To się po prostu w głownie nie mieści... !!!!!!

Dyskusje na tematy niekoniecznie związane z transem :: Off topic discussions
Awatar użytkownika
Krizz
Elite User
Posty: 759
Rejestracja: 17 mar 2003, 21:12
Lokalizacja: Kowary

Post autor: Krizz » 02 gru 2005, 09:10

NethroN pisze:Wychodzilismy z akademika i przypiepszylo sie paru dresikow. Dobrze ze im skopalismy dupy, to moze to im troche da do myslenia.
Nie sądzę. U tego typu ludzi cos takiego wywołuje jeszcze większą agresję. Tyle że następnym razem zaczepią kogoś kto nie będzie sie mógł przez nimi obronić. Czy kiedy Ciebie ktoś pobije, to czy nagle zaczynasz czuć pokorę? Nie - czujesz nienawiść, chcęć rozwalenia mu głowy. A tu nie ma kwestii tego, kto kogo zaczepił - nie sądze by dresy rozpatrywały to w kategoriach "w końcu to my ich zaczepiliśmy, więc ich złość jest zrozumiała". Dla nich to zabawa, w którą atakowany co najwyżej nie umie się bawić.
Rozumiem wasze odczucia, ale nienawiść zawsze rodzi jeszcze większą nienawiść. Też czasami myślę że matki takich skurwieli należałoby sterylizować a ojców kastrować, by się więcej nie mnożyli, ale prawdę mówiąc nie ma sposobu na ten problem. We wszechświecie musi być zachowana równowaga i jak długo będzie istniała miłość, tak długo będzie też nienawiść.

Awatar użytkownika
NethroN
Elite User
Posty: 277
Rejestracja: 17 kwie 2004, 15:00
Lokalizacja: Hrubieszów/Rzeszów

Post autor: NethroN » 02 gru 2005, 11:14

Owszem Krizz, watpie zeby ich to cos nauczylo, ale moze nastepnym razem zanim kogos sie czepia chociaz przez mysl przeleci im ta sytuacja... Wazne jest tez to ze sie nie dalismy :)

Powinni takie elementy powywozic na Syberie do obozow pracy niech sie sami na wzajem pozabijaja!! Ale oczywiscie to byloby nieludzkie ...ach ten swiat!

Awatar użytkownika
marion
Psylesia / Ashoka
Posty: 3059
Rejestracja: 07 lut 2004, 19:32
Lokalizacja: higher states of consciousness
Kontaktowanie:

Post autor: marion » 02 gru 2005, 11:55

Masakrator pisze:Widzisz... wjechalem Ci na ambicje (celowo) i jednak bys ruszyl palcem ;)
ale mnie bardzo latwo sprowokowac..., tylko niekoniecznie jesli chodzi o uzycie sily..., ale spoko przeciez walkujemy ciagle to samo...., wiec koniec tematu - POKÓJ!!
jako konkluzje calego watku postanawiam zalozyc fundacje "NO DRES NO STRES" ktora bedzieme miela na celu walke (niekoniecznie na piesci) z prymitywnymi ludzmi z autostrada na spodniach :wink: czlonkostwo jest bezplatne, a hierarchia prezesury rowna!
ktos chce przystapic? :wink:
Obrazek

Awatar użytkownika
FraKte
Respected User
Posty: 124
Rejestracja: 18 lis 2005, 11:20

Post autor: FraKte » 02 gru 2005, 12:21

ajm on dis. les fajt wem tugeder!!
jestem oazą spokoju-------------------pierdolonym, kurwa, zajebiście wyluzowanym kwiatem na tafli jeziora

Awatar użytkownika
Masakrator
Derek Oldman
Posty: 882
Rejestracja: 01 kwie 2005, 18:03
Lokalizacja: Tarnów
Kontaktowanie:

