Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

reii - faraway times


reii_-_faraway_times
Bump Foot, 2006


1. Wired
2. Not Your Toy
3. Stairs
4. Dreamscape
5. Hidden




Parę tygodni temu na łamach serwisu pojawiły się recenzje dwóch wydanych dotąd EPek polskiego domorosłego muzyka o pseudonimie Alkor. Wciąż jestem zafascynowany jego umiejętnością tworzenia przytulnego klimatu i miłych dla ucha elektronicznych opowieści. Niedawno w rozmowie wspomniał coś o Reii, który również prezentuje swoje prace w Internecie za darmo, oraz podobno jest świetny zarówno technicznie, jak też klimatycznie. Nie potrzebowałem kolejnych rekomendacji i dość szybko zaopatrzyłem się we wszystko, co dotąd wypuścił.

"Faraway Times" dostępna w sieci jest już dwa lata, a przypieczętowało ją japońskie rodzeństwo dwóch oficyn Bump Foot. Dla mnie jest ona bodaj najfajniejszą prezentacją Reiia, która spełniła moje dokładne oczekiwania co do jego muzyki. Przede wszystkim jest kolażem spokojnych opowieści, podążających w dowolnie wybraną przez siebie stronę. Nie jest to coś przewidywalnego, gdyż w jednej chwili może się przekształcić w nieco rytmiczną strukturę z łamanymi samplami, lub też osiąść na przyjemnie krążących po panoramie stereo padach. Delikatne przejścia pomiędzy kawałkami nadają charakter kilku wątkowej opowieści. Warto zwrócić uwagę, że bardzo łatwo przyswajalnej opowieści. Można nawet stwierdzić, że jest to efektem rozmaitych emo-patentów, dzięki którym singiel zdaje się być bardzo naturalny, niczym dźwięk otoczenia słyszanego przez rozmarzoną duszę. Z jednej strony przesycona jest unoszącymi elektronicznymi samplami, wysokimi i przyjemnymi padami, lekko kwaśną i transową fantazją, finezyjnymi pojedynczymi głosikami bawiącymi się w chowanego z rozmaitymi psychodelicznymi patentami. Z innej jednak strony dużo w niej dźwięków niby przypadkowych, pobranych z otoczenia, szumów, sampli z ulicy które złapały rozmowy ludzi, czy dźwięki przejeżdżających samochodów. Bardzo istotne to elementy, które budują niezbędną równowagę pomiędzy cyfrowym aspektem komputerowej muzyki a ludzką potrzebą bliskości i odnajdowania się w świecie sztuki.

Nie ukrywam, świetnie mi się słucha tej EPki. Pobudza ona moją wyobraźnię, pozytywnie nastraja i wycisza. Bardzo również warto zwrócić uwagę na jej aspekt techniczny. Od tej strony nie mam jej nic do zarzucenia i nie widzę prawie żadnej różnicy pomiędzy tym darmowym wydawnictwem, a najwyższą półką płatnych kompozycji z gatunku trance/ambient. No może jest jeden szkopuł. Szkoda, że trwa tylko 20 minut. Niemniej czas ten zdecydowanie nie jest stracony.

Amnesia