Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

fatali



Amnesia: Cześć Eitan. Czy mógłbyś się jakoś przedstawić? Skąd pochodzisz, ile masz lat, jak długo interesujesz się muzyką elektroniczną, w jaki sposób poznałeś psytrance, kiedy zacząłeś nagrywać swoje własne utwory etc?

Fatali: Cześć, nazywam się Eitan Carmi, urodzony w północnej części Izraela w mieście Nazareth Elite. Rok temu przeniosłem się do centrum kraju żeby stworzyć swoje własne wymarzone studio, żeby mieć bliżej do mojej wytwórni płytowej i lotniska. :) Zawsze byłem muzyką i muzyka była mną! Od kiedy pierwszy raz dotknąłem pianina podoba mi się idea, że możesz swoimi rękoma wyprodukować takie brzmienia i harmonie, które naprawdę oddadzą ciebie samego. Zacząłem grać na klawiszach jeszcze kiedy byłem bardzo młody, a potem na 3 lata zacząłem grać na perkusji. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że muzyka elektroniczna była moją pierwszą prawdziwą miłością. W wieku 14 lat sprzedałem perkusję, kupiłem PC-ta i zacząłem wariować z tymi rozmaitymi trackerami (jeszcze jako oprogramowanie dosowe), które były tak popularne w tamtych dniach. Od kiedy po raz pierwszy w wieku 13 lat usłyszałem trance wiedziałem, że to było moim przeznaczeniem! Lubię tą kulturę, całą ideę i oczywiście MUZYKĘ!

Amnesia: Twój styl ewoluował w ostatnich kilku latach prawda? Wydaje mi się, że każdy album jest czymś w rodzaju kolejnego rozdziału w pewnej podróży? Do jakiego celu ona zmierza?

Fatali: Masz całkowitą rację! Od pierwszej płyty starałem się, aby każdy album miał swój własny zamysł i historię... pierwszy album był czymś w rodzaju wprowadzenia do dźwięków Fatali, drugi "Faith" był dużo bardziej melodyjny z wyższymi BPM-ami a trzeci, "Dawn", jest dla mnie najlepszym i najwyższym osiągnięciem od strony produkcyjnej i muzycznej. Teraz próbuję wiele nowego materiału, bardziej electro, dodaję do mojego brzmienia analogowe wpływy i cały czas rozwijam moje brzmienie i styl. Ciągle mam wiele pomysłów i projektów które chciał bym zrealizować i mam nadzieję, że zostaną one uwolnione w następnym albumie, który oczywiście jak zawsze będzie miał ten specyficzny smak Fatali. :)

Amnesia: Co jest najbardziej wyróżniającego w Twojej muzyce? Jak Ty ją widzisz, co opowiadasz swoimi dźwiękami?

Fatali: Jak zawsze mówię, to jest "radosna muzyka dla radosnych ludzi"! Staram się być bardzo pozytywny w mojej muzyce, zbliżając ludzi do siebie... Zdecydowanie jest to muzyka na poranki, ale sprawdza się dobrze także w ciągu słonecznego dnia. Naprawdę staram się używać gładkich i spokojnych brzmień i struktur i zasadniczo sprawiać, aby każdy się uśmiechał. Zajęło mi to kilka lat aby rozwinąć swój styl i brzmienie do tego, czego chciałem. Tak naprawdę nie dbam o to aby być w mainstramie, full-onie, progressivie, czy czymkolwiek. Po prostu staram się zamieścić wszystko to, co jest w moim umyśle i duszy i przetłumaczyć te uczucia oraz emocje na dźwięk. Bardzo ważne jest dla mnie, aby słuchacze także to poczuli...

