Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

best of noga


best_of_noga
Noga Records, 2008


1. Freaked Frequency - Say
2. Electro Sun - Double Trouble
3. Ananda Shake - Wise Of L.S.D
4. Electro Sun vs Visual Contact - Facing The Future
5. Vibe Tribe vs Spade - Supernatural
6. Sesto Sento vs Space Cat - Getting High Power (Cosmic Tone Rmx)
7. Ziki vs Sesto Sento - Trance 'N' Roll
8. System Nipel feat. Electra - Game On
9. Vibe Tribe - Kick The Base
10. Cosmic Tone vs Aquatica - Smack The Power Up
11. Gataka vs Apocalypse vs Gilix - In My Mind
12. Ziki vs Electro Sun - Eliminator
13. Aquatica - Side Of (Cosmic Tone Rmx)
14. Sesto Sento - Groove It

Noga Records to oczko w głowie DJa Zikiego. W swoim kraju, Japonii, jest czołowym importerem izraelskiego zwariowanego i energetycznego full-onu. Swoją działalność oparł on na współpracy z przedstawicielami młodego kolorowego stylu wydającymi na co dzień w takich labelach, jak Trancelucent, Com.Pact, Utopia, G.B.M, Tactic i inni. Ich najbardziej rozpoznawalnym produktem jest kompilacja o wiele mówiącym tytule "Tokyo-Tel Aviv". Po trzech latach działalności postanowiono wydać składankę, o trochę nietrafionym tytule "Best Of Noga". Chodzi o to, że pośród 14 utworów raptem 6 było wydanych wcześniej w tej oficynie, a pozostałe opublikowane są dzięki zakupieniu licencji. Zabieg to zaskakujący patrząc na dzisiejsze rynkowe realia, niemniej jednak tracklista nie odbiega znacznie od głównego nurtu wytwórni. "Best Of Noga" dzięki charakterowi swobodnej kompilacji jest pewnego rodzaju prezentacją izraelskiego full-onu czasów dzisiejszych i niedalekiej przyszłości. Bardzo wyraźnie widać w nim odejście od, do niedawna tak intensywnie promowanych klimatów hard dance, na rzecz większej dawki uproszczonych melodii. Trend ten zapoczątkowali bodaj chłopaki z Sesto Sento albumem "Come Together", którzy najwidoczniej po czasie zyskali sobie kilku naśladowców. No i tyle można powiedzieć o klimatach składanki. Z pewnością nie jest to propozycja dla ludzi wymagających. Czasami jest to materiał aż zbyt prosty, za mocno nawiązujący do pierwszego rzutu komercyjnego "techno" prezentowanego na chyba każdemu z nas znanej stacji telewizyjnej VIVA. Jednak szczerze się przyznam, że nawet mimo bardzo podobnych konstrukcji każdego kawałka składanka o wiele fajniej wpada mi w ucho, niż niejedna toporna i masywna konstrukcja hard dance, do których chyba już nigdy nie przywyknę. Nie jestem zwolennikiem tego stylu, jednak najwyraźniej bardzo długo nie miałem do czynienia z podobną muzyką i bez problemów przetrzymałem kompleksowy jednokrotny odsłuch. Składanka, jak coraz więcej ostatnio wydawanego materiału - raczej dla fanów tego dokładnie (jakikolwiek on by był) stylu. No i w tym przypadku dla bywalców techno dyskotek, którzy w poszukiwaniu energii mogą przypadkiem zaplątać się w tych okolicach. Co kto lubi.

Amnesia