Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

psysutra



psysutra.jpg
JetMan: Witaj Łukasz, zgodnie z zapowiedziami zapraszamy do odpowiedzi na 10 pytań związanych mniej lub bardziej z muzyką i sceną samą w sobie.

1. Na początek kilka słów o Tobie. Jako DJ pozostajesz niezrzeszony, nie należysz do żadnej ekipy. Od kilku lat tworzysz goa trance z silnym nacechowaniem na staroszkolny feeling - zarówno jeśli chodzi o brzmienie, jak i sam aranż. Nie tak dawno Cronomi Records zapowiedziała wydanie Twojej muzyki. Jakie masz plany na przyszłość, gdzie widzisz siebie za 5 lat?

Sprawa się jakiś czas temu nieco zmieniła, z DJem Emillem postanowiliśmy rozruszać własny "biznes" imprezowy jako kolektyw TranceChasers łączący dwa światy - klasycznego transu i upliftingu wraz z psychodeliczną odmianą transu. Byłoby dobrze wydać przynajmniej jeden album. Materiał na najbliższy debiutancki ma już troszeczkę na sobie kurzu, a z utworu na utwór mój styl i ukierunkowania inspiracji się zmieniają, nieustannie. Na coraz to starsze lata. Z pewnością marzeniem moim jest grać dla kilku tysięcy ludzi, chociażby ten jeden raz i poczuć energię tańca tłumu, która z kolei zostaje przekształcona z energii mojej muzyki z kilkunastokilowatowego systemu nagłaśniającego. Granie dla mnie jest wielką frajdą, o ile sprzęt nie zawodzi. Za pięć lat (mam nadzieję) będę tym samym człowiekiem z nieco większym bagażem doświadczeń (i oby troszeczkę bogatszym portfelem) i pomagający innym młodym zdolnym chcącym wskrzesić oldschoolowy duch psychotransu.

2. Dobrych kilka lat temu dołączyłeś do polskiej sceny psychedelic trance. Jak widzisz jej ewolucję patrząc z perspektywy czasu, jak podsumujesz obecny poziom sceny i wszystko, co z nią związane? Czy było warto się w to pakować? ;)

Nigdy nie powiem, że nie było warto, gdyż pasja do tej muzyki dosłownie uratowała mi życie. Niestety, rodzima scena nosi negatywne przywary polskości - dwulicowość, nieżyczliwość, kłótnie i podziały. Muzycznie też imprezy się spłycają- to darkowe młócki, to full-onowe popisówy dla kultu proszku donosowego i wódki. Psychodelia i prawdziwa wynikająca z chwytliwej i posiadającej duch melodii w połączeniu z perfekcyjnym i jednocześnie prostym bitem odeszła, obawiam się, że na zawsze. Pozostaje mi tylko według własnego uznania spróbować "naprawić" obecny stan rzeczy. Odnoszę wrażenie, że nasz półświatek psytransowy dostał bardzo mocnego kopa w tył - regres mentalny oraz wykruszenie się dużej części ludzi z klimatu poprzez emigrację z kraju i inne przyziemne, acz konkretne powody. Jedyne czego mogę żałować jest to, że o tej muzie dowiedziałem się stosunkowo późno, głównie z racji wieku.

3. Masz jakieś porady dla początkujących którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z psytransem?

Nie bądź kalką, z utartych ścieżek wyciągaj to, co według Ciebie najlepsze i dostosowuj do własnego stylu. I najważniejsze - nie poddawaj się, bądź wytrwały, a przede wszystkim nie zamykaj się na konstruktywną krytykę, bo właśnie ONA rozwija. Ego w kieszeń, emocje na pełny regulator i do roboty!

live.jpg
4. Preferujesz granie setów czy live acty?

Ponieważ projekt Psysutra opiera się wyłącznie na muzyce autorskiej, to koleją rzeczy jest to live act. Czasami jednak rozmyślam, czy by nie zabrać się za DJkę. Niemniej - czas pokaże.

5. Trudno mi będzie oceniać to subiektywnie, jednak po ponad piętnastu latach tego całego "psychedelic cyrku" nadal najlepiej czuję się słuchając Goa - uwielbiam przestrzeń, dobrze zaaranżowane melodie i energię. W Twojej muzyce wyraźnie słychać inspirację właśnie tą konkretną starą szkołą psytrance - czyli czymś kompletnie zapomnianym i przez większość od dawna przekreślonym. Jak to jest tworzyć "anachroniczną" muzykę, świadomie zawężając sobie grono odbiorców?

Zastanawiam się, dlaczego i dokładnie przez kogo z autorytetów stara szkoła została przekreślona. Podawany argument "to już było i nigdy nie wróci" jest dla mnie wręcz kuriozalny, gdyż w chwili obecnej mamy albumy co drugi/trzeci "walony od sztancy" ziejący wtórnością brzmień, układów melodycznych. Jest to dla mnie bolesne, gdyż właśnie brzmienie z odpowiednim kurzem i brudem wspaniale wpływa na odbiór. Stara szkoła ma to do siebie przede wszystkim, że czerpie pełnymi garściami z innych gatunków - i to jest piękne. Nowa szkoła sprawia wrażenie odcinania się od korzeni, co mnie osobiście się absolutnie nie podoba. W rozmowie z jednym z naszych czołowych obecnie producentów usłyszałem bardzo ciekawe słowa (mogę je nieco przekręcić, gdyż padły dość dawno) - każdy z nas gra taką muzykę jakiej mu zawsze brakowało. Zgadzam się z tym w zupełności, dlatego gram jak gram - staro. Gdy ktoś mi chce zarzucić, że kolejny mój kawałek brzmi jakby miał 15 lat, to się z tego bardzo cieszę - cel osiągnięty. Co do zawężania grona odbiorców- niekoniecznie tak musi być w rzeczywistości. Grając na kilku eventach z naprawdę dobrze zapełnionym dancefloorem nie miałem okazji widzieć wielkich emigracji wynikłych tylko z tego, że gram w taki, a nie inny sposób. Oldschool ma swój specyficzny klimat - nigdy nie braknie gorących zwolenników, jak i przeciwników. Są gusta i guściki.

