Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

think different


think_different
Echoes Records, 2006


1. Perfect Stranger vs Ace Ventura - Perfect Ace
2. Paste - Down On The Streets (Echotek Remix)
3. Fusi & Johnson - Respect
4. Vibrasphere - Capsize
5. Ace Ventura - Go With Da Flow (Morax Remix)
6. Tegma - Bratislava Next
7. Fitalic - The Way
8. True Lies - If You Wanna

Progresywna scena psytrance przez ostatnie miesiące przechodziła pewną ewolucję. Na rynku pojawiło się sporo utworów coraz bardziej nawiązujących do house'u, electro czy progressive. Spowodowało to zwiększenie zainteresowania tym stylem zarówno wśród obecnych transiarzy, jak też ludzi, którzy dotąd nie mieli nic wspólnego z tą muzyką. Co ciekawe, moda ta tak widoczna w Niemczech, odbiła się pewnym echem także w Izraelu, czego efektem są zwiększająca się ilość bliskowschodnich progresywnych produkcji, jak też m.in. ta składanka. Tworzące ją osiem kompozycji jest przekrojem poprzez kilka najbardziej widocznych elementów tworzących dzisiejszy progressive. Najbardziej transowo, melodyjnie i z lekką nutką tajemniczości zagrał duet Vibrasphere. Pokazali oni bardzo charakterystyczne brzmienie, pełne melancholii i rozmaitych uczuć, które najlepiej oddał wydany na początku 2006 roku album "Archipelago". Dla fanów izraelskich twórców, którzy także coraz częściej zaglądają w progresywne okolice, mam do zaproponowania utwory Ace Ventury, Perfect Strangera i Paste w remiksie Echoteka. Kawałki te wypełnione są syntetycznym, ale ciekawie dobranym i ogładzonym brzmieniem. Dobrze sprawdzą się w trakcie słuchania w domu, ale dzięki swej dynamice zwojują też niejeden imprezowy parkiet. Ostatni europejski trend, czyli coraz dosadniejsze wplatanie elementów house i progressive, zaprezentowali Fitalic, True Lies (poboczny projekt bardzo popularnych niemieckich DJów Montagu & Golkonda), oraz Morax, który dokonał remiksu utworu Ace Ventury. Kompozycje te fajnie mogą sprawdzić się jako warm-upy przed czymś szybszym i bardziej energetycznym. "Bratislava Next" Tegmy uwypukla z kolei tegoroczną modę na coraz wyraźniejsze łączenie psytransu z dźwiękami electro lat 80-tych. Muszę się przyznać, że nie jestem entuzjastą tego trendu, jednak mimo wszystko chętnie wracam do tej kompozycji, wypełnionej dobrze dobranymi i klimatycznymi brzmieniami symulującymi instrumenty analogowe. Ostatnia, nie wymieniona wcześniej pozycja, to utwór nagrany przez duet Fusi & Johnson, który przypomina wczesne produkcje Iboga Records. przedstawiającej niemiecko-skandynawskie eksperymenty z minimal transem. Jednak kompozycja ta wzmocniona została o dzisiejsze brzmienie, dynamikę i mastering, przez co zdaje się bardziej wyraźna i ciekawa. I tak oto mamy za sobą debiut bodaj pierwszej, nakierowanej przede wszystkim na progresywną skalę psytransu izraelskiej wytwórni. Wszystko wskazuje na to, że jest to oficyna celująca bardzo wysoko, która będzie się starała wybić na swojej, a dzięki temu także światowej scenie transowej. Niestety najlepsze czasy tej muzyki mamy już za sobą, przez co płyty nie są już czymś tak niesamowitym i intrygującym jak kiedyś. Progressive dni dzisiejszych jest już czymś innym. Nie opowiada tak ciekawych historii jak kiedyś, jednak nadal fajnie brzmi i potrafi zainteresować. Biorąc pod uwagę takie zagadnienie, Echoes Records jest debiutantem, na którego warto zwrócić uwagę. Myślę, że w przyszłości zaskoczy jeszcze rozmaitymi fajnymi pozycjami wydawniczymi.

Amnesia