Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

juno reactor - zwara


juno_reactor_-_zwara
Universal Music, 2003


1. Zwara (Sleepwalker)
2. Teahouse
3. Komit
4. Guardian Angel





Ben Watkins tworzy trzon jednej z najbardziej znanych brytyjskich grup tworzących nowoczesną muzykę elektroniczna, z której część daje się zaklasyfikować jako psychedelic trance. Płyty takie jak "Labirynth" czy "Shango" na stałe zapisały się w pamięci wszystkich kochających tego typu brzmienia. Pamiętamy animatrixowe "Conga Fury", czy fenomenalne "Masters Of The Universe" lub kultowe "Pistolero". Jaka jest ta, wydana w listopadzie 2003 roku w Japonii, EPka? Przede wszystkim genialna. Kolejne określenia, które natychmiast przychodzą na myśl to: natchniona, epicka, boska, potężnie transowa... krótko mówiąc - czysta doskonałość. Muzyki tej klasy nie trzeba w zasadzie recenzować, gdyż słowa nie posiadają takiej mocy zdolnej oddać maestrię tego wybornego spektaklu oddziałującego na wszystkie zmysły. To jednocześnie jedenasty singiel, który znalazł się także na ich szóstym albumie (wspomniany juz "Labirynt"). Tematyka? Plemienno-szamanska. Ale pamiętajcie, że to są jedynie słowa. Co jeszcze? Szokujące dopracowanie techniczne i perfekcyjne brzmienie wszystkich instrumentów. A te mrożące krew w żyłach wokale? Lub tez boskie, mistyczne serie bębnów naprawdę najwyższej klasy? Tak, tak - od Juno Reactor wielu artystów mogłoby się duuużo nauczyć. Początek "Teahouse" to nieprawdopodobna wizja walk samurajów, tudzież cudów łamania praw fizyki przez mistrzów z klasztoru Shaolin - te sześćdziesiąt cztery sekundy mają w sobie więcej wschodniej psychedelii, niż wiele obecnie wydawanych płyt. Spokojniejszy "Komit" to już bardziej tradycyjna podróż przez cyfrowe krajobrazy. Ponownie mamy tutaj sporo bębnów, ale także więcej klasycznych, soczystych zmieniających świadomość patentów. Jeśli znacie płytę "Beyond The Infinite", nie trzeba Wam bliżej przedstawiać kawałka "Guardian Angel", który pochodzi właśnie z niego. Utwór spokojnie nadaje się na parkiet, tak samo zresztą jak i opisywany wcześniej "Komit". Być może są tacy, którzy nie wiedza skąd pochodzi ogólnoświatowy kult tej grupy. Sadzę, że ten singiel nadaje się do tego, aby Wam to dobrze uświadomić. Krotko mówiąc - absolutny majstersztyk i niezbędne musisz-mieć!

JetMan