Post autor: Masakrator » 02 gru 2005, 12:44

Ja z nimi walcze juz od wiekow, ale to walka z wiatrakami. Mnoza sie jak grzyby po deszczu :)
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Oliwia
Telepateam / Syndromm
Posty: 841
Rejestracja: 08 mar 2005, 13:17
Lokalizacja: Południowy Wschód Góry Lasy

Post autor: Oliwia » 02 gru 2005, 12:47

Wychodzilismy z akademika i przypiepszylo sie paru dresikow. Dobrze ze im skopalismy dupy, to moze to im troche da do myslenia
Obronic się wykorzystując swoją przewage- tzn dać do zrozumienia napastnikowi, ze niech lepiej nie zaczyna a skopać komus tyłek to poważna różnica.
Dlatego zgadzam się z Marionem. Bo z tej wypowiedzi wynika, ze żeby czegoś nauczyć dresa należy go skopać a to nie ma nic wspólnego z obroną. Agresja rodzi agresje i rozjuszone sytuacją dresiki pewnie wpieprzyły komuś innemu na ulicy chcąc się wyżyć za to co ich spotkało....
Nie wiem jak bym się broniła ale pewnie obroniła bym sie jak bym umiała najlepiej w ostateczności i uciekła a nie pokazała jeszcze na co mnie stać. ( mnie akurat na nic nie stac jeśli o to chodzi....;) ale taki przykład dałam)

Zresztą peace and love przede wszystkim..

FraKte napisał:
powiem tak....kazdy dzien ma w sobie piekno(czas na refleksje dla kazdego kto go potrzebuje)............znowu staram sie zaburzyc tok tej rozmowy.....pewnie bezskutecznie:(

szkoda tylko, ze cos malo takich tematow na forum..
To o czym sie głównie rozmawia to jednozdaniowe dyskusje i odbijanie piłeczek...
identyfikujemy się niby z kulturą transową ale rozmowy na te tematy to jakieś wyrwane przebąkiwania niektórych obłąkańców czasem. ja po wielkim uh, eh kiedy sie tu zalogowałam stopniowo wracałam na ziemie bo odzwierciedlenia swoich odczuć zwiazanych z transowymi przeżyciami wsród innych osób ze świecą szukać więc tak się czasem zastanawiam czy wśród tych wszystkich goracych watków zaczynać temat o np. "doświadczeniach śmierci ego w ekstatycznym tańcu" :) miałoby szanse spotkac się z aprobatą.... :roll:
The truth can not be said...
gg 5343579

Awatar użytkownika
NethroN
Elite User
Posty: 277
Rejestracja: 17 kwie 2004, 15:00
Lokalizacja: Hrubieszów/Rzeszów

Post autor: NethroN » 02 gru 2005, 13:47

Oliwia pisze:
Wychodzilismy z akademika i przypiepszylo sie paru dresikow. Dobrze ze im skopalismy dupy, to moze to im troche da do myslenia
Obronic się wykorzystując swoją przewage- tzn dać do zrozumienia napastnikowi, ze niech lepiej nie zaczyna a skopać komus tyłek to poważna różnica.
Dlatego zgadzam się z Marionem. Bo z tej wypowiedzi wynika, ze żeby czegoś nauczyć dresa należy go skopać a to nie ma nic wspólnego z obroną. Agresja rodzi agresje i rozjuszone sytuacją dresiki pewnie wpieprzyły komuś innemu na ulicy chcąc się wyżyć za to co ich spotkało....
Nie wiem jak bym się broniła ale pewnie obroniła bym sie jak bym umiała najlepiej w ostateczności i uciekła a nie pokazała jeszcze na co mnie stać. ( mnie akurat na nic nie stac jeśli o to chodzi....;) ale taki przykład dałam)

a spoko, nastepnym razem damy sie pobic, szczegolnie jak kolesie dzwonia juz po kumpli.mysle ze konczac w szpitalu zalatwie problem z agresja na ulicy :) tak, najlepiej z takimi dyskutowac, wyjdziesz calo z kazdej opresji, gwarantuje!!

