Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

cronomi records



cronomi.jpg
1. Witaj. Ogromne dzięki za podzielenie się z nami Twoimi opiniami. Moje pierwsze pytanie - czy możesz wyjaśnić skąd wytrzasnąłeś nazwę "Cronomi"?

Zanim odpowiem na to pytanie, chciałbym wyrazić swoją wdzięczność za możliwość wzięcia udziału w tym wywiadzie. Zauważyłem, że Cronomi zyskuje coraz więcej pozytywnych opinii od całej światowej sceny. Tego lata mieliśmy zaproszenia z Belgii, Niemiec (z tej okazji w miejscowości Münich przygotowano specjalną imprezę poświęconą Cronomi), Rosji, Gruzji, Chorwacji oraz Stanach Zjednoczonych (gdzie prawdopodobnie powrócimy za rok, na co liczę).

Tak więc jestem bardzo zadowolony i zachwycony iż psychedelic goa trance, nasz znak rozpoznawczy, przeżywa prawdziwe odrodzenie. Ciągle pamiętam znakomite recenzje kompilacji "Erta Alé" i w szczególności płyt od Portamento i M-Run: ci goście pracowali bardzo ciężko! Także serce zabiło mi szybciej, gdy widziałem entuzjazm w opisach tych albumów na serwisach takich jak Psynews. Ktoś napisał nawet: "M-Run, chcę mieć z tobą dzieci!". To bardzo motywujące! :D

Tak więc mówię to wszystko aby podziękować całej goa-scenie za zaufanie do artystów oraz goa trance w szczególności! Ta muzyka nie jest łatwa do wyprodukowania! Cronomi żyje i wzrasta dzięki wam - tak trzymać!

A co do samego pytania, to dość dziwna historia i zatrzymamy ją dla siebie! :D Mogę zdradzić, że pochodzi ona z zamiłowania do kosmosu i gwiazd, które mamy w Cronomi.

logo.jpg
2. Jakie macie plany co do przyszłych wydawnictw? Czego możemy się spodziewać od Cronomi w najbliższych miesiącach?

Jak to mawia Michel, i ja również będę się tego trzymał: "Skupmy się na jakości a nie ilości." Dostajemy wiele pytań w stylu "Kiedy pojawi się następna płyta?". Cóż, przygotujcie się na mocne uderzenie. W tej chwili tylko ja inwestuję pieniądze w wytwórnię. Michael (a.k.a. Subra) w pewnym sensie od nas odszedł, ponieważ w swoim życiu wybrał inny kierunek; to nie oznacza, że nie jesteśmy w kontakcie i naturalnie jest na bieżąco jeśli chodzi o rozwój wytwórni.

Ale są też dobre wieści: Jest dwójka facetów, którzy dołączą do tego przedsięwzięcia i będziemy wspólnie dzielić koszta, choć zajmie to trochę czasu. Goa to mała scena tak więc - moim zdaniem - wymaga to wszystko sporo odwagi, aby zainwestować w nią swoje własne oszczędności; Jestem bardzo wdzięczny, że znalazłem jeszcze dwóch innych świrów :D którzy mi - DJowi Inadzie - nieco w tym pomogą.

Co do nowych wydawnictw. Na pewno możecie oczekiwać nowej kompilacji, w tradycyjnej formie do której przywykliśmy: Osiem numerów od ośmiu różnych wykonawców tworzących jedną wielką muzyczną historię pełną psychedelicznych wkrętów. Będzie ona inna od pierwszej składanki którą zrobiłem - "Erta Alé". Nieco bardziej melancholijna. Nazwa nie jest żadną tajemnicą "Jeśli nie byłbym Człowiekiem, byłbym transowym utworem" (wymyślona przez mojego przyjaciela, kiedy rozmawialiśmy o reinkarnacji. Pomyślałem, iż brzmi nadzwyczajnie. Prawda? :D )

Następnie nasz najnowszy polski artysta Psysutra wyda u nas swój debiutancki album. Dlaczego? Cóż, jest z tym związana zabawna historia. Artha wysłał mi maila w którym napisał: "Posłuchaj muzyki tego gościa uważam, że jest świetna!". Tak zrobiłem i momentalnie zmiotło mnie z powierzchni ziemi. Jedna podpowiedź: to mikstura acid trance, coś pomiędzy stylem Deviant Electronics i Asia 2001; Wiem, że to duże i znane nazwy do porównywania z muzyką młodego wykonawcy. Ale zasługuje on na kredyt zaufania - wierzcie mi! Sprawdźcie jego numery na SoundCloud.

