Welcome to the Polish Psychedelic Trance Portal

the infinity project - feeling weird remixes


the_infinity_project_-_feeling_weird_remixes
TIP Records, 2013


1. Feeling Very Weird (Original)
2. Feeling Very Weird (Astral Projection Remix)
3. Feeling Very Weird (Astral Projection High Freakage Cut)




Przechrzczenie TIP World na TIP World jakiś czas temu zaowocowało kilkoma niespodziankami i obraniem znacznie ciekawszego wydawniczego toru niż wymęczony do granic możliwości poprzednik. Tak oto stare-nowe dziecko papy Raja związało się z inną legendą sceny transowej: Astral Projection. Izraelski duet od lat tkwi w zawieszeniu jeśli chodzi o wydanie kolejnej pełnoprawnej płyty, co nie przeszkadza im w wypuszczaniu kolejnych digi-singli. Jednym z nich jest EPka, gdzie na tapetę wzięto klasyk The Infinity Project. Wydawnictwo poprzedzone potężną (żeby nie powiedzieć nachalną) kampanią na Facebooku zmaterializowało się w końcu w postaci trzech utworów. Tytułowy służy tu w zasadzie jako przypomnienie starej nuty z 1995 roku, a jego autorami są oryginalnie duet Graham Wood & Raja Ram przy gościnnym akompaniamencie Martina Freelanda (MWNN). Mocno archaiczny (tutaj to żadna wada, a zaleta) dziś numer wciąż szybko teleportuje do początków tej muzyki, co ułatwia przyjemnie brzmiąca perkusja i hojnie rozdane kwaśne pętelki. Z drugim numerem równie szybko przechodzimy do nowych czasów i solidnego liftingu, jakiemu poddali oryginał panowie z Astral Projection. Przyjemnie jest słyszeć, że Astrale wracają z taką klasą i pompą na transowe salony. W czasach po świetnym albumie "Amen" ich dotychczasowe produkcje przeszły raczej bez echa. Tutaj słychać, że nie popadli w trendowe maniery, zachowując swojego specyficznego kopa. Poważną ujmą singla jest natomiast serwowanie tego samego dwa razy, bowiem oba remixy AP nie różnią się zbyt wiele od siebie poza drobną kosmetyką. Mimo to otrzymaliśmy w każdym z przypadków ponad 10-minutowe szlagiery, które świetnie mieszają stare i nowe w odpowiedni sposób, co tylko każe sądzić, że być może Izraelczycy zaskoczą pozytywnie przy kolejnej pełnej płycie. Obyśmy się takiej doczekali.

Templar