Awatar użytkownika
bubblegum
Psylesia / TLG
Posty: 3042
Rejestracja: 20 cze 2005, 18:16
Kontaktowanie:

Post autor: bubblegum » 02 gru 2005, 14:15

z takimi debilami sie nie rozmawia, za nim cokolwiek powiesz to mozesz miec juz noz w plecach....

lepiej nogi za pas i uciekać :D :D

Awatar użytkownika
Oliwia
Telepateam / Syndromm
Posty: 841
Rejestracja: 08 mar 2005, 13:17
Lokalizacja: Południowy Wschód Góry Lasy

Post autor: Oliwia » 02 gru 2005, 14:42

Nie o to mi w ogóle chodziło, zeby rozmawiać i tłmaczyc cokolwiek dresowi.
Ale uczenie dresów posłuszeństwa poprzez skopanie im dupy jak to określiłeś nie wydaje mi się sposobem na obronienie sie tylko raczej pokazanie:my tez jesteśmy silni i tez potfrafimy wam nakopac.
Wydaje mi sie z tej wypowiedzi wynika zlaliśmy kolesi zeby sie nauczyli....
To chyba jest coś innego niż obronic się i uciekać...
Wiec moze nie dosc precyzyjnie okresliles co was spotkalo ...
The truth can not be said...
gg 5343579

Alien
Elite User
Posty: 479
Rejestracja: 29 kwie 2003, 13:38
Lokalizacja: another planet

Post autor: Alien » 02 gru 2005, 14:48

Nethron - moim zdaniem, jak sie naprawde tego nie szuka to trzeba miec wyjatkowego pecha, zeby trafic. czy aby napewno tak bylo ?
GG: <9205344>
to fall in hell or soar angelic, you'll need a pinch of psychedelic

Awatar użytkownika
Bonn
Syndromm
Posty: 232
Rejestracja: 07 lut 2005, 08:59
Lokalizacja: Leeds

czy to aby dres??

Post autor: Bonn » 02 gru 2005, 14:50

Jeszcze chciałbym coś dodać... W moim przypadku nie sądzę, że to był jakiś dres... Bo gdyby dres mi chciał nakopać, to nie ciskałby we mnie kamieniem, tylko po prostu by podzedł i pod jakimś pretekstem mnie skopał...Bardziej prawdopodobne mi się wydaje, że to po prostu jakiś 14 letni gnojek, który sam jeszcze nie wie co robi...
Syndromm Mielec
GG: 1308085

Alien
Elite User
Posty: 479
Rejestracja: 29 kwie 2003, 13:38
Lokalizacja: another planet

Post autor: Alien » 02 gru 2005, 14:57

heh - no niestety takie wypadki sie zdarzaja, raz jak wracalem z miasta na piechote dwoch dresow mnie zwyzywalo, rzucilo koszem na smieci w moja strone, cos jeszcze sie darli, czy cos mi sie nie podoba i czy mam jakis problem itd. w nadzieji znalezienia zaczepki, ale olalem nawet nie przyspieszajac kroku, poszli dalej. to niestety w dzisiejszych czasach 'normalne'
Ostatnio zmieniony 02 gru 2005, 15:00 przez Alien, łącznie zmieniany 1 raz.
GG: <9205344>
to fall in hell or soar angelic, you'll need a pinch of psychedelic

Awatar użytkownika
NethroN
Elite User
Posty: 277
Rejestracja: 17 kwie 2004, 15:00
Lokalizacja: Hrubieszów/Rzeszów

Post autor: NethroN » 02 gru 2005, 15:00

Ja wcale nie twierdze ze dostali tylko po to zeby ich czegos nauczyc.. To bylo by bez sensu. Chodzi mi o to ze moze przy okazji wyciagneli jaks lekcje, ze nie sa niesmiertelni i tak samo moze ktos im dokopac jak i oni komus.
Kazdy ma wlasny styl obrony, jedni maja styl "zajaca" inni styl "modliszki" :) czasami lepiej uciekac, a czasami stanac twarza w twarz . Najwazniejsze jest jednak zeby nie dac sie zabic!!