psysutra.jpg
Mam też jedno marzenie, i jest już dwóch artystów, którzy byli na tyle szaleni aby pomóc mi je zrealizować. Na razie to tajemnica. Ale to będzie coś naprawdę specjalnego, aby oddać cześć mojej zmarłej mamie. Dwupłytowa kompilacja z czymś, czego jeszcze nigdy wcześniej nie słyszeliście; oczywiście w dalszym ciągu będzie to psychedeliczny goa trance (zaufajcie mi).

Oczywiście jest też pytanie "Co z Artha?". Proszę o zaufanie: on i ja wypracowaliśmy coś naprawdę specjalnego. To dobry koncept, coś czego scena potrzebuje. Aby podtrzymać napięcie, to wciąż mała tajemnica; ale dotyczy bardzo starego materiału! (podpowiedź!).

Ogólnie, jeśli chodzi o nadchodzący materiał - bardzo istotna sprawą jest to, że mieliśmy poważne opóźnienia w ostatnich miesiącach podczas pracy nad nową składanką. Dlaczego? Spytaliśmy samych siebie: "Co możemy ulepszyć?". Więc wprowadziliśmy nieco większy rygor do swojego wewnętrznego kręgu i przyciągnęliśmy kilku facetów którzy wiedzą jak obchodzić się z dźwiękiem we wszystkich aspektach. Próbujemy skupić się bardziej na analogowym masteringu i muzyce z większą dynamiką i mniejszą ilością (lub w ogóle) limiterów. Doszliśmy do wniosku, że chcemy więcej muzyki, a mniej hałasu.

3. Jesteście na scenie całkiem długo. Jak podsumowałbyś te wszystkie lata? Uważasz iż nasza scena idzie do przodu czy raczej przeżywa regres?

Wiesz, kiedy miałem szesnaście lat zacząłem kolekcjonować płyty CD, a gram od dziesięciu, tak więc trudno jest pamiętać wszystkie szczegóły.

Jedna duża zmiana: to co mogę powiedzieć, że kiedy kupowałem płyty dawno temu kosztowały mnie pomiędzy 15, a 20 Euro za sztukę, a teraz są sprzedawane po 5-10 Euro. Cena, jaką musimy zapłacić za muzykę, naprawdę spadła. Dla mnie wydaje się to trochę dziwne, że w latach 90-tych sprzedawano tak wiele kompaktów, a obecnie tak mało.

Wiem, że to banalne, ale to jest fakt. Prawdopodobnie Internet i łatwy dostęp do (uważamy, że "darmowej") muzyki odgrywa tutaj pewną rolę (nadal ktoś musi kupić CD i wystawić materiał na sieci, więc muzyka tak naprawdę nigdy nie jest darmowa :D. Nie zapominajcie, że artysta zawsze musi pracować naprawdę ciężko, zatem zdecydowanie zasługuje na zapłatę, czyż nie?

Nie zaprzeczam iż mając na uwadze wytwórnie - ciężko jest przetrwać. Ale kocham tą muzykę tak bardzo, tak więc Cronomi walczy dalej! :D Jesteśmy silną drużyną, ciągle się rozwijamy! To sprawia, że jestem strasznym optymistą.

To, z czym moim zdaniem ciężko walczyć i być może niektórzy nie będą zadowoleni o tym przeczytać to fakt, że nowe goa nie jest tak dobre jak to wyprodukowane dawniej. Mieliśmy nawet prośby od DJów, którzy grali w połowie lat 90-tych i chcieli do nas dołączyć aby grać sety z naszą muzyką - to znaczy bardzo wiele. Cronomi wydaje muzykę, która zdaje się przekraczać psychologiczną granicę roku 2000 i dociera do ludzi którzy słuchali transu od ponad dwóch dekad! To najlepszy komplement dla naszych artystów!

Osobiście, nigdy nie lubiłem określeń "nowa" i "stara" szkoła, tak jak gdyby jednego dnia coś się zmieniło i goa zmieniło się w "nową szkołę".

