Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

salvi



salvi.jpg
JetMan: Cześć Wojtek, klasyczne dzięki za znalezienie dla nas czasu - nie owijamy w bawełnę i zaczynamy!

1. Na początek kilka słów o sobie - jesteś DJem, od ponad ośmiu lat aktywnym członkiem kolektywu Fantazja... jak wyglądają Twoje plany na przyszłość, gdzie widzisz siebie za 5 lat?

Nie wiedziałem, ze tyle lat minęło. To kupa czasu! Za 5 lat raczej widzę siebie przy kołysce. Już teraz ciężko mi poświecić czas na imprezy. Wiesz - kariera, kredyty itd. :)

2. Od momentu gdy zacząłeś aktywnie uczestniczyć w życiu polskiej sceny psychedelic minęło już trochę czasu. Jak bardzo według Ciebie zmieniła się sama scena, jak podsumowałbyś to wszystko w czym do tej pory uczestniczyłeś? Czy było warto? ;)

Było warto :) W Warszawie scena dostała ostatnio niezłego kopa. Dosłownie nie ma imprezy bez zagranicznego head-linera, gdzie jeszcze kilka lat temu ściągniecie jakiegokolwiek gościa było naprawdę dużym wydarzeniem. Teraz to jest norma, taki standard, bez którego impreza nie może się odbyć. Chociaż osobiście twierdze, że mamy naprawdę zajebistych DJów, na wysokim, światowym poziomie, którzy często potrafią zagrać zdecydowanie lepiej na swoim podwórku niż niejeden przyjezdny. A i imprezy z lokalnymi DJami często maja w sobie dużo więcej klimatu i charakteru niż nadęte eventy. Ostatnio tego zaczęło brakować - imprez typu Apartamenty, Sajkojajka, Walentynki itd :) Też odbiór imprez zmienił się o 180 stopni. Wcześniej w Warszawie tego nie było, w innych miastach jak np. w Gdańsku od zawsze imprezom towarzyszył pewien mistycyzm, szamanizm. Imprezy były odbierane w jakiejś sferze duchowej. W Warszawie pojawia się to dopiero teraz razem z młodymi uczestnikami. Osobiście nigdy tego nie lubiłem. Dla mnie impreza zawsze była imprezą po prostu. Bez dorabiania ideologii. Teraz widzę, że jest to pewna wartość dodana do imprezy, a nawet potrzebny i nieodłączny element psytransowych imprez.

fantazja.jpg
3. Czy masz jakieś porady dla początkujących którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z psytransem?

Nie wiem, jakie mogę mieć porady? Może - ćpaj więcej?

Ok, przejdźmy zatem do wylosowanych pytań.

4. Gdybyś mógł zmienić 3 rzeczy w polskiej scenie psychedelic, co by to było?

Nie zmieniałbym za wiele, podoba mi się to, że scena żyje własnym życiem, rozwija się i idzie do przodu. Chciałbym tylko, żeby nasi DJe zrozumieli wreszcie, ze cala magia imprez to granie odpowiedniej muzy o odpowiedniej porze. Byle nie napierdalać cała noc i w dzień. Tylko tyle.

5. Jeśli musiałbyś wybrać - miłość do muzyki i miłość do kobiety, przez dwanaście miesięcy, którą opcję byś wybrał?

Miałem to szczęście, ze nie musiałem wybierać :) Żonę poznałem na imprezie, na ostatniej Moondalli. Podziela moje pasje :)

6. Trwa impreza psytrance. Co wybierasz- drinka z ulubionym trunkiem czy bucha marihuany i dlaczego?

Nie wyobrażam sobie jakiejkolwiek imprezy bez alkoholu, ale mam tez inne swoje ulubione specyfiki. Może niekoniecznie blant na imprezie, bo mnie palenie raczej cziluje i wole zapalić w domowym zaciszu przy dobrej muzie. A jak na imprezie to tylko do seta. Mogę pisać o dragach? Żeby moja Mama tego nie przeczytała. :) Generalnie lubię zmiany świadomości nawet bardziej od rzeczywistości. Najbardziej lubię LSD, MDMA, grzybki i w zasadzie tyle. Eksperymentowałem ze wszystkim co było na rynku z małymi wyjątkami. Niektóre dragi mnie przeraziły i do tej pory wśród uczestników imprez widzę ich uzależniająca moc. Naprawdę ćpać trzeba z głowa, a jak ktoś ma z tym problem to niech lepiej nie tyka. Trzeba być mądrym i dojrzałym człowiekiem do takich eksperymentów. A największe zło to te nowe wynalazki kreatywnych chemików. Jak dla mnie najlepsze to co sprawdzone od lat przez miliony ludzi.

7. Jesteś większym zwolennikiem "staro-szkolnego" wystroju imprez, tzn. kadzidła, ultrafiolet i płótna z dekoracjami czy też tego bardziej nowoczesnego - struktur 3D, świateł, laserów etc.?

Jak to? Bez problemu można połączyć wszystkie te elementy. Nie uważam, że płótna i ultrafiolet to jakaś inna szkoła niż 3D i lasery. Wszystko to było od zawsze i świetnie się ze sobą łączyło. Ta muzyka lubi tego typu połączenia. Jakieś rękodzieło + technologia jak lasery. Wydaje mi się, że dokładnie takie są psytransy. Oczywiście tylko żeby miało to ręce i nogi, żeby miało pomysł i zachowana była jakaś estetyka. Ostatnio wywiesza się obrazy jakichś domorosłych malarzy, którzy chcą coś pokazać, czego oni tam nie widzieli i czego to nie doświadczyli. Wygląda to słabo, śmiesznie i bardzo nieestetycznie. Lepiej jakby sobie odpuścili. :/

set.jpg
8. Masz możliwość przekazania jednej istotnej rady/informacji/Złotej Myśli ;) reszcie sceny. Nie tylko w Polsce, ale na świecie. Jaka ona będzie?

To właśnie jedyne co bym zmienił na naszej scenie - korzystając z okazji chciałbym zaapelować do wszystkich DJów młodych i starych, doświadczonych mniej lub bardziej: ODPOWIEDNIA MUZYKA NA ODPOWIEDNIĄ PORĘ!

Od zawsze to właśnie wyróżniało psytransowe imprezy od innych z muzyka elektroniczna. To DJe tworzyli nastroje tak, że do rana były pełne parkiety. Teraz to gdzieś zaginęło. Nie wiem, czy to przez DJskie ambicie, każdy chce żeby to jego set był tym właśnie setem imprezy? Jakaś nieumiejętność, brak uniwersalności, specjalizacja w jednym stylu? Może inaczej układać line-up? Nie wiem... Zatraca się w ten sposób magię imprezy!

Cenie sobie Djów, którzy potrafią zagrać różnie i dobrze. A recepta jest prosta, z początkiem imprezy spokojnie do kulminacyjnego punktu imprezy w nocy można przyjebać, aż po morning na słoneczny poranek. Wtedy impreza jest dostępna dla szerszej publiki, przyjdzie więcej ludzi... Teraz często wygląda to tak, że ludzie rezygnują z imprezy spodziewając się na całej przestrzeni czasu ciężkiego grania, gdyby wiedzieli, że znajdą na imprezie chwile kiedy będą mogli posłuchać, czy pobawić się przy ulubionych dźwiękach przyszliby, a cięższą lub mniej ulubioną część imprezy spędzili by na pogaduchach ze znajomymi.

beben.jpg
9. Gdybyś został profesjonalnym muzykiem, na jakim instrumencie byś grał?

Nie jestem, ale jakbym był to zdecydowanie wybrałbym gitarę elektryczna, to chyba możliwie najbardziej emocjonalny instrument jaki wymyślił człowiek. Lubię posłuchać czegoś innego niż psytransy. A moje ulubione gitarowe numery to Queen "You Don't Fool Me", Dire Straits "Brothers In Arms" i Pink Floyd "Shine On You Crazy Diamond". Polecam :)

10. Czy jest ktoś na scenie, kogo specjalnie szanujesz lub cenisz - kto i dlaczego? Podaj swój typ zarówno spośród osób znanych w kraju jak i za granicą?

Jest kilkoro świetnych ludzi, którzy są pociągowymi kaniami tej sceny i niech robią to co im wychodzi najlepiej. I życzę im, aby nie zabrakło im sił i funduszy. Szczególnie kibicuję Egodropom!