Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

zero cult - clouds garden


zero_cult_-_clouds_garden
Cosmicleaf Records, 2010


1. Clouds Garden
2. P-ray (2010 Edit)
3. If
4. Tripsphere
5. Night Out (2010 Edit)
6. Redreaming
7. Utopia Train
8. Desolation
9. Falling Drops
10. London 13 (2010 Edit)

Grecy. Wytwórnia Kosmiczny Liść. Rok? 2010. Izraelczyk Emila Ilyayeva, twórca takich perełek jak albumy "Ikebana" czy "Dreams In Stereo" atakuje ponownie. Mimo wszystko uświadczymy tutaj mało oryginalnego materiału - część to znane utwory, poddane procesowi unowocześnienia i ogólnego remiksu.

Sam album jest dosyć nierówny. Poszczególne utwory również. Przykładowo pierwszy tytułowy "Clouds Garden" przez pierwsze kilka minut zachwyca, aby potem bezpardonowo zwyczajnie przynudzać i zmienić się w przewidywalnego przeciętniaka. "Desolation" i "Falling Drops" są po prostu dobre, nie powalają niczym szczególnym, lecz przyjemnie "sączą się w tle naszego życia". Wesolutki "London 13 (2010 Edit)" dokłada się znacząco do tej przyjemności, wzbogacając poziomy radości u słuchaczy. :) Znajdziemy tutaj również ciekawsze przejawy twórczości ZC, jak chociażby wciągający "Tripsphere", przestrzenny uspokajający "Redreaming" czy goastyczny "Night Out" w wersji z 2010 roku. Jednak to "Utopia Train" wywołał u mnie nieodparte skojarzenia z pierwszym odcinkiem chilloutowej serii "Fahrenheit", czy tez "Code Eternity" autorstwa Asury. Arcygenialne. Klimat rodem z N.A.S.A., pustyni Nevada, bazy Dulce, czy niektórych odcinków pamiętnego "The X Files".

Podsumowując, zbyt często doznawałem uczucia banalności (np. melodii) i używania przewidywalnych sztuczek podczas odsłuchu tego albumu, ale nie ukrywam, że odczułem również jak wiele jest w tego typu muzyce uroku. Być może jednak będzie to dla Was pierwszy album Zero Cult z jakim sie zapoznacie - istnieje duże prawdopodobieństwo, że to wydawnictwo wgniecie Was w ziemie. :) Wśród pustki i przerw "spomiędzy" dźwięków wylania sie prawdziwe piękno. A czasami, tak jak kiedyś "Amen" Astral Projection, spowoduje sięgniecie po wcześniejszą twórczość tego artysty.

JetMan