Widze ze ta dyskusja nie ma sensu, bo kazdy ma swoje zdanie, a ja nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywac. Ci co chca sie dogadywac, niech sie dogaduja, ci co uciekac, niech uciekaja a ci co walczyc- niech walcza. Zycze tylko, aby kazdy wyszedl ze wszelakich opresji calo!!

Awatar użytkownika
marion
Psylesia / Ashoka
Posty: 3059
Rejestracja: 07 lut 2004, 19:32
Lokalizacja: higher states of consciousness
Kontaktowanie:

Post autor: marion » 02 gru 2005, 15:01

Oliwia pisze:Nie o to mi w ogóle chodziło, zeby rozmawiać i tłmaczyc cokolwiek dresowi.
Ale uczenie dresów posłuszeństwa poprzez skopanie im dupy jak to określiłeś nie wydaje mi się sposobem na obronienie sie tylko raczej pokazanie:my tez jesteśmy silni i tez potfrafimy wam nakopac.
..
dokladnie tak samo to rozumiem !
Obrazek

Alien
Elite User
Posty: 479
Rejestracja: 29 kwie 2003, 13:38
Lokalizacja: another planet

Post autor: Alien » 02 gru 2005, 15:04

jak juz pisalem oni tylko czekaja na reakcje, jak takowej nie ma to trzeba miec naprawde pecha.
GG: <9205344>
to fall in hell or soar angelic, you'll need a pinch of psychedelic

Awatar użytkownika
NethroN
Elite User
Posty: 277
Rejestracja: 17 kwie 2004, 15:00
Lokalizacja: Hrubieszów/Rzeszów

Post autor: NethroN » 02 gru 2005, 15:05

Alien pisze:Nethron - moim zdaniem, jak sie naprawde tego nie szuka to trzeba miec wyjatkowego pecha, zeby trafic. czy aby napewno tak bylo ?
wiesz, gdybysmy byli zaczepni i lazili po miescie szukajac draki, to uwierz ze juz bym chyba tutaj nie pisal! Widze ze nie czesto chodzisz nocami po ulicach skoro tak piszesz. Doslownie za twarzowe dzis mozesz dostac i taka jest prawda!! Wiec nie sugeruj mi tutaj ze sie znizam do czyjegos poziomu i szukam dymu, bo mnie nie znasz!!

Awatar użytkownika
marion
Psylesia / Ashoka
Posty: 3059
Rejestracja: 07 lut 2004, 19:32
Lokalizacja: higher states of consciousness
Kontaktowanie:

Re: czy to aby dres??

Post autor: marion » 02 gru 2005, 15:08

Bonn pisze:W moim przypadku nie sądzę, że to był jakiś dres... Bo gdyby dres mi chciał nakopać, to nie ciskałby we mnie kamieniem, tylko po prostu by podzedł i pod jakimś pretekstem mnie skopał...Bardziej prawdopodobne mi się wydaje, że to po prostu jakiś 14 letni gnojek, który sam jeszcze nie wie co robi...
... ale zaraz zaraz bo chyba sie nie rozumiemy..., ja nie uwazam za dresa jedynie osobe ktora przemierza miasto w jasno-zielonym dresie NIKE i w kosmicznych najnowszych butach adidasa!
dla mnie okreslenie DRES to cos glebszego (huehue ale to brzmi) mianowicie chodzi mi tu o pewna mentalnosc, pewien styl i sposob bycia..., dresem moze byc zarowno dziewczyna, 14 letni gnojek, czy nawet koles w zwyklych dzinsach! tu chodzi o to co soba reprezentuje!
(choc musze przyznac ze nie bez przyczyny okreslenie dres wzielo sie od stroju sportowego :wink: )
Obrazek