Jeśli spojrzysz na produkcję goa trance i psychedelic techno zauważysz, że ona po prostu trwała dalej. Nie mówię, że produkcja wygląda tak samo, oczywiście technologia ewoluowała, ale główne struktury samej muzyki nadal są takie same, prawda?

Jest też ten mit, iż goa umarło po roku 2000 i nikt się tym gatunkiem nie interesował. Czy goa miało swój własny "Problem roku 2000"? Hahah, wierzę, że nie.

Przykładowo - sprawdźcie bazę danych na Discogs a znajdziecie całkiem niezłe CD z lat 2000-2005: "MFG - The Message" (cóż za torpeda!), "Pure Plant vol.1", "Pure Planet vol.2", seria "Psychedelic Vibes" kontynuowana przez Phonokol & Trust In Trance Records oraz niezapomniana Tranceform Records z kompilacją "Blissful Moments", albumy Ethereal i Ypsilon 5. Może był to niewielki szwedzki label, który nie wydał masy płyt, ale to nie oznacza, że goa było martwe. Goa żyje i daje o sobie znać, nawet dziś nie każda wytwórnia każdego roku wydaje duże ilości CD.

Podczas ostatnich lat spotkałem sporo osób którzy po prostu dalej słuchali i produkowali goa trance. Tak więc nie należy zapominać o tych wszystkich gościach którzy wydawali masę muzyki w poprzednich latach: Sneila, Artha, Portamento... i prawdopodobnie zapomniałem wiele nazw tych, którzy produkowali goa, ale nigdy nie doczekali się wydania płyty CD w tamtym okresie czasu, ale powtórzę, to nie oznacza iż melodyjny trance nie istniał w tamtym okresie. Nie ma też powodu debatować o odżyciu "nowej szkoły" goa w okolicach 2003 lub 2004. Oczywiście, grane było wówczas więcej full-onu czy progresywów, jednak wciąż z tego co słyszałem wystarczająco dużo ludzi lubiło i gralo psychedelic goa w tamtym okresie.

Kilkoro moich kolegów organizowało wówczas imprezy goa trance, tak więc to wszystko było bardzo żywe, a nie martwe. I nadal nie umarło - haha!

Moim zdaniem trwało... aby trwać! :D

m-run.jpg
4. Ostatnio przeprowadzałem wywiad z chłopakami od Suntrip Records. Jak opiszesz swoje relacje z innymi takimi jak oni? Czy jakieś w ogóle są? Czy traktujesz inne wytwórnie jak rywali?

Ciężkie pytanie. Z moją obecną pracą ciężko jest organizować jakiekolwiek label-parties w Belgii. Więc w tej chwili nie ma żadnego sensu kolaborować z żadną wytwórnią. Ale z czasem odnajdziemy swoją drogę, jak mówiłem jesteśmy silną drużyną. Jesteśmy jak rodzina bez hierarchicznej struktury: wszyscy jesteśmy jej częścią: tworząc ją silniejszą na nasz własny, unikatowy sposób.

Organizowaliśmy imprezy w przeszłości, wkrótce do nich powrócimy i zobaczymy co spotkamy na naszej drodze. Miej otwarty umysł i zawsze coś ciekawego się pojawi. Przykładowo, dostaliśmy już ofertę współorganizowania belgijskiego festiwalu w przyszłym roku.
Czy myślę o innych jak o "rywalach"? Ogólnie uważam iż byłoby to szalone i oznaczało myślenie jedynie o własnym ego i statusie w porównaniu do innych wytwórni. Każdy wie jaką muzykę wydaje Cronomi tak więc to od słuchaczy zależy wybrać to, czego chcą słuchać zgodnie z zasadą, że "dobra muzyka promuje się sama", prawda?

Nie jesteśmy kapitalistyczną wytwórnią; każdy grosz który zarobi zatacza koło i zostaje zainwestowany w następne wydawnictwa oraz gaże dla producentów. Im więcej ludzi kupuje nasze CD, tym więcej możemy ich wyprodukować i opłacać artystów. To działa jak dwie strony tego samego medalu, czyniąc każdą z nich silniejszą. Cronomi rośnie, tak więc to już się dzieje, czy to nie jest cudowne?

Dopiero co wróciłem z grania w USA, aby zakończyć letni sezon festiwali tam, tak więc im więcej wszyscy współpracujemy tym więcej pozytywnych inicjatyw powstaje i możemy doświadczać większej ilości wspaniałych wydarzeń. Mogę jedynie podziękować ludziom za bookowanie nas!

festival.jpg
5. Twój ulubiony festiwal wszech czasów - i dlaczego?

