zachowam dla siebie ;)

Awatar użytkownika
*JetMan*
Psytrance.pl
Posty: 4045
Rejestracja: 30 mar 2003, 10:13
Lokalizacja: Dublin, IE
Kontaktowanie:

Re: why Facebook =/= fun

Post autor: *JetMan* » 16 wrz 2015, 21:45

Halluciluna pisze:
No niestety też miałam nieprzyjemność się przekonać, że dużo 'transiarzy' nie sprawdza się w życiu codziennym, tzn. z jednej strony jest to całe kreowanie się, wycieranie sobie gęby ideologią, z drugiej zaś skrajny egoizm, olewanie wszystkich ludzi, brak empatii. Ale co mogę zrobić? Jedynie pokazywać sobą, że można inaczej. Że to, co się dzieje na transach, jest głębokie i prawdziwe i można z tego korzystać w codziennym życiu.
no nie ma sie co czarowac, jedyne co nas wszystkich laczy tak naprawde to ta zajebista muzyka ktora wywoluje bardzo ciekawe stany w naszych mozgach. albo to czujesz, albo nie. jesli to czujesz- bedzie Cie do tego ciagnelo. szkoda, ze dookola tego wszystkiego naroslo tyle gowna a co jeszcze bardziej smieszne, jesli tylko zaczynasz o tym mowic od razu dostajesz etykietke 'bycia negatywnym'. bardzo dojrzale zachowanie. ;)

poza tym w zasadzie ci wszyscy ludzie nie maja ze soba absolutnie nic wspolnego.

(Mam oczywiscie nadzieje, ze przynajmniej wiekszosc ludzi ktorzy chodza na te imprezy czuja to samo, co pozostali 'w transie' chociaz i to nie jest pewne. Niektorzy do tej pory wstydza sie tanczyc. Albo nie tancza bo tak naprawde to przeciez nie o to chodzi. Bo jeszcze znajomi zobacza. ;) )

Najlepiej, kiedy owa muzyka jest grana glosno ale to tez niekoniecznie - na imprezach graja ja glosno i tego nie masz na codzien, to przyciaga ludzi. Plus oczywiscie cala reszta tzn narkotyki, sama impreza, ucieczka od codziennosci itd.

..sa tez tacy ktorzy sie pojawiaja tylko dla cpania, albo tylko dla pokazania sie. Psytrance spelnia wiele podstawowych wymagan jakie maja ludzie jak na subkulture przystalo- poczucie przynaleznosci do wiekszej grupy, socjalizowanie sie, wspoltworzenie, taniec/zabawe z jakas tam udajaca cos wiecej ideologia itd. Mlodzi ludzie glownie tego potrzebuja. Jak po 30 tripach w koncu do nich dotrze, ze ta subkultura to nie jest zadna swieta krowa, (a dodatkowo z racji na swoja nature przyciaga tony kompletnych popaprancow) w narkotykach zadnych odpowiedzi sie nie znajduje a wszystkie wielkie slowa to tylko marketing ;) to juz i tak bedzie za pozno na jakies inne pokierowanie soba podczas swoich najmlodszych lat.

Patrzac na to z dystansu - jesli np jakas dziewczyna po 30stce w dalszym ciagu spedza kazdy wolny weekend na imprezowaniu i cpaniu byc moze nie majac innego pomyslu na zycie to to zdecydowanie nie bedzie dobry material na cokolwiek poza imprezowaniem i cpaniem.

Ale to oczywiscie zalezy.

Podam Ci przyklad- jak wrocilem do aktywnego imprezowania po kilku latach przerwy, za 1 razem hitem byli ochroniarze wywalajacy nacpanych ludzi z klubu, za 2 razem jakis nastoletni gnojek zajebal mi piwo ktore zostawilem na 5minut (odkupil :) ) za 3 razem zamiast muzyka bylem przytloczony ogolna iloscia nawalonych/narabanych ludzi i kompletnym brakiem kontaktu z muzyka, ktora byla grana glownie pod tego typu publike- dla mnie jako trzezwej osoby nie bylo w niej nic ciekawego (ale to tez specyfika samej imprezy- przeciez sa konkretnie grajacy DJe, psytrance to wciaz bogaty gatunkowo material).

Przez te wszystkie razy kilkanascie razy rozni ludzie pytali mnie, czy aby nie mam rozmaitych dragow na sprzedaz.

Moze bylo to zabawne jak mialem te 21 lat, sam wtedy tez sie nie oszczedzalem ;) ale obecnie juz nie tak bardzo.

ogolnie no slabo. albo tez trzeba byc nawalonym ,albo sie odstaje.

