Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

alic



Amnesia: Alic to pod pewnym względem jeden z najbardziej interesujących duetów działających aktualnie na psytransowej scenie. Postaramy się dziś przedstawić ich nieco bliżej, dlatego też przeprowadzamy wywiad z Adamem, połową grupy. Cześć, mógłbyś jakoś krótko opisać kim jesteście, co robicie i w jakich odbiorców celujecie? Z ciekawostek dodam, że masz też polskie korzenie, prawda?

Adam Zawadzki (Alic): Witam Amnesia, cześć Polska! Alic to Volker & Adam, dwa freaky muzyczne, którzy poznali się od kiedy żyją w Muenster. Volker przeniósł się tutaj z Niemiec Wschodnich i pracuje w firmie telekomunikacyjnej jako doradca klientów. Moi rodzice pochodzą z Wrocławia. Studiuję i zajmuję się badaniami statystycznymi oraz pracuję dla różnych niepaństwowych projektów.

Amnesia: Kiedy spotkaliście i zainteresowaliście się zjawiskiem psytransu? Bo jeśli dobrze się orientuję, to właśnie w tej scenie obracacie się przede wszystkim?

Adam Zawadzki (Alic): Tak właściwie to ja poznaję muzykę elektroniczną przez Drum&Bass i Goa-Trance. Volker bardziej pochodzi ze sceny Techno i House. Tak więc istnieje dynamika stylowa i daje nam ona ambiwalentne inspiracje. Słuchamy też dużo innych, nie elektronicznych styli, ale znajdujemy zgodę twórczą gdzieś pomiędzy Techtrance i Psychedelic Techno. Ale najważniejsze to, że bass daje po dupie. ;)

Amnesia: Początkowo próbowaliście sił w normalnych, kompaktowych wytwórniach. Publikacje w Boshke Beats czy Mindsound to w końcu nie byle co. Jednak w sumie okazało się, że w dzisiejszych czasach ciężko jest coś wydać, zwłaszcza w ciekawej, ale mało promowanej scenie techtrance. Kiedy więc pojawił się pomysł stworzenia Digital Diamonds? Nie myśleliście o wytwórni z płytami winylowymi? Jaką muzykę chcecie nią prezentować?

Adam Zawadzki (Alic): Pomysł pojawił się w czasie, gdy Volker kąpał się w wannie. Zadzwonił do mnie i zaczęliśmy planować jak zrealizować ten projekt. Nasza motywacja, to że jest tyle (z naszej perspektywy) dobrej muzyki w świecie, która jest rzadko lub nigdy nie słuchana. Jeszcze mniej się słucha, jeżeli jest na winylu, bo medium w dzisiejszych czasach to informacja wirtualna. Poza tym nie mamy ochoty zajmować się biurokracją, kalkulacją budżetu i wydań. Muzyka copyright nie jest taka wolna, jak jest pod copyleft. Poza tym pracuje się elastyczniej, samodzielniej i szybciej, niż z fizyczną wytwórnią.

Amnesia: W trakcie siedmiu propozycji zaprezentowaliście ciekawych debiutantów (Dan Rotor,October Rust, Simmetune), jak też muzyków obecnych w scenie już jakiś czas (Jeremy Reid czy Nuclear Ramjet). Z jakimi artystami będziecie jeszcze współpracować? Możecie ich na krótko opisać? Tych już wydanych oczywiście też. :)

Adam Zawadzki (Alic): Cóż, szukamy ludzi posiadających specjalny styl i własne podejście do muzyki. Przykładem może być October Rust, para która niedawno otworzyła Omen Records (http://www.myspace.com/omenrecordings), lub Tapwatr, który zamknął Coldgroove Records, ale jest zaangażowany w nowe rzeczy, np. Attitude Recordings (http://www.myspace.com/attituderecordings). Na temat Nuclear Ramjet (http://www.myspace.com/nuclearramjet) chyba niewiele trzeba mówić. Dan Rotor (http://www.myspace.com/danrotor) ma wielki potencjał, natomiast Simmetune (http://www.myspace.com/simmetune) miał ostatnio problem z kompem, ale znów jakoś mu leci.
Właśnie zbieramy różne tytuły na planowaną kompilację dla Digital Diamonds. Będzie można tam usłyszeć już podpisanych u nas artystów, ale także kilku nowych. Ale to już niespodzianka. :)

Amnesia: Ok, a jak wygląda praca wytwórni internetowej? Wrzucacie pliki na serwer i liczycie na pomyślność Google, czy promocja też ma swoje istotne miejsce? Ile osób mniej więcej pobiera Wasze EPki?

Adam Zawadzki (Alic): Cóż, selekcjonujemy materiał, robimy tracklisting i zaczynamy mastering (który nie jest porównywalny z High-End-Mastering jaki ma Madonna albo Michael Jackson, ale wystarczy). Wybór okładki na EP też zabiera trochę czasu.. Promocja jest bardzo ważna: na co komu muzyka do ściągnięcia za darmo, jeżeli nikt o tym nie wie? Na początku mieliśmy nadzieję że dojdziemy jakiegoś dnia do ok. 1000 downloads... aktualnie mamy około 10000 downloads co release. :)

Amnesia: A powiedzcie coś o "konkurencji" internetowej. Nie macie chyba zbyt dużej na swoim polu prawda? Kogo byście polecili?

Adam Zawadzki (Alic): No nie, akurat na naszym polu nie ma tyle. Tak naprawdę to nie ma konkurencji dla nas, bo nie chodzi o zysk lub ryzyko finansowe. Jeżeli ktoś lubi muzykę na Digital Diamonds, to sobie ściąga. Jeżeli nie, to nie. Tak samo jest dużo innych dobrych Netlabeli, różnych gatunków i stylów... ciężko powiedzieć.

Amnesia: A jacy artyści mogą u Was wydawać? W sensie jaką muzykę muszą produkować i co zrobić abyście podlinkowali ich tracki?

Adam Zawadzki (Alic): Kryterium głównie, to że musi mieć własną duszę i pewien poziom produkcji. Po prostu musi się nam podobać. Jeżeli któryś z czytelników chce wysłać nam demo, oto jak to zrobić: http://www.digital-diamonds.com/contact.html

Amnesia: Jak zapatrujecie się na przyszłość tech trance? Na przykład Tapwatr pokazał w fajny sposób jak można połączyć go z electro, netlabelowymi klikami i progresywnym feelingiem. Bardzo blisko już tam do aktualnych trendów prezentowanych przez np. popularnych Steve Lawlera, Johna Digweeda (zwłaszcza "Transition 3") oraz Adama Beyera. Znacie muzykę tych panów?

Adam Zawadzki (Alic): Nie, jeszcze nigdy nie słyszałem. Żartuję, oczywiście ich znamy. Odnoszę wrażenie, że dużo różnych styli wraca do Techno i Electro, to znaczy więcej groove i dźwięków "prostych", przyprawionych z elementami trancowymi i psychedelicznymi. Tutaj w Niemczech ludzie ze sceny Trancowej powoli też otwierają się na Prog-House jaki robią np. D-Nox & Beckers. Czasy radykalnie minimalne już powoli odchodzą. Ale też jest wielu ludzi, którzy idą szeroko na Full-On i Dark-Psy.

Amnesia: Scena tech zdaje się być bardzo silna w Niemczech. W końcu tam jesteście Wy, jak też nazwy pokroju Midimiliz, Delta czy Spirallianz. A jak to jest z tego typu imprezami w Waszym kraju?

Adam Zawadzki (Alic): Aktualnie wydaje się, że generalnie jest więcej promotorów imprez, niż ludzi którzy mogli by w nich partycypować. Jest wiele imprez w stylu Detroit-Techno. Konkretna scena Tech Trance w Niemczech to gdzieś między tymi i opisanymi imprezami na górze, to znaczy tworzy sieć połączenia między rożnymi stylami. Ale Techtrance od początku aż do samego końca imprezy nie usłyszysz, to też dobrze bo jest więcej zmian atmosfery.

Amnesia: A występowaliście może kiedyś w Polsce?

Adam Zawadzki (Alic): Nie, jeszcze nigdy. Ale jest na naszej liście do odwiedzenia... Można się z nami kontaktować pod: adam(at)energysound(dot)rydzyk(dot)de (wiadomo co usunąć, dodałem żeby spam shity się nie doczepiły - przyp. Amnesia)

Amnesia: Właśnie kończycie roczek. Według mnie bardzo pozytywnie przeszliście ten pierwszy sprawdzian i Digital Diamonds zapowiada się na bardzo ciekawą i, co najważniejsze, profesjonalną wytwórnię. Chciałem Wam pogratulować tego małego sukcesu i życzyć kolejnych w przyszłości.

Adam Zawadzki (Alic): Dzięki, dzięki! Też tobie za ten wywiad i support z Polski.

Amnesia