Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

digitalis - the ride


digitalis_-_the_ride
Sinister Recordings, 2007


1. The Ride (Original Mix)
2. The Ride (Kid Blue Remix)







Zastanawiam się ilu z nas pamięta jeszcze takie nazwy jak Shakta, czy znany z pozycji wydawniczych dla Matsuri Productions projekt Digitalis? Od kilku lat częstotliwość publikacji stojącego za tymi projektami Seba Taylora zmniejszyła się prawie do zera, dlatego wyobraźcie sobie moje zdziwienie, gdy ujrzałem informację o ukazaniu się tej EPki. Zgodnie ze stylem Digitalisa płyta została oparta na rozmaitych połamanych sekcjach perkusyjnych, jednak jak w drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych forma taka była swoistym eksperymentem dającym dużo szersze możliwości twórcze, w dzisiejszych czasach mocno skrystalizowała się wtapiając w kilka gatunków określanych mianem progressive breaks itp. Właśnie chyba do tego stylu najbliżej EPce "The Ride", która jest bardziej stonowana, ogładzona i mało szalona jak na dawnego Digitalisa. Przez to oryginalny utwór nie potrafi już tak zaciekawić, zaskoczyć i wryć się w pamięć jak wcześniejsze produkcje Seba. Ot brzmi, nie posiada żadnych niedociągnięć i nie odpycha niczym kiczowatym. Przyznam się jednak, że po kilkukrotnym przesłuchaniu nadal nie utkwił mi w pamięci niczym charakterystycznym, co chyba spowodowane jest brakiem interesującego pomysłu ogólnego. Nieco lepiej jest w przypadku remiksu dokonanego przez Kid Blue. Owszem, tutaj też mamy do czynienia z breakiem nakierowanym na bardziej progresywno-house'owe pole, jednak reinterpretujący go twórca upuścił nieco bardziej wodze fantazji, dzięki czemu w utwór wplecione zostało więcej kosmosu, uśmiechu i pewnego rodzaju spontaniczności. Kawałek nie jest więc tak hm... poważny i stonowany jak w przypadku oryginału. Potrafi bardziej wkręcić i zainteresować, przez co wydaje się że może bardziej się sprawdzić na imprezach czy w trakcie swobodnego przesłuchiwania. Digitalis wrócił, z tego należy się cieszyć. Może zapowiada to powrót do wydawania nieco bardziej tanecznych projektów Seba Taylora. Przyszłość pokaże w jakich klimatach będzie się on chciał obracać, mam jednak nadzieję, że jeszcze usłyszymy coś ze specyficznym nieposkromionym smakiem Digitalisa, bądź interesujących wizji Shakty.

Amnesia