Amnesia: Mam styczność z kilkoma opiniami, że Twoja muzyka przywodzi na myśl widok gorącego poranka. Czy zgadzasz się z tym? Ponieważ na przykład ja bardzo chętnie bym posłuchał Twoich utworów w trakcie jakieś nocnej podróży. Zawierają one pewną opowieść, przestrzeń, dużo niesprecyzowanych elementów. Coś jak obraz z pobłyskującymi gdzieś daleko światłami, które (podobnie jak melodie w Twojej muzyce) budują pewnego ducha, a wszystko pomiędzy nimi i mną jest efektem mojej wyobraźni...

Fatali: Zgadzam się, że muzyka przypomina dużo ciepłych poranków, ale myślę że każdy ma inny punkt widzenia... tak więc wydaje mi się, że niektóre rzeczy dające się odczuć tylko rankiem, możesz zagrać równie dobrze w nocy... Na nowym albumie starałem się użyć też sporo elementów, które sprawdzą się także w nocy. Tak więc niektóre z utworów zdecydowanie można wtedy zagrać chociaż osobiście do dziś w nie grałem jeszcze w nocy w plenerach, jeśli już to w trakcie imprez klubowych.

Amnesia: Jesteś bardzo młody, urodziłeś się w 1984 roku. Powiedz nam, jak myślisz, czemu wiele młodych ludzi właśnie z Izraela zaczyna tak wcześnie produkować muzykę, że tuż po dwudziestce są już rozpoznawalni i szanowani na całym świecie?

Fatali: Prawdę mówiąc, nie znam wielu artystów, którzy zaczynali w tym wieku. Od czasów młodości współpracowałem i pomagałem ludziom dużo starszym niż ja. Wydaje mi się, że to dało mi możliwość na przemyślenie wszystkiego i jeszcze jako dziecko zmienienie mojego punktu widzenia... ale nie ma wątpliwości, że scena w Izraelu jest bardzo intensywnie porównywana z innymi. Sprawa rozchodzi się o to, że w Izraelu psytrance poznajesz w bardzo młodym wieku. Kiedy ja zacząłem, miałem 13 lat... dziś znam osoby, które zaczynały nawet w jeszcze młodszym wieku. Wydaje mi się, że jednym z głównych powodów dlaczego psytrance jest tak popularny w Izraelu, to fakt że wiele osób chce coś osiągnąć jeszcze zanim wstąpi do armii. Dlatego bardzo się starają to osiągnąć. Tak samo ze mną, skończyłem szkołę w wieku 17 lat i oddałem się w całości muzyce, było i wciąż jest to warte swojej ceny!

Amnesia: Jak więc łączysz nagrywanie i granie muzyki z innymi rzeczami? Mam tu na myśli normalne imprezowanie z kumplami, szkołę, czy na przykład armię.

Fatali: Zanim zacząłem profesjonalnie produkować i występować naprawdę nie miałem za dużo czasu na nic... jeśli ciągle chcesz coś odnowić i dodać coś świeższego, wymaga to spędzania całego czasu w studio, oraz przekopywania się przez wszystko i rozwijania samego siebie. Tak więc większość mojego czasu była spędzana w studio, a kiedy już miałem jego kilka wolnych chwil, starałem się je spędzić z rodziną i bliskimi przyjaciółmi.

Amnesia: Urodziłeś się w północnej części Izraela, dotąd bardzo znanej jako pokojowy teren Twojego kraju. Niestety także ona została dotknięta wojną. Powiedz, jak tam żyjecie i czy ta sytuacja miała jakiś wpływ na Twoją muzykę, scenę itd.?

Fatali: Jak już wspominałem, od roku mieszkam w centrum kraju, jednak cała moja rodzina pozostała na północy... w trakcie wojny było bardzo ciężko, ponieważ nigdy nie przypuszczałem, że będą musieli korzystać ze schronów bombowych... ale wiem teraz jedno: co cię nie zabije, uczyni ciebie mocniejszym. :) Ta sytuacja bardzo poważnie wpłynęła na północną scenę, wszystkie imprezy zostały odwołane, a scena została na swój sposób sparaliżowana, ale mimo to ciągle staram się zachowywać pozytywną postawę i robić to, co ciągle robię...

