Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

kiss the future 2 - proycon


kiss_the_future_2_-_proycon
Atomic Records, 2000


1. Saiko-Pod - Pling Pong
2. Psychaos - Creative Anomaly
3. NTSX - Dreamshot
4. The Antidote - Chewbacca
5. Tortured Brain Vs Steriliser - The Dealer
6. Morphem - Zwergensaft
7. Man With No Name - Deep Trouble In Outer Space (Original 94 Mix)
8. Nucleus - Hovercraft (System Mix)
9. Etnica - Simulate The Future

Działająca od dwóch lat Brightonowska oficyna elektronicznej psychedelii dostarcza na rynek swoją kolejną kompilację. Mimo niedługiego stażu na rynku zalicza się już do najbardziej progresywnych i nowatorskich wytwórni na światowej scenie psytrance, a na wyspach brytyjskich zaliczyłbym ją do pierwszej trójki. Artyści tacy jak Joti Sidhu, Dino Psaras, Iain Rive gwarantują najwyższej jakości jazdę. Ze składanki na składankę Atomic jest coraz lepszy, a "Kiss The Future 2 : Procyon" to czysty miód dla uszu fana wysmakowanej psychedelii, jaką Dino Psaras i spółka emitują. Na początek Saiko Pod z kawałkiem "Pling Pong". Halucynogenni mistrzowie nie zawodzą, kwaśne pejzaże, skoczny bit dobrze stymulują na początek. Za ciosem naciera Joti ze swoim Psychaosem i track "Creative Anomaly". Masywny, monumentalny trans to wizytówka jego produkcji dla własnej wytwórni. Kawałek jest kontynuacją drogi obranej na debiutanckiej płycie "Cause And Effect". Zaczyna się klasycznym bitem, talerze, a potem motyw z 303 oparty na 3 nutach, który wydaje się być wręcz infantylny, no po prostu każdy może cos takiego skomponować. Owszem może i każdy, ale tak rozwinąć potrafi tylko Joti. Dodatkowo wprowadzony klimat niepokoju sferycznym pejzażem, i hipnotyczny wokal dopełniają całości. Tu po prostu klękasz przed ścianą dźwięku, masywną skałą która wyrasta z ziemi w górę przesłaniając światło. Joti tworzy trans w czystej postaci, ciężki, monotonny, hipnotyczny, który po prostu rozp.... parkiet. Dobra robota. Czas na chwilkę oddechu przy "Hovecraft" Nucleusa w remiksie Purple & Steva Ronana. Numer na środek imprezy, hipnotyczny, z genialnym wypełnieniem przestrzeni subtelnym klawiszem rozwiniętym w delikatnie tajemniczy koniec. Dalej Antidote z "Chewbacca". Zupełnie odmienny klimat od "C3P04" z "Electrosect" maksymalnie skocznego, energetycznego kawałka, który każdego popychał na parkiet, nóżka sama chodziła. Tutaj bardziej eksperymentalnie, z rifem gitarowym, trochę mrocznie, kawałek bardziej do słuchania niż tańczenia. Drugi dysk otwiera Tortured Brain vs. Steriliser i "The Dealer". No nie, to jest po prostu rozwałka na maxa. Na początku delikatny bit, schizofreniczne pianino i gadka dilerska, która powala swoją szyderką (na pewno z jakiegoś filmu, ale jakiego to nie wiem), a potem już tylko bezlitosna rzeźnia, ze specyficznym gitarowym brzmieniem. Totalny hit, tu nie ma miejsca nawet na chwilkę zadumy, jak już wsiądziesz to jedziesz do końca. Dalej Morphem z "Zwergensaft". Zupełnie odmienne oblicze Niemców od tego z "Hypnotone" - wcześniejszego singla dla Atomica. Numer totalnie psychedeliczny, kwas sączy się z głośników, a ciało oddaje się tanecznej ekstazie. Dalej może być tylko lepiej. Klasyk gatunku Man With No Name i oryginalny mix z '94 "Big Trouble In Outer Space". 94 ale nie ustępuje całej reszcie, bardziej goa niż psy, zabiera nas w kosmiczna podróż. Martin Freeland dowodzi iż to on jest jednym z ojców goa trance, a napisany w czasie narodzin sceny numer, dzis świetnie się sprawdza, dowodząc wizjonerstwa twórcy. Chłopaki dobrze wiedzieli jak zakończyć gwoździem programu jest legenda transu, psychedeliczni guru z Milanu - Etnica i "Stimulate The Future". Tutaj potwierdzają tylko powrót do wielkiej formy, powoli rozkręcają słuchacza by po dwóch minutach wynieść go na orbitę dźwiękowych rozkoszy i tak już lecimy do końca. Bardzo ostry numer, doskonały finał całej historii przy użyciu klasycznej 303-jki. "It's a Sub Space Transmiter" i przenosimy się do następnego wymiaru. Możemy tylko podziękować twórcom "Kiss The Future 2 : Procyon" za wspaniałą dawkę elitarnej psychedelii, która doskonale sprawdza się zarówno na parkiecie, jak i w domowym zaciszu. Polecam - słuchajcie maksymalnie głośno, a ja już oczekuje z niecierpliwością na następną propozycję Brightończyków.

Psykosonic