Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

streamline


streamline
Nano Records, 2005


1. Headroom - Sweet Like A Lemon
2. Jumanji - Autumnal
3. Beatnik - Pass The Parcel
4. Laughing Buddha & Hopi - Subatomic Spiral
5. Hydrophonic & Headroom - Lank In Tents
6. Hemisync - Abused Radio
7. Dickster & Annarchy - Dual Modification
8. Protoculture - Circadians
9. Allaby - Cloud 9 (The Electric Ant Remix)

Dwunasta z kolei produkcja Nano Records, czyli całkiem dobry (jak teraz na to patrzę z perspektywy) rok 2005. Czasy niejako "sprzed" pierwszego albumu Headrooma ("Artelligent", 2008, również Nano Records), okres świetności Protoculture i coraz mocniej zarysowujące się dokonania Dickstera (który jak na razie poraził wszystkich kolaboracją z Aphid Moonem, czyli sławetnym krążkiem "Big Fish" wydanym dwa lata później w tej samej wytworni). Trzeba przyznać, iż "Sweet Like A Lemon" jest niejako zapowiedzią tego, co dostaniemy w solowej produkcji Headrooma - świetnie rozwiązane pady, wysoki poziom zakwaszenia i specyficzny styl Adama Metcalfe należycie podnoszą ciśnienie na parkiecie. Następny kawałek należy do Dick Trevor i Jona Forda. Jest to ciekawie kwaskowaty eksperyment, oszczędny w wyrazie i dosyć interesujący. Dopiero "Pass The Parcel" odpowiednio niszczy systemy z nagłośnieniem. To jest właśnie takie rozkręcenie atmosfery o jakie chodzi, bo chociaż początkowa cukierkowa wstawka drażni, to dalej jest już o wiele lepiej. Idealny bas i przyjemnie poupychane umilacze stawiają ten fragment składanki bardzo wysoko. Radosny i optymistyczny letni numerek, a sedno tzw. flow znajduje się w dwudziestej sekundzie drugiej minuty. Kolejny ciepły utwór to kolaboracja LB i Hopi w postaci "Subatomic Spiral", który również utrzymuje wysokie poziomy energii. Ponownie znajdziemy tutaj cudny acid wsparty pogłosami i smaczkami w postaci synergicznie sunącej po boku melodii. Świetny kawałek! Jeszcze jeden raz możemy zapoznać się z wpływem Headrooma przy numerze, który zmajstrował wspólnie z Hydrophonic. Jest nieco spokojniej i mamy czas na nabranie powietrza do płuc. ;) Fajnym bajerem jest kawałek "Abused Radio" i tutaj już bez wyrzutów sumienia mogę napisać, że jest solidnym wypełniaczem. Niczym kowal wykuwający kolejny miecz dla Wiedźmina ;) - takie skojarzenia napływają wraz z "Dual Modification" i jest to odpowiedź na pytanie jak bardzo ważny jest duet stopa + bas w psytrance. Niespełna siedmiominutowy numer Protoculture przypomina najlepsze czasy (w tym nieśmiertelny "Avalon") twórczości Nate Raubenheimera. Są kapitalnie wkomponowane melodie, rozbujany aranż i wszystko co najlepsze w imprezowej muzyce! Końcówkę albumu wypełnia festiwalowy ugniatacz mrówek, czyli "Cloud 9 (The Electric Ant Rmx)" i od razu trzeba podkreślić, iż słowo "wypełniacz" zupełnie mija się z prawdą. To tłusty, absolutnie transujący numer z cudownym basem, wspaniałym kickiem i porażającymi energia leadami.

Jak dla mnie produkcje Allaby, Beatnix, Protoculture oraz Laughing Buddhy & Hopi to absolutni faworyci tej kompilacji. Dla nich warto ją mieć.

JetMan