Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

jurek przezdziecki - thirty hurry


jurek_przezdziecki_-_thirty_hurry
Boshke Beats Records, 2009


1. Thirty Hurry
2. Noise Lead Walking







Spora liczba wysokiej jakości wydawnictw od Jurka nieustannie sprawia, że nasze głośniki błagają o jego masywne brzmienia. On i jedna z najbardziej znanych wytwórni w tej branży, Boshke Beats Records, są głównymi dostawcami dźwięków tej kategorii, których tak bardzo dziś potrzebujemy. Nie będę Was zamęczać obszernym wstępem o tym znanym artyście i wytwórni mającej na swoim koncie klasyki. Skupię się na kolejnym ciekawym wydawnictwem, które tylko podkreśla produktywny rok 2009. Od pierwszego singla "Qwerty Poema" w Cocoon, "Odd Ludek" EP w Soundmute Recordings pod aliasem Epi Centrum, poprzez niepokonany singiel "Gain Over" w Synewave (z którego to utwór "Fader Matter" jest dla mnie jednym z najlepszych), po winyl w Whirlpoolsex Music, Juek postawił kropkę nad "i" kolejną mocną pozycją zatytułowaną "Thirty Harry".

Nie czuję potrzeby zilustrowania jego niesamowitej produkcji i świetnych umiejętności w manipulowaniu dźwiękiem, zatem powiem bardziej o koncepcji utworów. Nieunikniony galopujący bas w duecie z przestrzennym kickiem w akompaniamencie gładkości rytmu oznacza początek tego singla. Nigdy nie wątpiłam, że natknę się na rozbrykane conga. Nie zrozumcie mnie źle, tu nie chodzi o przewidywalność, ale o rodzaj bardzo znanego artysty, który na każdej taśmie zostawia ten sam podpis, ale zawsze innym długopisem. Pomińmy opis każdego pojedynczego dźwięku, skoncentrujmy się na momencie rozpoczynającym ten singiel. W pierwszej części tego wydawnictwa główny nacisk położono na pompujące elementy, które dosłownie zwalają z nóg. Podczas gdy masywny, tłusty i gęsty rytm porusza stopami, syntezatory hipnotyzują górną część ciała, szczególnie głowę. Mam wrażenie, że przepaść pomiędzy niskimi i wysokimi częstotliwościami jest potężna, nie ważne jaka jest głębia dźwięku trzymającego te tony razem. W drugiej części singla sytuacja pozostaje praktycznie niezmieniona. Największą różnicą jest to, że mamy "skaczący" rytm i groove, które można nieźle zloopować podczas DJskiego seta. Motyw przewodni utworu zahacza nieco o prawdziwie popowe brzmienie, ale jest tu zaadoptowany do stylu, który artysta preferuje. Największe wrażenie zrobił na mnie lekki, a zarazem bardzo energetyczny rytm, który prowadzi utwór odpowiednim torem, pomijając jego główny motyw.tak poprowadzony, że idealnie wtapia się w styl artysty.

Przygotujcie się na nową falę niesamowitej przyjemności.

Lara (Soundmute Recordings)