Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

infected mushroom - deeply disturbed


infected_mushroom_-_deeply_disturbed
BNE, 2003


1. Infected Mushroom - Deeply Disturbed (Edit)
2. Infected Mushroom - Deeply Disturbed (Yahel Rmx)
3. Infected Mushroom - Deeply Disturbed (Violet Vision Rmx)
4. Infected Mushroom - Deeply Disturbed (Original)
5. Infected Mushroom - Drop Out

Przyznam się, że nigdy nie szalałem za tym duetem z bliskiego wschodu, choć wiele ich kawałków z niekrytą radością słuchałem w domu. Singiel ten jednak mnie nieco załamał, ponieważ w zasadzie nie zaprezentował sobą nic ciekawego. Owszem, jak zawsze Infectedy popisują się swoją bardzo dobrą techniką tworzenia dziwnych brzmień, oraz niestandardowych barw łamiąc pady na wyszczerbione urywki dobijające tylko wymęczone codziennością umysły, ale szczerze coś mnie strasznie denerwowało. Może zareagowałem tak dlatego, że na początku przesłuchałem remiks zrobiony przez Yahela, a tam zaszokował mnie wstawiony śpiew Dopiero po przesłuchaniu kolejnych interpretacji okazało się, że w oryginale był to wokal Berry Sakharota, który nagrał rok wcześniej z Infectedami wspólną EP'kę "Birthday". Wersja Yahela, mającego często ciągotki w stronę delikatnego, ale prostego i zmierzającego w stronę komercyjnego transu na tyle mnie przeraziła, że już się chyba nie przekonam do tej pozycji. Dla mnie jest ona delikatnie ujmując pomyłką dającą tylko wielu spekulantom (takim jak ja) powody do kolejnych bezowocnych rozważań na temat granicy dobrze wykonanego eksperymentu. Całość może ratować nieco ostatni, utrzymany w klimatach zakręconego downtempo "Drop Out", jednak niestety znowu jest tam użyty wokal. Nieco mi to przypomina drugi album Shpongle, jednakże w o wiele gorszym wykonaniu, bo bez jakiegoś ciekawszego klimatu. Warta przesłuchania jest także wersja Violet Vision. Niestety dźwiękowo nie różni się zbyt od pozostałych trzech remiksów, chociaż interesuje o wiele większe zakręcenie, niekiedy totalne zmaltretowanie dźwięku w filtrach i LFO i podanie tego w bardziej połamanej (czyt. drum'n'bassowej) konsystencji o taktowaniu poniżej 140 BPM. Stanowi to ciekawą alternatywę i zastanawiam się, jak mogłoby zadziałać na parkiecie, jednak nie ratuje to całości, dlatego też radzę ewentualne pieniążki wydać na inną pozycję.

Amnesia