6. Jak to wszystko się zaczęło nasi czytelnicy mogą sobie przypomnieć zerkając do Twojego Bio dostępnego na naszej stronie w dziale Scena. Gdzie w najbliższym czasie będzie można Cię usłyszeć?

Rzeczone Bio jest już mocno nieaktualne- wtedy jeszcze szukałem swojego miejsca i stylu miotając się od chilloutów przez klasyczne psiaki po darki. Od ponad roku kierunek jest już obrany - oldschoolowe goa czerpiące ze stylu hard i acid. Kto miał okazję mnie słyszeć - pewno to potwierdzi. Najbliższe imprezy, na których będę obecny w line-upie odbędą się kolejno - w sierpniu na plenerze Jebno, we wrześniu w Poznaniu oraz w listopadzie tego roku w Tychach na imprezie klubowej kolektywu TranceChasers, którego jestem współzałożycielem.

7. Kilka słów na temat software & hardware, którego używasz do tworzenia muzyki?

Przez moje ręce nieco sprzętu już się przewinęło, całość niestety jednak w charakterze epizodu przebywania w syntezatorowym raju w Belgii u typowego sprzętowego maniaka. W chwili obecnej, niestety i stety, operuję wyłącznie na softwarze starając się jednak o mocno oldschoolowe i brudne brzmienie.

8. Wymień swoje ulubione albumy psytrance, rok produkcji bez znaczenia. ;)

"Hallucinogen - Twisted", jak i dwa pierwsze albumy Aural Planet - "LightFlow" i "Part Second". Do kompletu "BPC - A Blueprint For Survival", "Necton - B12 Cocktail", "Psysex - Come In Peace". Świetnych albumów wydano jednak bardzo dużo i cała lista ulubionych będących jednocześnie inspiracją zajęłaby za dużo miejsca.

Okay, najwyższa pora na wylosowane pytania.

9. Co myślisz o narkotykach?

Twarde - definitywnie nie, właśnie to one wyniszczyły społeczność muzyki elektronicznej i bardzo obniżyły poziom wymagań tego, co leci z głośników czy to na imprezie czy w domu ze świeżo kupionej płyty/przesłuchiwanego kawałka na YouTube etc. Trans odbiera się nie tylko prostym zmysłem słuchu - psychodeliki umożliwiają poszerzenie zakresu jej przyswajania. Wyczuwasz kolejne dalsze plany, które to nadają utworowi wielowymiarowości i umożliwiają osiągnięcie mentalnego orgazmu. Kilkukrotnie miałem okazję to przeżyć i jest to moment prawdziwego ulotnego szczęścia, dla których przecież żyjemy. Psychodeliki w nieimprezowej odsłonie umożliwiają także odkrywanie samego siebie, co jest też ekscytujące i przerażające zarazem - w każdym razie dla mnie.

10. Każdy z nas prowadzi niejako podwójne życie - to powiązane z psytrance oraz to bardziej normalne, przyziemne. Kim jesteś "poza" imprezami psytrance?

Pracuję normalnie jako trybik w maszynie korporacyjnej i w gruncie rzeczy nie przeszkadza mi to - przyziemność sfery pozamuzycznej pozwala o wiele bardziej doceniać chwilę, gdy jesteś tylko Twój umysł i trans.

play.jpg
11. Ile utworów już nagrałeś oraz jaki jest Twój ulubiony numer polskiego wykonawcy?

Kompozycji w ciągu tych pięciu lat natworzyłem mnóstwo - skończonych mogło by być jakieś 40-50, a zaczętych i niedokończonych drugie tyle. Ciężko będzie wybrać jeden najlepszy track, ale stawiałbym na "Artha - Controlled" w starej wersji, ten utwór po prostu robi niesamowity kosmos w głowie.

12. Dlaczego wciąż w tym siedzisz? Dlaczego psytrance?

Krótko i zwięźle - bo tą muzykę wraz z jej wizualną otoczką pokochałem nade wszystko ze względu na swój niesamowity potencjał energii.

13. Jeśli miałbyś zabrać na bezludną wyspę 4 przedmioty, co by to było? Zakładamy, że nie musisz się martwić o jedzenie, dach nad głową i przyodziewek. ;)

Dobrą i wypasioną stację roboczą do tworzenia muzyki ze wszystkim gałkami, świecidełkami, innymi bajerami oraz dobry soundsystem, by móc w pełni wiedzieć co produkuję. Niemniej, bezludna wyspa jest smutną perspektywą - pozytywnymi wibracjami powinniśmy się dzielić, by uczynić życie i świat lepszymi. Banalne i strasznie naiwne, niemniej bardzo prawdziwe.

14. Co preferujesz - małe biby czy wielkie festiwale i dlaczego?

Na naprawdę wielkich festiwalach nie miałem okazji być i mam nadzieję, że to się niebawem zmieni i będę mógł mieć możliwość porównania.

15. Gdybyś miał zostać zwierzęciem żyjącym w Zoo to którym i dlaczego?

Nieistotne, jaką istotą miałbym się odrodzić w następnym życiu - trzeba umieć przyjąć to, co się dostaje od losu.