Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

infinity


infinity
Liquid & Solid Records, 2006


1. Magnetik - Overture To Infinity
2. Pion - Beta
3. Dickster vs Anarchy - On The Hunt
4. Wizzy Noise - Mind Scanner
5. Manibus - Liquid Eyes
6. Orion - Late Night Exposure
7. Altom vs Wizzy Noise - Fifty-Fifty
8. Polaris - Circles Rmx
9. Vector - Daily Flame
10. Manifest - A Day After

Liquid & Solid Records to pierwsza serbska wytwórnia płytowa ukierunkowana na psytransowe brzmienia. Działalność rozpoczęła w 2003 roku i od samego początku jest w bliskiej współpracy z bardzo znanym włoskim labelem Neurobiotic Records. "Infinity" jest drugą składanką opublikowaną w tej wytwórni. Zawiera utwory bardzo znanych projektów pokroju Dickster, Wizzy Noise, Altom czy Orion, jak też młodych stażem serbskich producentów typu Magnetik, Pion, Manibus czy Manifest. Już od pierwszych brzmień słychać, że jest to składanka przygotowywana od samego początku do końca z pewnym zamysłem. Zresztą nie ma co się dziwić, gdyż jak informuje wkładka, większość kawałków była komponowana z myślą o tej właśnie kompilacji. A zaczyna się ona spokojnym, operowym wręcz intro, następnie jej klimat cały czas się zaostrza, a kawałki przyspieszają. Już słychać to w drugim utworze autorstwa Vladana Jarića (Pion), który zaczyna się dość spokojnie i niepozornie, żeby niewiadomo kiedy zmienić się w numer z rozkręcającymi melodiami i energetyczną linią basową. W pozycji numer cztery w pewnym momencie nieco przesadzono z chwilowymi rzeźnickimi motywami, ale i tak jest to numer dość spokojny jak na ostatnie produkcje Wizzy Noise. Poza tym jak zawsze w przypadku tego duetu - jest ciekawie i mimo że mocno, to także dość interesująco. Kolejny utwór, to nieco spokojniejsza, ale równie interesująca produkcja Nikoli Vujnovića a.k.a. Manibus. Kawałek nieco uboższy w ilość pomysłów, czy też melodii, ale dzięki temu jest nieco spokojniejszy i skupiający większą uwagę na pojedynczych brzmieniach. Warto zaznaczyć, że ich dobór w zasadzie niczym nie odbiega od międzynarodowych standardów. Kolejny artysta międzynarodowego pokroju, Orion, zaprezentował utwór nieco bardziej oszczędny w mocy, jednak równie interesujący jak pozostałe. "Late Night Exposure" zawiera sporo ciekawie dobranych brzmień i sampli fajnie wychodzących i chowających się w mrocznej syntetycznej przestrzeni. Kolejny po nim to współprodukcja francusko-grecka autorstwa Altoma i Wizzy Noise. Panowie już od pierwszych sekund nie oszczędzają w środkach i mocy. Stworzyli szybkiego, mrocznego wymiatacza, który dość mocno hipnotyzuje niektórymi, czasami szalonymi, motywami. Troszeczkę brakuje mi tutaj analogowego niedopowiedzenia znanego z wczesnych produkcji, jednak zdecydowanie rekompensuje mi to bardzo wkręcająca i euforyczna końcówka utworu. Śmiem twierdzić, że jest w stanie poruszyć każdą imprezę, na której grana jest podobna muzyka. Mimo że płyta prawie cały czas zawiera materiał dość energetyczny, to na szczęście pod koniec nieco zwalnia za sprawą kolejnego serbskiego utworu - tym razem autorstwa duetu Manifest. Kawałek jest nieco wolniejszy i spokojniejszy od poprzedników, jednak również zawiera elementy niezbędnego mroku. Myślę że świetnie nadawał by się do słuchania w plenerze w momencie, gdy na niebie pojawiają się pierwsze jaśniejsze przebarwienia zapowiadające niedługo wschód słońca. Podsumowując, właściciel wytwórni, DJ Stomas, zebrał dość solidny zestaw utworów artystów znanych i niewiele im ustępujących młodszych projektów. Myślę że dobrze to wróży labelowi i za jakiś czas nie będzie to tylko ciekawostka z Serbii, lecz interesująca firma na całym fullonowym rynku.

Amnesia