Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

astral projection - one


astral_projection_-_one
TIP Records, 2012


1. One
2. One (Hujaboy Higher Remix)
3. One (Sandman Remix)
4. One (A-Team Remix)
5. One (Yurika Remix)
6. One (Piatto Remix)



Praktycznie od dekady internet był karmiony informacjami o kolejnym albumie Astral Projection. Z wywieszonymi językami czekali już chyba tylko najbardziej zatwardziali fani izraelskiej legendy, reszta zaś - chyba słusznie - machnęła na to ręką. W końcu nikt przy zdrowych zmysłach nie spodziewa się chyba "Dancing Galaxy 2" czy numerów na miarę "Mahadeva". Tak czy inaczej kolejny krążek AP zyskał status transowego odpowiednika gry "Duke Nukem Forever", choć trzeba dodać, że ta po wielu latach ujrzała jednak światło dzienne - dodajmy, że okazała się być wielkim rozczarowaniem i wysoce niedopracowanym produktem. Tymczasem płyty Astrali ani widu, ani słychu, za to obrotni Izraelczycy nawiązali kooperację z inną legendą, wytwórnią TIP Records, gdzie postanowili wydać swój singiel "One". Znajdziemy tu tytułowy utwór oraz pięć jego interpretacji w wykonaniu innych artystów, m.in. dawno nie słyszanego Sandmana.

Cóż można rzec. Klimatem blisko utworowi "One" do albumu "Amen" sprzed dziesięciu lat. Nie jest on jakoś szczególnie porywający, ale nie zaszkodzi się z nim zapoznać. Astralom udało się przemycić lekką ręką odpowiednią dozę właściwej dla siebie euforii i energii, chociaż próżno tu szukać mocy na miarę ich starych kawałków, które niosą jak trzeba po dziś dzień. Dalej kawałek bierze na tapetę jeden z rezydentów wytwórni, Hujaboy. To zdecydowanie zorientowana na trancefloor interpretacja w typowym dla artysty pompującym stylu. Bardzo ciekaw byłem wersji Sandmana. Otrzymaliśmy przyzwoity, upliftingujący numer, jednak nie czuć tutaj geniuszu tego muzyka, który słynął niegdyś z niesamowitych i nieszablonowych rozwiązań, choć parokrotnie można poczuć przez chwilę ducha starego Sandmana. A-Team (Painkiller & Bliss) to oczywiście typowa dla nich parkietowa torpeda jakich wiele. Yurika to mocno sztampowy full-on, o którym można szybko zapomnieć, zaś Piasto prezentuje klubowe podejście do "One", które nijak ma się do oryginału i zanudza na amen.

Singiel "One" pozostawia bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony fajnie jest widzieć, że Astrale próbują wrócić do gry, z drugiej strony robią to dość nieudolnie, a jeśli wziąć jeszcze pod uwagę miałkie remiksy ich nowego utworu, to może lepiej, żeby zostali w studio nagraniowym dłużej i poważnie zadbali o jakość wypuszczanych kawałków.

Templar