Trudno na to odpowiedzieć. Za każdym razem to kompletnie nowe doświadczenie. Szczerze mówiąc, i będę tutaj nieco szowinistyczny, postawię na belgijskie. Są małe przytulne, ale człowieku, ENERGIA!!! Grałem na terenie różnych krajów na świecie, ale u nas jest w tym coś specjalnego.

Ale być może każdy myśli podobnie o swoim własnym kraju? :D

6. Wspominałeś, że jesteś zaintrygowany Buddyzmem Tybetańskim (w szczególności szkołą 16stego HH Karmapy) czy możesz opowiedzieć nam nieco więcej na ten temat? Czy uważasz iż nasza rzeczywistość jest jedynie iluzją? :)

Czy możemy odłożyć tą rozmowę do kolejnego wywiadu? Buddyzm to moja pasja i mogę o niej mówić godzinami, dniami, tygodniami a nawet latami! :D

Cóż, Karmapa to coś bardzo, bardzo specjalnego. Mój przyjaciel, który parokrotnie spotkał 16tego Karmapę i podróżował razem z nim, powiedział mi "Karmapa jest Karmapą!". I to prawda.

Mówiąc osobiście: kiedy miałem 14 lat rozmawiałem z moją mamą (która zmarła kilka lat temu na raka) o "prymitywnych emocjach" takich jak gniew, chciwość itd. Od tego dnia zastanawiałem się aż do osiemnastego roku życia a gdy ujrzałem tybetańskiego lamę mówiącego o ludzkich emocjach i ich efektach na nas samych: ŁUP! Mentalny orgazm!

"To jest to o czym myślałem przez te wszystkie lata", a on to wszystko klarownie wyłożył! Niewiarygodne! Zapomnijcie o swoich grzybkach czy LSD, to jest prawdziwa rzecz! :D Cytując tybetańskiego nauczyciela: "to jest jak iluzja". W Buddyzmie nigdy nie jest powiedziane iż żyjemy w iluzji. Mówią raczej "rzeczy nie są takimi, jakimi wydaje nam się, że są w rzeczywistości".

Kolejny niezły cytat odnośnie tego: "Wyobraź sobie siebie jako magika, który zakochuje się w iluzji stworzonej przez samego siebie." Lub ostatni od Rinpocze Cheugyam Trungkpa: "Ścieżka jest drogą".

Dla mnie ostateczne "bezpieczeństwo" w Buddyzmie to to, że w jego najwyższej ścieżce "krytykuje sam siebie" . Osobiście dla mnie najwspanialszą "rzeczą" we Wszechświecie (chociaż jeszcze nie przemierzyłem całego - haha!) to umysł i świadomość: nigdy nie kończące się źródło błogości, piękna i dobroci we wszystkich jego aspektach.

Oto dlaczego Buddyzm jest moim życiem, moje życie to Buddyzm - mogliście to zauważyć po okładce kompilacji "Erta Alé". :D

7. Jakie jest Twoje spojrzenie na hasło "PLUR" które kiedyś było używane przez całą scenę psychedelic - to znak przeszłości, czy może jest nadal aktualne?

To w końcu uniwersalna rzecz, nie? To wspaniałe gdy wszyscy dokładamy się do tego na swój własny sposób. Gdy każdy dzieli się swoim wewnętrznym dobrem, nie mamy żadnych problemów. Myślę, że w naturze człowieka leży "dzielić się naszą dobrą naturą z innymi (każdy na swój unikatowy sposób; wszyscy jesteśmy złożonymi i kreatywnymi istotami)".

Tak więc uważam, że to nie jest nic przeszłego, ponieważ nadal tego potrzebujemy. Kiedy widzę relację fotograficzną z festiwalu czuję, że nadal jest tego całkiem sporo: sposób w jaki muzyka nas wszystkich łączy jest pozytywny i odjechany. Kiedy gram set jako DJ i widzę jaką energię dostajesz (i wysyłasz) jest to tak intensywne iż ładuje cię na cały tydzień! Wtedy trzeba się zbierać, jechać do domu i widzisz te wszystkie sterty śmieci (haha!): Tak więc to idea nad którą nadal musimy pracować.

Hej, uważam iż jest całkiem dużo PLUR na świecie, w przeciwnym wypadku już by nas tutaj nie było!

8. Wiemy, że macie niezłych polskich artystów na pokładzie- czy możemy oczekiwać od nich czegoś nowego? Oczywiście mam tutaj na myśli Arthę i Psysutrę.

Jak już wcześniej wspomniałem, Psysutra rozwali system. Tak szybko jak to możliwe, zaraz po nowej kompilacji, będziemy tłoczyć album. Utwory i okładka są już gotowe! Na składance usłyszycie jeden numer od niego, który da wam przykład tego, co potrafi: będziecie oczarowani, ale album będzie jeszcze lepszy niż kawałek na nowej składance. Najlepsze zostawimy na później.

I nie żartowałem gdy porównałem go do Deviant Electronics i Asia 2001. Ten chłopak z Polski naprawdę zrobił na mnie duże wrażenie i wysadził w powietrze! Melancholijne i ostre 303 z jajami - wierzcie mi!

artha.jpg
Artha, oczywiście, to ważne pytanie. Dostajemy je wiele razy w ciągu roku. Mogę was zapewnić, iż "nie ma się o co martwić"! On jest ciągle zakochany w swojej muzyce i psychedelii. Na 100% przedstawimy coś co wysadzi wasze umysły w powietrze. Nawet bardziej niż jego pierwszy album! On i ja mieliśmy wspólną "burzę mózgów" kilka miesięcy temu i zdecydowaliśmy, że stworzymy dla was coś specjalnego. Ale jak wcześniej zaznaczyłem, podtrzymamy napięcie i poczekamy na właściwy moment aby odkryć przed wami co to dokładnie będzie. Także nie martwcie się i dajcie mu trochę czasu.

Życie jest o wiele bardziej zabawne gdy dostajemy od niego przyjemne niespodzianki! :D

9. Czy możesz powiedzieć które z waszych wydawnictw było największym sukcesem a które było największą porażką? ;)

Cóż, niech odbiorcy sami o tym zdecydują (zabrzmiałem tutaj jak rasowy polityk - haha!). Jeśli spojrzysz na wyniki dostępne na sieci, stwierdzisz iż była to pierwsza składanka. Ale znów, znam ludzi, którzy nie mają żadnego związku z bazami danych typu Discogs i nie oceniają płyt na sieci, pomimo tego, że je mają. I dawali mi znać, że były dobre.

Podkreślam - wszystko zależy od gustu.

Jako menadżer wytwórni mogę tylko powiedzieć: Możesz zawsze spróbować wydać lepszy materiał niż poprzedni i idąc tym torem myślenia wszystkie poprzednie wydawnictwa które wyprodukowałeś są kiepskie! :D

10. Co możesz powiedzieć wszystkim producentom muzyki którzy dopiero zaczynają swoją podróż - jakieś porady?

Walczcie dalej! Wierzcie w swoje marzenia aby tworzyć muzykę. Bądźcie znakomici na swój własny sposób, róbcie muzykę która się wyróżnia i nie bójcie się nie kopiować stylu artysty, który jest popularny. Bądźcie sobą!

Doceniajcie tych którzy cenią waszą muzykę, ale również tych którzy ją krytykują. Obie strony będą was motywować aby 1) produkować dalej ponieważ muzyka im się podoba 2) gdyż chcecie się rozwijać i pokazać krytykom, co potraficie dokonać!

Nigdy nie bądźcie niecierpliwi. Niektórzy artyści czekają latami aby wydać swój album, tak więc postawcie na czas. A kiedy wasza muzyka będzie na odpowiednim poziomie, usłyszana przez odpowiednie osoby - będziecie rządzić!

Nie twórzcie hałasu lub głośnej muzyki: róbcie dźwięki których będziemy mogli słuchać, przy których będziemy mogli się bawić. Goa to muzyczna podróż i prezent z przeszłości. Artyści którzy tworzą jej najlepsze wydanie są najwspanialszymi strażnikami tego skarbu. Ponieważ to wy jesteście najważniejsi; nie wytwórnie (i ich menadżerowie) lub DJe; my nic bez was nie zrobimy! Artyści to rdzeń tego wszystkiego. Tak więc powinniśmy was bardziej cenić. Moja wdzięczność dla nich nie ma granic!!!

Na koniec: "Cokolwiek się wydarzy, nie poddawajcie się!"

Goa żyje, goa wzrasta!

JetMan

English version

1. Hello and many thanks for sharing your opinions with us. My first question is - can you explain from where you got the Cronomi name? :)

Before answering that question, I'd like to say that I'm grateful to have this interview. It comes to my attention Cronomi gets more and more positive feedback from the scene globally: this summer we got booking requests from Belgium, Germany (where they made a special "Cronomi-label-party" for us in Münich), Russia, Georgia, Croatia and the USA, where we will probably return next year (I hope).

So I'm very happy and delighted to say that the psychedelic goatrance, Cronomi's trademark, is in a real revival (I still remember the smashing reviews on "Erta Alé" and especially the albums of Portamento & M-Run: those guys worked so hard! So my hart made a little jump when I saw the enthusiasm on sites reviews like Psynews. Someone even wrote: "M-Run, have my babies!" Come on, that's motivating (laughs!)

So I say this all to thank the goa-scene in keeping their trust in the artists and goa in particular! That music aren't easy to produce! Cronomi lives and grows: thanks to you: keep it up!

Well for answering the 1st question, that's a strange story, that we keep for ourselves (laughs)!

What I can say, is that it comes from a passion, we in Cronomi have, with the universe and the stars.

2. Do you have any plans for future releases? What we can expect from Cronomi in the coming months?

As Michel used to say, and I stick by that too: "The main focus is quality, not quantity." So I know we got a lot of questions like: "Where is the next CD coming?" Well, expect a lot. But for now I'm the only one investing money into the label Michael (a.k.a. Subra) kinda left us, cause he has put his life into a different direction; not meaning we aren't in tough anymore and of course he follows the labels every move.

But there is good news: there are two guys who will join me to make it a joint-venture, but it'll take some time. Goa is a small scene, so it takes - in my opinion - a lot of courage to invest savings into it; so I'm very great full I found two other lunatics (laughs!) to help me - DJ Inada - a bit more out.

As for the upcoming releases: for sure you can expect a new compilation, in a classic form we are used too: 8 tracks from 8 different guys making one hell of a musical story with psychedelic twists. It will be different from my first compilation I made: "Erta Alé". It will be a bit more melancholic. The name is no secret "If I Wasn't Human, I'd be a Trance Track" (made up by a friend of mine, when we were talking about reincarnation. I thought it sounded pretty awesome, doesn't it?) (laughs!) After that our newest Polish artist Psysutra will have his full album debut on Cronomi.

Why? Well, the funny thing is that Artha mailed me, saying: "Listen to this guys music, I think it's great!" So I did and I was sold and blow away from the start. One hint: it's a mix between acid trance, thinking about Deviant Electronics & Asia 2001; big names to compare a young guys music with, I know. But he deserves all the credit - believe me! Check out his tracks on SoundCloud. Then there is a dream I have and there are already two artists who were crazy enough to follow my idea: but it's a secret, but it will be something special to honor my deceased mom. A 2 CD compilation with something you never heard before; but still psychedelic goatrance of course (trust me).

And of course: the question: "What about Artha?" Trust me: he and I have worked something out really special. It will be a nice concept with some neat stuff. But to keep the tension, it's still a bit of a secret; but it involves some real old stuff (hint!). And in general about all our upcoming stuff: a very important issue is that we have had massive delays the last months on making the new compilation. Why? We asked ourselves: "What can we improve?" So Cronomi stringent the inner circle and attracted some guys who know their way in and around sound and all its aspects: we try and focus on more analog mastering and having music with more dynamics and less (or none) limiters. We came to the conclusion that we want more music and less noise.

3. You are on the "market" for a quite long time. How can you summarize all these years? Do you think our scene is going forward or rather backward?

Well, I started collecting CDs in 1999 when I was 16 years old and have been playing for 10 years now, so it is hard to remember all the details.

One big change: what I can tell is that when I bought CDs back in the days they would cost me between 15 & 20 Euro a piece and nowadays CDs are sold for 5 -> 10 Euro; the price of music really came down a lot. So for me it feels a bit odd that they used to sell so many CDs in the '90s and now only few.

A real cliché to talk about it - no denying that - but it's a fact: Probably the Internet and easy access to (we think "free") music plays a certain role of course (still someone needs to buy the CD and put it online, so music is actually never free, hahaha!). Not to forget: always an artist has to work really hard on it, so he really deserves a reward, doesn't he?

But there is no denying the main thing - label wise - it is hard to survive. But I adore the music so much that Cronomi keeps on the fight (laughs!). We are a strong team: still growing as hell! So this makes me extremely hopeful.

What I also think is hard to fight, and maybe some don't like to hear it, I don't know, but that newer made goa isn't as good as older made goa.

We even got requests from DJs who played from the mid '90s and wanted to join us, to play DJ sets with our music and join us as label DJs: that means a lot; Cronomi seems to make music that stretches out, over the psychological year 2000 boundary and appeals people who listened to it for over than 20 years! Best compliment ever for our artists!

Personally I never liked the words "new school" and "old school"; like something really different has happened one day and goa really changed into "new school".

If you look at the production of goa trance and psychedelic techno it just continued.

I'm not saying the production is the same, of course technology has had an evolution, but the main structures of the music are still the same, no?

There seems to be this myth that goa was dead after the year 2000 and nobody cared about it. So did goa have its own Y2K? Hahah, I believe not.

For example: check the Discogs database and you'll find some pretty nice CDs from 2000 -> 2005: "MFG - The Message" (what a bomb!), "Pure Plant vol.1", "Pure Planet vol.2", the "Psychedelic Vibes" series continued on Phonokol & Trust In Trance Records and never to be forgotten Tranceform Records with "Blissful Moments" and albums by Ethereal & Ypsilon 5. Maybe it was a small Swedish label that didn't produce a lot of CDs, but that doesn't mean goa was dead.

Goa is alive and kicking; even nowadays every label produces a lot CD of releases year.

I've met over the years pretty much people who just kept on listening and producing goa in the years: so that's why not to forget to mention all those numerous guys who were producing like hell back then: Sneila, Artha, Portamento... and I probably forget many names who created goa trance, but never had a real CD in that period of time as a release, but again, that doesn't mean goa was dead in those years. No reason to talk about a revival with a "new school" of goa after 2003 or 2004 (imo). Sure there was more full-on or progressive played, but still, for what I have heard, enough people liked and played psychedelic goa trance then.

Even a few colleagues of mine made psychedelic goa trance parties in those days: so it really was a live, not dead. And it still isn't - haha!

In my opinion it just continued... to be continued (laughs!).

4. Recently, I was doing an interview with guys from Suntrip Records. Can you describe your relations with others like them? Are there any? Do you consider other groups as your competitors?

It's a hard question. Because with my current job it is hard to make any label parties for now in Belgium. So there is not really a point in collaborating with any label for now. But as time goes by, we'll find our way: Cronomi is a strong team, we are like a family with no hierarchic structure: we all are a part of it: making it stronger in our own unique way.

We made parties in the past and we'll be back soon with more, and then we'll see what crosses our path. An open mind and always something interesting will pass. For example we had already an offer to co-host a Belgian festival next year.

But think as "competitors"? In general I think it would be insane and more thinking about one's own ego and status to consider other labels as competitors. Everyone knows what Cronomi stands for music wise: so it's up to the listeners to choose what they like to hear: "Good music always promotes it selves, doesn't it?"

We aren't a capitalistic label; every penny we earn goes into the next release and to the artist's fee. The more people buy our CDs, the more we can produce and pay the artists. It's like two sides making each other stronger. And Cronomi grows, so it's happening already: isn't that wonderful!?

I just came back DJing from the USA to close a summer festival there, so the more we connect, the more positive initiatives that grow and the more wonder we can see. I can only thank people for booking us!

5. Your favourite festival of all time - and why?

Well, so hard to say. Every time it's a total new experience. But to be honest, and I'm a bit chauvinistic here - the Belgian once. They are small, cozy, but man, the ENERGY!!! Played in several countries around the globe, but here we have something special.

But maybe everyone thinks that about their own country? (laughs!)

6. You have mentioned that you are intrigued by a Tibetan Buddhism (especially school of HH Karmapa 16th) can you tell us more? Do you think our reality is an illusion? :)

Can we have this conversation in another interview? Buddhism is my passion I can talk about it for hours, days, weeks or even years! (laughs!).

Well Karmapa is something special, very, very special. A friend of mine who met the 16th Karmapa several times and drove around with him, told me: "Karmapa is Karmapa!" And that's true.