Amnesia: Ok, może teraz coś na temat Twojego nowego albumu "Dawn". Jak możesz opisać muzykę na nim zawartą?

Fatali: "Dawn"... ai ai ai! To moje dzieciątko, zabrało mi więcej niż rok żeby je ukończyć. Zdecydowanie mogę powiedzieć, że to jest najlepszy album jaki dotąd zrobiłem, zarówno od strony muzycznej jak i produkcyjnej. Cały koncept i dźwięki są bardziej atmosferyczne, z warstwami grubej stopy perkusyjnej i linii basowych, oraz oczywiście ciężkimi pętlami. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że ten album jest najbardziej dojrzały i prawdziwy, oraz duży krok dla mnie, jako artysty który ma przecież 21 lat. Bogu dzięki bardzo dobrze sprawdza się do dziś. :) Ciągle dostaję sporo fantastycznego oddźwięku ze strony mediów i otworzył on dla mnie sporo nowych drzwi. Mierzyłem w wizję jaką miałem w mojej głowie i sercu i sprawiło mi to dużą przyjemność, gdy widziałem że odpowiedź jest dokładnie taka, a nawet jeszcze większa niż się spodziewałem.

Amnesia: Nie brzmi on jak większość Izraelskich produkcji ostatnich lat. Jaka więc była reakcja na ten album w Twoim kraju?

Fatali: Tak, to prawda. Zawsze lubiłem dodawać nieco europejskiego smaczku do moich produkcji i przełamywać izraelskie full-onowe znamię... i reakcja zaskoczyła mnie bardziej niż się tego spodziewałem. Dostałem duże wsparcie od mediów, klubów, wytwórni, artystów i DJów (nie tylko tych obracających się wokół psytransu) i ludzi ze sceny. Większość ludzi, którzy zostali połączeni, to ci słuchający psytrance od pewnego już czasu i potrafiący docenić koncept będący za całością...

Amnesia: Czego możemy się spodziewać w przyszłości? Wydaje mi się, że za wcześnie jest, aby mówić o kolejnym albumie, więc... może jakieś remiksy albo kooperacje? Fajnie byłoby usłyszeć Twój utwór nagrany wspólnie z Protoculture, czy Lishem.

Fatali: Tak, ciągle jest za wcześnie na album, więc następnym moim projektem jest kompilacja składanki dla mojej wytwórni BNE, z pomysłem aby wydać coś, czego jeszcze nigdy nie opublikowała żadna izraelska wytwórnia... Tak samo w tym momencie remiksuję "Amino Acid" nagrany przez Atomic Pulse, który będzie wkrótce wydany w Light Music Japan. Także pracuję nad remiksem do "Headed For Infinity" Ofori i "Let Us Be" Son Kite, który swoją drogą jest jednym z moich ulubionych projektów... Niedługo nadejdzie sporo remiksów utworów z "Dawn" od artystów typu Protoculture, Atomic Pulse, oraz kilka innych niespodzianek... Chłopcy z Lish i Nate Protoculture to moi dobrzy znajomi i jestem przekonany że wkrótce pewnego dnia wyprodukujemy coś wspólnie.

Amnesia: Właśnie, widziałem że pracujesz nad remixem Son Kite "Let Us Be". Będziesz próbował to gdzieś wydać, czy zostanie to opublikowane tylko jako white label?

Fatali: Tak, to prawda, zająłem się remiksem tego utworu, który jest jednym z moich faworytów od dłuższego już czasu... Wersja ta z pewnością będzie gdzieś opublikowana, prawdopodobnie na mojej kompilacji i także na 12" wersji.

Amnesia: Dzięki za wywiad. Życzę Ci ciągłej inspiracji w tym co robisz.

Fatali: Dzięki ci wielkie! To była dla mnie przyjemność... oby tak dalej!

Amnesia