Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

humph



1) Sonal: Opowiedz o historii Dragonfly.

Humph: To jest już 11 rok istnienia tej wytwórni. Wszystko zaczęło się w 1992 roku, kiedy Youth założył studio w Brixton i nazwał je Butterfly. Było ono przeznaczone dla muzyków chcących eksperymentować. Youth był jeszcze wtedy członkiem grupy Killing Joke i nagrywał tam płyty łącznie z takimi grupami jak: System 7 i The Orb. Było to niezwykłe studio, w którym muzycy mogli się spotykać, aby realizować wspólne, nowe pomysły. Pomagały im w tym: sala do obróbki dźwięku, studio nagrań i piękny ogród. Studio Butterfly z czasem przeistoczyło się w wytwórnię Dragonfly i LSD (chilloutową odnogę wytwórni). 2002 roku powstało jeszcze Kamaflage (odnoga promująca głownie muzykę progressive House).

2) Sonal: Jak długo znasz Youtha?

Humph: Trzy albo cztery lata. Poznaliśmy się w dosyć dziwny sposób. Zostawiłem mu wiadomość na sekretarce z opisem imprez jakie miałem w zwyczaju organizować. Od razu do mnie oddzwonił. Zawsze był dla mnie guru w kwestii muzyki...

3) Sonal: Powstały dwie nowe odnogi wytwórni: LSD i Kamaflage. Komu powierzysz opiekę nad nimi? Kto zajmie się ich rozwojem?

Humph: Na początku chciałbym podziękować Darrenowi Stubbsowi, z którym współpracuje od jakiegoś czasu. Jest menadżerem wytwórni od sześciu lat. Dzięki niemu wytwórnia Dragonfly przetrwała ciężkie czasy. Mauri zajmuje się marketingiem w Dragonfly od 10 lat w wytwórni - jedna z podstaw wytwórni. Fundamentem wytwórni jest Youth. Mark Neil jest tez z nami już przez 10 lat. Zajmuje się tworzeniem okładek do płyt. To ciężki wybór. Zwłaszcza ze jesteśmy jak jedna wielka rodzina.

4) Sonal: Którą z płyt uważasz za największe osiągniecie i który z singli odniósł największy sukces?

Humph: Największym sukcesem wytwórni był album "Pleiadians - IFO" (Identifited Flying Object). Był przełomowym albumem dla wytwórni. Największy zaś komercyjny sukces odniósł Hallucinogen i jego pierwszy album "Twisted" wydany w 1995 roku. Album był także przełomem w muzyce psytrance na całym świecie. Jesteśmy na dobrej drodze do nagrania kolejnego albumu Shakty, który będzie nosił nazwę "Feed the Flame". Shakta jest już gotowy na trasę koncertową do wypromowania nowego albumu. Album ukaże się prawdopodobnie w lutym 2004 roku.

5) Sonal: Co decyduje o tym, że wytwórnia zgadza się na wydanie albumu jakiegoś artysty?

Humph: Staraliśmy się zawsze wydawać muzykę nieśmiertelną. Albumy, które po odsłuchaniu położysz na półkę, przypuśćmy na 2 lata, i kiedy weźmiesz je ponownie do ręki będzie w nich te niezapomniane brzmienie. Przede wszystkim skupiamy się na jakości dźwięku.

6) Sonal: Kto siedzi za stołem sędziowskim...?

Humph: Youth, Jazz (Big Life) i oczywiście musze tego wysłuchać i ja. Jeśli wszyscy mamy dobre przeczucia dajemy kredyt zaufania i 100% wsparcia. Jesteśmy dosyć nieufni jeśli chodzi o nowych artystów w wytwórni. Kiedyś z góry podpisywaliśmy kontrakt na 3 albumy. Teraz tylko jeden. Jeśli jednak artysta spodoba nam się w szczególny sposób wspieramy go od nagrania krążka, poprzez sprzedaż aż do promocji. W następnym roku na przykład wydamy drugi album Zen Lemonade.

7) Sonal: Co z trasą koncertowa po Japonii?

Humph: W tej chwili Man With No Name i Youth grają około 5, 6 a nawet 7 koncertów w ciągu 10 dni. Youth promuje swój nowy album "Youth in Dub". Jest wielka postacią w Japonii od kiedy był częścią Killing Joke. Miał wtedy tylko 18 lat. Można powiedzieć, że jest on tam bohaterem. Ogólnie Youth zaangażowany jest w wiele projektów. Jest wręcz zawalony robotą.

8) Sonal: Jak myślisz co pozwoliło utrzymać się wytwórni Dragonfly przez tak długi czas?

Humph: Wydaje mi się że ostrożność w dobrze muzyki. Mamy świetną ekipę ludzi, którzy nie tylko myślą o interesie wytwórni, ale także kochają, to czym się zajmują. Widziałem tyle wytwórni przez te 10 lat, które wydawały wszystko, co popadnie i upadały jedna po drugiej. Dragonfly istnieje i ma się całkiem nieźle.

9) Sonal: Które z nowych wytwórni twoim zdaniem maja wystarczający potencjał aby zaistnieć na scenie?

Humph: Jeśli chodzi o full-on to Alchemy radzi sobie całkiem nieźle. Wkładają w organizowanie imprez całe serce. Maja niezłych ekipie całkiem niezłych DJ'i.

10) Sonal: Czy ktoś z Dragonfly ma zamiar reprezentować wytwórnie na festiwalu Boom w 2004 roku?

Humph: Ciągle dyskutuje z Diego na ten temat. Dwa lata temu zrobiliśmy wielki dwu godzinny spektakl na żywo. Osiem osób grających jednocześnie na scenie przy zachodzie słońca, to było coś niezwykłego.

11) Sonal: Czy byłeś kiedyś na Goa? Myślisz, że miało to taki sam wpływ na twoja muzykę jak i na muzykę Youtha?

Humph: Pewnie! Mam wrażenie, że Youth miał większy wpływ na Goa, niż Goa na niego. :) Grano tam jego muzykę zanim tam dotarł. W późnych latach 80 i na początku 90 współpracował wraz z Benem Watkinsem (Juno Reactor). Ich muzyka była puszczana na imprezach z wielkim powodzeniem.

12) Sonal: Nowa kompilacja "Beaches and Cream", co na niej znajdziemy?

Humph: To powrót do źródeł.

13) Sonal: Jakieś powiązania z Goa?

Humph: Myślę, że znajdziecie tam dużo nawiązań do Goa. Kiedy słucham tej kompilacji pojawia się uśmiech na mojej twarzy. Przypominają mi się stare czasy. Ma zabawny tytuł, który jest oczywiście żartem.

14) Sonal: Co bardziej wolisz: stać za dekami czy bawić się na danceflorze?

Humph: Uwielbiam być częścią tłumu. Dziwne, że część DJ'i w ogóle nie tańczy. Zastanawiam się w jaki sposób "czują publikę", skoro nie są w stanie stać się jej częścią.

Tekst pochodzi z pisma "Revolve"
Autor: Sonal Scott
Tłumaczenie: Paproch