..sam juz nie wiem czy lepiej byc nawalonym czy jak jest dretwo i wszyscy trzezwi? :mrgreen:
Halluciluna pisze: Pogubieni. To może warto im pomóc się odnaleźć?
sluchaj jesli chcesz sie bawic w matke terese to prosze bardzo.

nikomu nie mozna pomoc tak naprawde, kazdy musi odbyc wlasna droge samemu.

poza tym, wiekszosc z tych ludzi wcale nie chce sie odnalezc tylko pogubic jeszcze bardziej.

ps. zeby nie bylo, ze jestem negatywny - jest tez grupa pozytywnych ludzi na scenie do ktorej mam szacunek i ktorzy wiedza o co chodzi. problem polega na tym, ze to jest mala czesc calosci.
--
*J3t_Man*

"With a watch you know what time it is,
with two watches you are never sure"

Awatar użytkownika
*JetMan*
Psytrance.pl
Posty: 4045
Rejestracja: 30 mar 2003, 10:13
Lokalizacja: Dublin, IE
Kontaktowanie:

Re: why Facebook =/= fun

Post autor: *JetMan* » 17 wrz 2015, 18:57

jeszcze na fali tego posta z wczoraj, zabawne bo dzis spotkalem sie z 2 znajomych odebrac moja lampe uv. ostatni raz widzialem ich kilka miesiecy temu. jako ,ze od dluzszego czasu nie zazywam zadnych srodkow a od dobrych kilku miesiecy nie tykam tez alkoholu ani kofeiny [ani kropelki] - z racji koniecznosci bycia w dobrej formie [dojezdzam do pracy rowerem kawal drogi kazdego dnia] - w praktyce niesamowicie zwieksza to percepcje [juz pomijajac to, ze czuje sie znakomicie]

- energia nie klamie. to, jaka od nich plynela moglbym jedynie okreslic jako czysty negatyw. byc moze trzeba samemu miec te poziomy energii na normalnym poziomie [czyli byc po prostu trzezwym] - [jak mowilem ,obecnie ktos zyjacy 30 dni bez jakichkolwiek srodkow zmieniajacych swiadomosc- od nikotyny, przez alkohol do kofeiny- jest traktowany niemalze za mnicha. takie mamy spoleczenstwo. ] aby moc odbierac energie innych we wlasciwy czysty sposob. wowczas nie bedziesz miec problemu z ocena who is ok and who is not.

co jest dodatkowo zabawne z wiekszoscia tych osob nie ma o czym rozmawiac. a przeciez podobno laczy nas wspolna pasja- psytrance. wiesz ja bym chcial z kims pogadac np o muzyce, o albumach itd a nie o tym kto sie bardziej napierdolil na festiwalu.

spodziewalabys sie ,ze to wlasnie o tym bedzie sie rozmawiac, nie? nope.

byc moze najwiekszym zartem w tym wszystkim jest to, ze aby miec najblizszy mozliwy kontakt z 'wszechswiatem' / natura / zyciem / soba/ innymi jedyne co wystarczy robic to NIE ROBIC NIC, bo jakiekolwiek uzywki jedyne co robia, to owa energie zabieraja.

A na psytransach w tej chwili sa w zasadzie sami tego typu ludzie. dlatego na festiwalach graja znajomi znajomych, a nie najbardziej utalentowani artysci , dlatego lansowana i wydawana muza jest tak chujowa, dlatego tez to wszystko przypomina jeden wielki festiwal cpania. ja na Twoim miejscu Halluciluna [gdybym posiadal ta madrosc wiele lat wczesniej ;) ] olalbym ten temat, muzyki ktora mimo wszystko kocham dalej sluchal , ale od tego zlotu uzywkowiczow trzymal sie jak najdalej. tam nic nie ma.

jak mowie, od dluzszego czasu zyje z dala od tego szalenstwa- wrocilem na kilka miesiecy i nie zaluje. utwierdzilem sie jedynie w przekonaniu, ze to juz nie dla mnie. nie dlatego, bo glosna muzyka i psytrance sa zle. to wszystko jest wspaniale. ale ludzie, ktorzy sie wokol tego teraz zbieraja, to juz nie to. zycie jest krotkie, zbyt sie szanuje na babranie sie w tym gownie o ktorym pisalismy powyzej.

[end of rant ;) ]
--
*J3t_Man*

"With a watch you know what time it is,
with two watches you are never sure"

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość