Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

extrasensory perception


extrasensory_perception
Mikrokosmos Records, 2007


1. FREq - Avatar
2. Liquid Soul vs FREq - Liquid Frequencies (Liquid Soul Remix)
3. Earsugar - New Era
4. Visua - Spindrive (Gaudium Remix)
5. Infinity - Stratosphere
6. Andromeda - Plazza Del Trippy
7. Behind Blue Eyes - Rumble In The Jungle (Zen Mechanics Remix)
8. Side A - Cansas City Shuffle
9. Martin - What The "Bleep" Do I Know?

Kompilacja z utworami progressive trance, które nie będą trącały stęchłym electro i housem, jakimi raczą nas częstokroć Iboga Records i Tribal Vision Records - czy to możliwe? Ależ tak! Wystarczy zwrócić swoje oczy na wytwórnię Mikrokosmos Records, oficynę Nicola Capobianco (Liqid Soul) i Martina Knechta (DJ Martin). Krążek o nazwie "Extrasensory Perception" to druga pozycja w katalogu wydawniczym ich wytwórni. Za dobór nagrań odpowiedzialni są Liquid Soul i DJ Martin. Skusić do tej przygody mogą oczywiście nazwy pokroju FREq, Andromeda, czy wreszcie Liquid Soul.

Inicjatorem cudownych doznań jest Aran Gallagher, czyli FREq, jeden z niekwestionowanych liderów progresywnego ruchu. "Avatar" to przestrzenny, mocno absorbujący numer z typowymi dla muzyka patentami, z pewnością skuteczny na parkiecie. Dalej mamy remix "Liquid Frequencies", czyli połączenie wibracji FREq i Liquid Soul, które wypada nader dobrze. Drugi z utworów konsekwentnie utrzymuje klimat zbudowany przez poprzednika, dorzucając do tego więcej plenerowej atmosfery. Earsugar to projekt dwóch panów stojących za tą kompilacją. "New Era" to dość jednostajny i monotonny utwór, jednak przy odpowiednich warunkach (dobre nagłośnienie i polana) nie ma miejsca na nudę. "Visua - Spindrive" w remiksie Gaudium to słuszna porcja masywnego, przestrzennego transu i zarazem obowiązkowa pozycja dla fanów skocznego transu pod chmurką. Emocjonalną stronę płyty pokazuje Infinity (Nikos Karamalakis) w swoim utworze o nazwie "Stratosphere", która idealnie oddaje jego klimat. Podobnie jak jego koledzy po fachu, również Anders Nillson a.k.a. Andromeda udowadnia, że "Extrasensory Perception" pogardzą tylko głupcy. Fakt, Nillson powiela w "Plaza Del Trippy" stare schematy znane z jego autorskich albumów, ale jak ich nie lubić. Utwór z numerem siedem, czyli remix "Rumble In The Jungle" to moim skromnym zdaniem jedna z najlepszych pozycji na tym krążku. Kiedy słucham tego numeru przed oczami przelatują mi imprezy organizowane przez nasz rodzimy kolektywu MoonUnity, znany z zamiłowania do progresywnego transu. Dynamiczna oś utworu w połączeniu z hipnotycznym klimatem z łatwością wznieci ogień na parkiecie. Olivier Chambier, artysta występujący pod pseudonimem Side A, proponuje nam "Cansas City Shuffle", czyli luksusowy progressive prosto z Francji. Utwór ten eksponuje dość klubowy profil i z łatwością zatapia odbiorcę w marzycielskim świecie. Jest to bezsprzecznie mój ulubiony numer na tej kompilacji. Oczywiście jak na krążek opatrzony metką "progresywna moc" przystało, artyści nie zdejmują nogi z gazu. Ostatni z utworów to żaden leniwy chillout, czy też delikatny progresik. Martin Knecht zadaje kłam twierdzeniu, że płyty należy kończyć czymś luźniejszym i serwuje nam "What The "Bleep" Do I Know?", który można opisać w skrócie jako pompatyczny, tłusty, basowy monster. Wspaniałe, upliftingujące melodie nadają całości dodatkowego posmaku i trzymają w imprezowym amoku aż do finału.

Przyznam, że z pewną obawą obserwowałem przemiany związane z progresywną stroną psytransu. Wielokrotnie artyści, starając się poszerzać swoje horyzonty, czy też podążać za modnymi trendami (bądź jedno i drugie), zasypywali nas produkcjami, o których można powiedzieć tylko jedno: przy progressive trance to to nie stało. Rzecz ma się inaczej z opisywaną tu płytką z Mikrokosmos Records, gdzie nie ma ani grama minimalnej, house'owej czy electro sztampy. Płytę słucha się "od deski do deski", nie uświadczymy tu żadnych wypełniaczy, przy których palce nerwowo szukają przycisków odpowiadających za zmianę utworu na płycie. Mamy tu progressive, że palce lizać. Po prostu pycha, cud miód malina i w ogóle. Bierzcie w ciemno i delektujcie się każdą minutą. Obcowanie z tą płytą z pewnością nie będzie stratą czasu, czego nie mogę powiedzieć o wielu pozycjach z katalogu dwóch wytwórni wymienionych we wstępie. Dowodem na efektowność i efektywność "Extrasensory Perception" niech będą uśmiechy goszczące na twarzach słuchaczy, bądź mimowolna tęsknota za dancefloorami w wersji outdoor lub indoor.

Templar