Alien
Elite User
Posty: 479
Rejestracja: 29 kwie 2003, 13:38
Lokalizacja: another planet

Post autor: Alien » 02 gru 2005, 15:19

NethroN pisze:
Alien pisze:Nethron - moim zdaniem, jak sie naprawde tego nie szuka to trzeba miec wyjatkowego pecha, zeby trafic. czy aby napewno tak bylo ?
wiesz, gdybysmy byli zaczepni i lazili po miescie szukajac draki, to uwierz ze juz bym chyba tutaj nie pisal! Widze ze nie czesto chodzisz nocami po ulicach skoro tak piszesz. Doslownie za twarzowe dzis mozesz dostac i taka jest prawda!! Wiec nie sugeruj mi tutaj ze sie znizam do czyjegos poziomu i szukam dymu, bo mnie nie znasz!!
ej stary - mnie nie chodzilo o to, ze szukaliscie 'dymow'. w takim razie napisze bardziej jasno - jak wiesz, gdzie mozna znalezc to po co tam chodzic ? nocami to mozna chodzic po swojej okolicy o ile nie jest to nic w rodzaju nowej huty w krk np. i wiadomo, ze jest spokojnie.
GG: <9205344>
to fall in hell or soar angelic, you'll need a pinch of psychedelic

Awatar użytkownika
Bonn
Syndromm
Posty: 232
Rejestracja: 07 lut 2005, 08:59
Lokalizacja: Leeds

Re: czy to aby dres??

Post autor: Bonn » 02 gru 2005, 15:20

marion pisze: ... ale zaraz zaraz bo chyba sie nie rozumiemy..., ja nie uwazam za dresa jedynie osobe ktora przemierza miasto w jasno-zielonym dresie NIKE i w kosmicznych najnowszych butach adidasa!
racja Marion, chyba się nie zrozumieliśmy... Dla mnie dres, to też tak jak, w przypadku Twojego rozumowania ktoś ograniczony mentalnie, ale posiadający także nadmiar niespożytkowanej siły, której z braku właśnie jakiegoś intelektu i zdrowego pomyślunku nie jest w stanie przerobić na coś pożytcznego - tylko jakieś bezsenswone bijatyki, rozwalanie koszy na śmieci i ogólna demolka... A różnica pomędzy dresem, a gnojkiem?? Dres by wyszedł chociaż twarzą w twarz i pokazał by mi "gdzie raki zimują", a gnojek?? Rzuci kamieniem - to wszystko, co potrafi, a potem chwali się kolegom ze "squadu" jaki to z niego twardziel i w ogóle. Pewnie z czasem taki owy gówniarz, jeżeli zacznie chodzić na siłownię, wcinać koksy i inne syfy, to wejdzie na dalszy poziom swojej drogi życiowej - zostanie "pełnowartościowym" dresiarzem od strony mentalnej i powierzchownej :D Ale czy ważne kim kto jest, jakie ma ideologie i co nim kieruje?? Nieprawidłowe jest bezsensowne wyrządzanie krzywdy innym...
Syndromm Mielec
GG: 1308085

Awatar użytkownika
NethroN
Elite User
Posty: 277
Rejestracja: 17 kwie 2004, 15:00
Lokalizacja: Hrubieszów/Rzeszów

Post autor: NethroN » 02 gru 2005, 15:27

czlowieku, to bylo pod akademikiem.... To moze lepiej siedzmy w domach, niechodzmy na dyskoteki, do baru itp.Nawet w samym akademiku nie jest bezpiecznie. Rok temu byla tu ekipa dymiaca, na szczescie ich wywalili. TEraz to ja sie wogole zastanawiam czy jutro jechac do INQu bo na dworcu, lub po drodze moze mi sie cos stac!! ZAstanow sie co piszesz.. Dzis mozesz dostac wszedzie, niedlugo moze jeszcze wejda do kosciolow.

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość