Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

the infinity project - mystical experiences


the_infinity_project_-_mystical_experiences
Blue Room Released, 1995


1. When Sound Becomes Colour
2. Mystical Experiences
3. The Answer
4. High Insert
5. Morfioso
6. Flute Line
7. Flying
8. Blue Aura
9. Alien Patrol
10. Under The Overtones
11. Blue Aura (Weird Meeting)

The Infinity Project tworzą: założyciel wytwórni TIP Records oraz jej późniejszej spadkobierczyni TIP World, muzycznie znany również ze wspaniałego projektu Shpongle, mistrz w obsłudze fletu - Ronald Rothfield, czy jak kto woli - Raja Ram, oraz Graham Wood - o tym panu z kolei dużo nie wiem oprócz tego, że to właśnie ten pan założył label TIP wraz z Rają. Do albumu swoje ręce przyłożył również guru dla wielu fanatyków psychedelii, znany jako nieziemsko genialny Hallucinogen - Simon Posford, który kolaborował z Rają i Grahamem przy kilku utworach oraz zajął się masteringiem płyty. Na tym etapie kończę wstęp i przechodzę do "Mistycznych Doświadczeń", a takowe były...

Album rozpoczyna utwór "When Sound Becomes Colour", bardzo łagodnie przygotowujący do nadejścia kompozycji tytułowej, czyli "Mystical Experiences". No i jak genialnej, fenomenalnej, niesamowitej, cudownej, nieprawdopodobnej kompozycji! Utwór ten do dziś należy do czołówki moich najlepszych ambientowych produkcji. Cudowny... Podobnie jak kolejny, trzeci track - "The Answer", kolejny kiler z niesamowitym feelingiem. Już dla tej dwójki każdy fan twórczości Shpongle musi wejść w posiadanie tego albumu! "High Insert" to zaledwie sześciosekundowe przejście do utworu "Morfioso". Tak ten utwór jak i kolejne: "Flute Line", "Flying", "Blue Aura" oraz "Alien Patrol" atmosferą i wykonaniem (chociaż dochodzi też perkusja) zbliżone są do "When Sound Becomes Colour", czyli taki "shponglowski" minimal jeśli miałbym porównywać do dzieł późniejszych dzieł projektu Shpongle. "Under The Overtones" to z kolei prawie dwudziestominutowy (dokładnie 19:58), spokojnie wyważony ambient, ale bez takiej psychedelii jaka nastąpiła w podobnym czasowo (i w tej chwili wstaw tu przymiotnik najwyżej stojącej w Twojej hierarchii przymiotników określających rzecz w sensie jak najbardziej pozytywnym) utworze "...And The Day Turned To Night" z debiutanckiego albumu Shpongle. "Blue Aura (Weird Meeting)" mimo przedłużonej kwestii mówionej to jednak jest raczej gorszy od wersji poprzedniej i żal tylko nienajlepszego zakończenia tego utworu, jak i całego albumu.

Baaardzo padowy album, nie takiego się spodziewałem, ale to na pewno nie oznacza wady, może dla kogoś innego, nie dla mnie. Akurat baaaaardzo mała (w porównaniu z ilością na płytach sygnowanych nazwą Shpongle) liczba fleto-popisów to dla mnie już cios niebywały... Główną oś tej produkcji stanowią wspomniane już pady, praktycznie nieodczuwalne są za bardzo momenty bez padów, stringów, chórów i tym podobnych nieodzownych elementów ambientu. W kwestiach perkustycznych zawód dla osób spodziewających się podobnej nawałnicy jak w (i w tej chwili wstaw ten sam przymiotnik co wcześniej) "...And The Day Turned To Night". Cała jedenastka tracków jest bardzo też różnorodna czasowo; dobrze, że chociaż moja dwójka kilerów trwa po dziesięć minut z groszami...

Cóż... Emocje zawarte na tej płycie stanowią po prostu doskonałą odskocznię od kłopotów, stanowiących przecież niemałą część naszego ziemskiego życia. Inaczej się tego albumu słucha za dnia, inaczej w nocy. Tylko wsłuchując się w ten album całą swą osobą można przeżyć niesamowite emocje, czyli jest tak jak ze Shpongle... Zadrę dla mnie stanowią tylko pojedyncze dźwięki, czasem wchodzące i trochę burzące atmosferę - ale jest tylko kilka takich chwil. W końcu moje odczucia w tej kwestii wcale nie muszą być reprezentatywne...

Album "Mystical Experiences" to swoiste preludium do produkcji Shpongle. Jeśli o Ciebie chodzi - to nie masz "Mystical Experiences", a i przewijająca się tu pewna tajemnicza nazwa Shpongle niewiele Ci mówi, nieprawdaż? Nie kupuj - tak brzmi moja rada... A Ty z kolei?! Wiesz czym jest Shpongle, ubóstwiasz Shpongle... Zwróć więc oczy na ocenę, bo czekają na Ciebie doświadczenia...

"I had some kind of experiences. I had some kind of... I would say, mystical experiences. A kind of dream world I beheld. Quite a feeling of... oneness, with the world."

Ocena: 10/10

Pedro