Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

tour de trance


tour_de_trance
Neurobiotic Records, 2011


1. Avalon, Waio & Cyrus The Virus - Transitions
2. Earthling & Touch Tone - Vasseyva (feat. Justin Chaos & Hemi Sync)
3. Silicon Sound & Sonic Species - Doomsday Hit
4. Sonic Species - Drums At Dawn (Zen Mechanics Rmx)
5. M-Theory - Woodbox
6. Dickster - One And Together
7. Screenagers - Take Control
8. Edoardo - Safe Landing
9. Silicon Sound feat. DJ Psychotrop - Unsophisticated

Bardzo się podekscytowałem widząc zapowiedź tej składanki na Psyshopie, szybko jednak mój entuzjazm opadł, kiedy przypomniałem sobie słabą formę, jaką prezentuje od jakiegoś czasu Neurobiotic Records. Stosunkowo świeże było także rozczarowanie kompilacjami typu "Tokyo 5 a.m.", które wyglądały imponująco od strony składu artystów, jednak słabo od strony zawartości muzycznej. Widząc jednak doborowe towarzystwo w osobach Silicon Sounda i Dickstera pomyślałem sobie, że może nie będzie tak źle. I rzeczywiście. Mimo, że składak nie jest jakimś trzęsieniem ziemi, to znajdziemy na nim całkiem przyzwoite numery, a kilka z nich jest wybitnie dobrych. Do zacnego grona zaliczyłbym masywne "Transitions" i "Vasseyva", prosty acz zgrabny remix "Drums At Dawn" i "One And Together", który pokazał, że Dickster mimo popadnięcia w pewną rutynę dostarcza to co trzeba: żywe, spontaniczne, kwaśne i sympatyczne bomby energetyczne. Trafiły się też słabe lub nijakie tracki, które poza bladym "Woodbox" należą do kompilatora: utwór autorstwa Screenagers (koprodukcja z Jotom Sidhu) i autorski "Safe Landing", który brzmi jak gdyby był Edoardo postanowił opublikować swoje niedokończone próby w studio. Osobna wzmianka należy się Johannesowi Regnierowi a.k.a. Silicon Sound. Facet co prawda popełnił jakiś czas temu singiel "Reshape", ale poza tym o jego flagowym projekcie ani widu, ani słychu, nie wspominając już o zapowiadanym od lat kolejnym albumie, który to pozostawił fanów Silikona z wywieszonymi jęzorami na pastwę losu. Zamieszczone tu utwory jego autorstwa wynagradzają to z nawiązką. "Doomsday Hit", współtworzony z Sonic Species, stanowi solidną propozycję dla fanów zdecydowanego transowego uderzenia podszytego przestrzennymi tłami i szczyptą katastroficznej tajemnicy. Kawałek ten przypomina mi trochę produkcje rodzimych Stellar Magnitude. Ostatni utwór to kolejny z historii tej dwójki team-up Johannesa z DJem Psychotropem. Kładący mocny nacisk na perkusję "Unsophisticated", który pojawił się wcześniej na wspominanym singlu w remixie The Antidote, pokazuje swoje oryginalne oblicze, dodajmy dość osobliwe w porównaniu z pozostałymi numerami, jak i "typowymi", zwykle tłustszymi utworami Francuza. Ciekawy, inny. Koniec końców banał i przeciętność, stanowiące od pewnego czasu fundamenty wydawnictw Neurobiotic Records, zdają się odchodzić w niepamięć wraz z coraz bardziej treściwymi utworami, choć może zbyt wcześnie, by wyrokować. Pomału wytwórnia odkupuje się w moich oczach i uszach. Oby tak dalej.

Templar