Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

supermarket


supermarket
Ultiva Records, 2008


1. ManMadeMan - The Path
2. Oscuro - Darkness Fighter
3. Barby - Phase
4. Opsy - Dig A Hole
5. Manibus - Hello
6. Le S4B0T3UR - Coroded
7. Pinga - Leave The L
8. Cujorius One - We Turn Our Faces Dirty
9. Phasetech - Vibrasonic
10. Trimada - Cloverfield

"Supermarket" jest czwartą pozycją wydawniczą w katalogu internetowej oficyny Ultiva Records. Spotkali się tu przedstawiciele Wielkiej Brytanii (ManMadeMan), Izraela (Oscuro), Chile (Barby), Serbii (Opsy, Minibus oraz Phasetech), Szwecji (Le S4B0T3UR i Trimada) i Danii (Cujorius One). Wszyscy oni mają jeden cel - wzniecić mocno ogień w tech-transowym palenisku, którego żaru tak często nam brakuje.

Pierwsze iskry skrzesał duet ManMadeMan. Utwór zaczyna się kołyszącym, marzycielskim chilloutem i już można by pomyśleć, że mamy do czynienia z kolejnym trackiem, którego zadaniem jest pełne wyciszenie, jednak po pewnym czasie przeradza się on w tętniącego życiem stonowanego technicznego potwora. Powleczony w głębie studni sunie jednostajnym rytmem ku dalszym pozycjom. Tak oto lądujemy wraz z "Darkness Fighter", który podnosi ciśnienie mocnym rytmem i pogłębiającą się, posępną atmosferą. Utwór "Barby - Phase" to produkcja z bardziej "ruskim" zacięciem i choć odstaje od profilu prezentowanego przez "Supermarket", to stanowi smakowity kąsek dla miłośników tego typu dokazywania z dźwiękami. Chłodny "Dig A Hole" jak żywo przypomina mi starsze produkcje Jerzego Przeździeckiego jeszcze z czasów Preacoxa. Manibus zaserwował prawdziwego ciężarowca, który z impetem atakuje nasze receptory słuchu. "Coroded" to, jak sama nazwa wskazuje, bardziej skorodowany i suchy kawałek, który sabotuje nasze uszy pozornie chaotycznymi falami zabrudzonych dźwięków. W numerze siódmym Pinga proponuje dla odmiany coś bardziej żywszego, ale nie odstępującego na krok swoich technicznych braci. Skoczny, ciut duszny klimat, nakręcająca dynamika i dobra perkusja przemawiają na korzyść tego utworu. Prawdziwą ucztę dla miłośników dobrych dźwięków stanowi Cujorius One i "We Turn Our Faces Dirty". Iście paranoidalny twór mknie przez tech-transową pustynię solidnymi susami. Równie dobry i odpowiednio pikantny jest przedostatni z utworów, "Vibrasonic". Kończymy z wysuszonym na wiór "Cloverfield", wyjętym jakby żywcem z płyty "X-Dream - Irritant".

Kompilacja ta to 75 minut z artystami, którzy z werwą eksplorują świat ciężkiego i mechanicznego brzmienia nowoczesnego tech-transu, przez co "Supermarket" stanowi nie lada gratkę dla fanów bardziej chropowatych dźwięków. Całość to dobrze poprowadzona przygoda ze stechnicyzowanymi brzmieniami. Na pierwszy rzut ucha wydaje się, że jest jednostajnie, ale po pewnym czasie łatwo dojść do wniosku, że w każdym z utworów dzieje się właściwie sporo. Dajcie się skusić.

Templar