Personally, when I was 14 years old, I talked to my mom (who died a couple of years ago of cancer) about "primitive emotions" like anger, greed, etc. From that day I wondered until I was 18 and when I saw a Tibetan lama talking about human emotions and their effects on ourselves: Bang! A mental orgasm!

"This is how I thought all these years" and he put it out for me! Mind blowing! Forget your shrooms or LSD, this is the real deal (laughs!).

And to quote a Tibetan teacher: "It is like an illusion". In Buddhism never is said we live an illusion. They more state: "Things may appear in reality not always as we thing they are". Another nice quote about illusions: "Imagine yourself like a magician: falling in love with his own created illusion." Or the last one of Cheugyam Trungkpa Rinpochee: "The path is the goal."

For me the ultimate "safety" of Buddhism is that at its highest realization "it criticizes itself". Personally the most wonderful "thing" in the universe (tough I didn't travel it all yet - haha!) is the mind & consciousness: a never ending source of bliss, beauty and goodness in all its aspects.

That's why Buddhism is my life, my life is Buddhism: you might have noticed that with the cover of the compilation "Erta Alé" (laughs).

7. What is your view on "PLUR" slogan that once was recognized all over the psychedelic scene - sign of the past or still alive?

Well, it's a universal thing, isn't it? It's a wonderful thing when we all contribute to it in our own way. When everyone shares its inner goodness, we have no problems or issues; I think that is the nature of man: sharing our good nature with each other (everyone in its own unique way; we are all complex and creative beings).

So I think it's certainly nothing of the past, because we still need it big time. When I see party pictures or festival images, I think there is still a huge amount of it left: the way music connects us is positively-freaky to see. When I play a DJ set and see what energy you receive (and give) it's so intense that it charges you for a week! But when we leave and see the garbage piles (haha!). So it is a story we still need to work on.

But hey, I think there is loads of PLUR in the world, otherwise we wouldn't be still around!

8. We know that you have some great Polish artists on board - can we expect something fresh from them? Of course I am talking about Artha and Psysutra.

As mentioned before, Psysutra will rock your world. As soon as we can, after the next compilation, we will press the album. The tracks and artwork are ready to go! On the compilation you'll already hear a track of him, giving you an example of what he can do: be amazed, but the album will be even better than the track on the new compilation: the best we keep for later on.

And I was not joking when I compared him with Deviant Electronics & Asia 2001: this kid from Poland really struck me hard and blew me away! Melancholic & hard going 303 with balls: believe me!!!

Artha, well yes, the big question of course. We get it many times a year. But I can assure people: No need to worry! He is still in love with his music and psychedelics. We will bring 100% for sure something in the air that will blow your mind. Even more than his 1st album! He and me brainstormed a bit a few months ago and decided we will do something special for you guys. But as I said before we will keep the tension and wait for it at the right moment to tell you what exactly it is going be; But again, don't worry, but give him some time.

Life is by the way more fun when nice surprises come along (laughs!)

9. Can you say which one from your releases was biggest success and which one was biggest failure? ;)

Well, let the listeners decide that (damn, I sound like a real politician right now - haha!). If you look at the ratings online, you'd say the 1st compilation. But again, I know some people without any connection to internet database like discogs.com, so they don't rate the CDs online, but have it. And well, they told me it is really nice.

Again: it is all about taste.

And as a label manager I can only say: You always try to do the next release better as the former one and in that way - if you succeed - all the older release you made are bad (haha!).

10. What can you say to all music producers that are just beginning their journey - any advices?

Keep up the good fight! Believe in your dream to make music. Be fantastic in your own way, make music that stands out and don't be afraid not to copy a style because the artist is famous. Be yourself!

Embrace people who like your music, but embrace those who criticize it too: both sides keep you motivated to 1) keep producing because they like it and 2) because you want to improve and show your criticasters what you can do!

Never be inpatient. Some artists need to wait for years to have an album released; so bide your time. And when your music is good enough, heard by the right persons: you'll rock!

Don't make noise or loud music: make sound we can listen too, we can party on. Goa is a musical quest and gift from the past: the artists who make it at its best are the best treasure keepers. Because you guys are the most important; not the labels (and their managers) or the DJs; we can't do our job without you! Artists are the core of it all: so we should respect you more I guess. I can't thank them enough for being there!!!

And last but not least: "Whatever happens, never give up!"

Goa lives, goa grows!