Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

the atari.s - original pirate material


the_atari.s_-_original_pirate_material
Phantasm Records, 2008


1. Sound System Speaking
2. Bitcrusher
3. Torque Of The Devil






Scena wydawnicza zaczyna przechodzić bardzo poważne zmiany. Rozwój Internetu i zalew nadmiernej ilości niekoniecznie dobrego materiału zniechęcił bowiem do zakupów płyt, których sprzedaż z roku na rok mocno spadała. Ograniczyło to szanse młodych artystów na zaistnienie w świecie wydawniczym, co jednocześnie zachęciło ich do umieszczania swojej twórczości w Internecie na bazie licencji Creative Commons. Trend ten uwidocznia się ostatnio również pośród znanych na całej scenie muzyków czy wytwórni, dlatego nie powinno dziwić dołączenie do tego grona nawet tak istotnego gracza, jakim jest Phantasm Records.

"Original Pirate Material" to pierwsza zupełnie darmowa propozycja firmowana logo Phantasm Records. Nagrał go duet młodych mieszkańców Meksyku - Iván Vargas i Victor Aguilar. Ich styl, to jak zwykło się kojarzyć z ojczyzną psychodelicznej tequilli kolorowy i bardzo energetyczny full-on. Tylko że tutaj chłopaki zdecydowali się przemycić jeszcze większą dawkę mocy, co zaowocowało trzema imprezowymi bombami. Kawałki te od pierwszych sekund atakują niesamowitą dynamiką, cwaną produkcją i niezłym wywarzeniem brzmieniowym. Ta ściana dźwięku przytłacza swoją masywnością, oraz intensywnie nagromadzonymi nagłymi zwrotami akcji. Dużo tam break-ów, efekciarskiej popisówki, świergocących po wszelkich zakamarkach częstotliwości wkrętów, które po swoich pięciu minutach znów oddają pole zmasowanej energii perkusji i rozedrganego basu. Przypomina to nieco ostatni styl Wizzy Noise, do którego dodano młodzieńczy brak pokory i nieposkromioną moc.

"Original Pirate Material" zdecydowanie nie jest dla fanów stonowanych pejzaży. Z jednej strony nieco odstrasza swoimi zapędami w stronę wrzeszczącego hiciarstwa, z innej natomiast nie da się jej zarzucić sztampowania z kiczowatym bliskim wschodem. Za dużo się dzieje w tych utworach, żeby przeminęły niezauważenie w odtwarzaczu. Stworzono je o ściśle parkietowym przeznaczeniu i tam, jeśli będą zaprezentowane w odpowiednim czasie, pozostawią po sobie jedynie zgliszcza. Ale z tą energią trzeba umieć sobie radzić, gdyż nie zawsze działa ona zgodnie z planem!

Amnesia